Breaking Bad w rzeczywistości?

Policjanci zatrzymali dwóch profesorów akademickich którzy produkowali narkotyki.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

eskarock.pl
Dominik Pajewski

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

547

To, że serial 'Breaking Bad' stał się kultowy, nie trzeba raczej nikomu udowadniać. Jednak, to, że tego typu rzeczy dzieją się w rzeczywistości, to może już zaskakiwać i szokować.
O serialu 'Breaking Bad' powiedziano już wiele i wiele było sytuacji, gdzie fani inspirowali się produkcją.

W tym wypadku, mamy do czynienia z czymś, co jest odwzorowaniem serialu i to z jak najbardziej złej strony jaką się da. Odkryto, że dwóch profesorów akademickich, postanowiło dorobić sobie produkcją metamfetaminy.

Jak podał serwis Deadline, 15 listopada 2019 roku policjanci z hrabstwa Clark County w stanie Arkansas zatrzymała Bradleya Allena Rowlanda oraz Terry'ego Batemana. Panowie pracowali dotąd jako wykładowcy chemii na Henderson State University w mieście Arkadelphi. W zasadzie, nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że wykładowcy dorabiali sobie na boku jako producenci metamfetaminy.

Co ciekawe, laboratorium odkryto w akademickiej pracowni, którą jakiś czas temu zamknięto z powodu zapachu jaki się z niej wydobywał. Okazało się, że zapach spowodowany był chlorkiem benzylu, który potrzebny jest przy produkcji narkotyku. Mężczyzn zatrzymano i co najciekawsze, jeden z nich jest fanem serialu. Jak twierdzi, popularyzuje on chemię wśród młodych ludzi.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • GHB



hej ho Wielki Otworze !






ot, worze !






ot, sie woże ?






woże sie po miesice


jeszcze wiencej em-ce






  • Dekstrometorfan
  • Miks
  • Szałwia Wieszcza

Puste mieszkanie matki. Świeczki, kadzidła. Nastawienie: szeroko pojęty pozytywizm.

21.05.2008

I. WSTĘP

  • Metoksetamina
  • Retrospekcja

dobre nastawienie, samotny, acz przyjemny wieczór.

Samotna, przedświąteczna dysocjacja w akademickim pokoju – współlokatorka pojechała do domu, ja kolejny raz robię sobie prezent w postaci wewnętrznej podróży. Może to niedobrze…
Mój pierwszy raport opisywał pierwszą porządną podróż, jaką odbyłam na tej substancji. Napisałam go jakieś 2 miesiące temu. Od tej pory, zażyłam substancję jakieś dziesięć razy. Może przesadzam, tym bardziej, że już jestem umówiona na kolejną sesję z MXE – tym razem z najlepszą kumpelą.

  • Etanol (alkohol)
  • Gałka muszkatołowa
  • Pierwszy raz

Ogromna ciekawość działania ze względu na dużo różnorodnych, sprzeciwiających się sobie nawzajem opinii na temat tripa po gałeczce, humorek niezły, lekki stres, ale raczej z podekscytowania nowym "psychodelikiem naturalnym". Miejscóweczka - mieszkanko, łóżko.

Niedziela, 9 czerwca 2013, godzina 00:32; 4 godzina trwania stanu otumanionej ekstazy i euforii po zażyciu gałki muszkatołowej, w ilości orzechów startych - 6 sztuk. Gałka przyjmowana (wypijana) była od godz. 16:55 do 17:26 dnia 8 czerwca, w sobotę. 

Recenzja poetyckiej fazy gałczanej z niby-marihuanowym tłem bez użycia THC.

Zjaraliście się kiedyś tak mocno, że byliście na krawędzi ogarnięcia świata i umysłu, o mało nie wpadając w przepaść przepalonej bani z czarnym tłem?