Pasażer ukradł marihuanę. Władze lotniska nie spodziewały się takiego zachowania

Na lotnisku w Chicago postawiono pudełka "amnestii". Pasażerowie, którzy opuszczają kraj, mogą bez konsekwencji zostawić w nich produkty z marihuaną. Władze lotniska myślały, że to ułatwi im kontrole i zmniejszy kolejki. Nie spodziewali się, że pasażerowie będą wykradać ich zawartość.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

turystyka.wp.pl
Katarzyna Dobrzańska

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

247

Na lotnisku w Chicago postawiono pudełka "amnestii". Pasażerowie, którzy opuszczają kraj, mogą bez konsekwencji zostawić w nich produkty z marihuaną. Władze lotniska myślały, że to ułatwi im kontrole i zmniejszy kolejki. Nie spodziewali się, że pasażerowie będą wykradać ich zawartość.

Kilka tygodni temu na lotnisku Chicago Midway pojawiły się cannabis amnesty box, czyli pudła, które miały ułatwić szczegółowe kontrole pasażerów. Dzięki nim osoby opuszczające kraj mają okazję, bez konsekwencji, pozbyć się resztek używek przed wejściem na pokład samolotu.

Pasażerowie są zobligowani do pozbycia się wszelkich produktów z marihuaną nawet pomiędzy lotami stanowymi. Wszystko przez to, że w powietrzu obowiązuje prawo federalne, które nie zalegalizowało używek.

Pudełka cieszyły się dużą popularnością, a pasażerowie chętnie korzystali z tego przywileju. Niestety, władze lotniska zauważyły wybrakowanie jednej ze skrzyni. Pracownicy zdecydowali się przejrzeć nagrania z monitoringu, aby ustalić, co stało się z pudełkiem. Okazało się, że pewien mężczyzna wykradał zawartość schowka.

Sprawą zajęła się policja. Anthony Guglielmi, odpowiedzialny za śledztwo, powiedział: "Pudełka 'amnestii' zostały umieszczone na lotniskach w Chicago, dzięki czemu podróżni mają możliwość pozbycia się używek bez konsekwencji. Manipulowanie nimi lub próba usunięcia czegokolwiek, co znajduje się w środku, jest przestępstwem, a detektywi badają tę sprawę" – wyjaśnił.

Powiedział również, że władze lotniska zamierzają ulepszyć system."W nadchodzących tygodniach na lotnisku pojawią się nowe skrzynki, antykradzieżowe. Mają zastąpić te tymczasowe. Nowe skrzynie mają być bezpieczniejsze i mają uniemożliwiać komukolwiek dostęp do materiałów wrzuconych do środka" – dodał.

Lotniska w Chicago nie są pierwszymi, które zainstalowały takie pojemniki. Na podobne rozwiązanie zdecydowały się lotniska McCarran International Airport w Las Vegas oraz Colorado Springs Airport w Kolorado.

Oceń treść:

Average: 9.3 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Etanol (alkohol)
  • Pierwszy raz

Trip z trójką znajomych - C, Sz i K. Dla nikogo z nas nie był to pierwszy raz z psychodelikami. Zdarzyło się już nam nawet wcześniej tripować na kwasie w podobnym składzie - ja z C i Sz. C i Sz z kolei jedli hometa z K. Jedynie ja z K nie miałem wcześniej okazji razem spożywać psychodelików. Pokój C w jego domu rodzinnym. Rodzina C była w domu, ale mieliśmy pełen komfort, jako że rzadko kiedy w ogóle ktoś zaglądał do pokoju, w którym mieliśmy spędzić najbliższe kilka godzin. Zimowy wieczór. Ogólna kondycja psychofizyczna całkiem niezła, chociaż bywało lepiej. Możliwa lekka tolerka. W ciągu ostatnich 3 tygodni zdążyłem odbyć dwa tripy przy 15mg i 10mg 4-ACO-DMT (choć to drugie trudno nazwać tripem z prawdziwego zdarzenia).

Wstęp: Zbieg okoliczności sprawił, że na przełomie 2011/2012, po tym jak długo nie mogłem znaleźć okazji ani towarzystwa, żeby spróbować psychodelików, nagle okazało się, że w okresie trwającym trochę więcej niż miesiąc umówiłem się na aż cztery tripy. Opisywany w niniejszym TR był trzecim z nich. Ze względu na duże ich zagęszczenie jak i inne okoliczności, nastawiałem się raczej na rozrywkowego tripa niż na podróż w głąb siebie. Już od dłuższego czasu planowałem z kilkoma starymi znajomymi zjedzenie hometa albo 4-ACO-DMT.

  • Amfetamina
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Atmosfera pozytywna, jesteśmy gotowi na dobrą nockę. Mam nadzieje, że pogadamy, będzie jakaś beka. Ogólnie same pozytywne myśli. Jedyny problem, to mój komputer, który od jakiegoś czasu wolno działa.

Godzina 17, kręcimy opcje. Speedzik ogarnięty, dobry towar. Jest nas trzech, a ogarneliśmy dobrę 1,5 grama, może więcej, może nawet 2, ale nie jestem ogarnięty w ocenianiu ilości władka. 18.25 walimy dosyć dobre, długie, grube krechy. Ogólnie zajebałem opcje za 20 zł, moje ziomki też coś około, zostawiliśmy coś sobie na nocke.

  • Grzyby halucynogenne
  • Tripraport

saska

Ja i mój adwokat znaleźliśmy sie w przyciemnionym pokoju, na jednej z najbardziej zielonych dzielnic Warszawy, wcześniej zaopatrzeni w piwka, kilka blantów i sto sztuk grzybków. Za oknami powoli się ściemniało, więc pokroiliśmy nasz skarb na kawałeczki, wcześniej dzieląc wszystko na pół i zalaliśmy te cuda wrzątkiem z zielonej herbaty.

  • 4-ACO-DMT
  • Pierwszy raz

Zimne, deszczowe i gnuśne popołudnie w domciu. Pomimo tego, że wszystko dookoła od rana chciało mi popsuć nastrój to na samą myśl o tripie od razu miałem banana na ryju. Także nastawienie całkiem dobre. Żadnych konkretnych oczekiwań- i tak wiedziałem, że nie ma sensu tworzyć sobie w głowie jakiś schematów co może się stać. Domowników, przynajmniej na początku, nie było.

Godzina około 17.00.

Wysupuję substancję na kartkę papieru. Dzielę pierw na połowe, potem połowe na połowę, wsypuję do szklanki z wodą i zdrówko! Resztki substancji, które pozostały na kartce czy kartoniku, którym starałem się usypać równą kupkę również konsumuje.

15 minut później