Filipiny: Morze wyrzuca na brzeg kokainę. W paczkach

W ciągu ostatnich kilku miesięcy morze wyrzucało na brzeg wschodnich Filipin paczki z kokainą wartą miliony dolarów - podaje BBC.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

324

W ciągu ostatnich kilku miesięcy morze wyrzucało na brzeg wschodnich Filipin paczki z kokainą wartą miliony dolarów - podaje BBC.

W ostatnią niedzielę siedem paczek z kokainą zostało znalezionych przy brzegu w pobliżu plaży w prowincji Quezon.

Policja podejrzewa, że narkotyki miały trafić do Australii, gdzie jest duży popyt na kokainę. Nie jest jednak jasne dlaczego paczki z kokainą są wyrzucane przez morze na brzeg.

Rodzina, która w niedzielę urządziła sobie piknik na brzegu morza w gminie Mauban, zauważyła siedem obiektów unoszących się na wodzie w pobliżu brzegu.

Po wyłowieniu ich z wody okazało się, że są to paczki zawierające biały proszek. Rodzina natychmiast poinformowała o sprawie policję.
Po przetestowaniu zawartości paczek okazało się, że jest w nich kokaina o wartości rynkowej 682 tys. dolarów.

W lutym wzdłuż wschodniego wybrzeża Filipin morze wyrzuciło na brzeg kokainę o łącznej wartości niemal 9,5 mln dolarów. Władze zaoferowały wówczas mieszkańcom worek ryżu za każdą paczkę kokainy przekazaną policji. Kilogram ryżu kosztuje na Filipinach ok. 68 centow.

Filipińska Agencja Antynarkotykowa uważa, że dilerzy celowo wrzucają kokainę do wody, aby odciągnąć uwagę funkcjonariuszy od prawdziwych szlaków przerzutowych, którymi przerzucana jest metamfetamina.

Jednak zdaniem komendanta głównego policji Oscara Albayalde jest mało prawdopodobne, aby dilerzy stosowali tak kosztowną taktykę.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • MDMA
  • MDMA (Ecstasy)
  • Pozytywne przeżycie

Z chłopakiem i przyjaciółmi, sobota wieczór, jezioro Piaseczno, pole namiotowe na łonie natury, podekscytowanie i pozytywne nastawienie

Wszystko miało miejsce pewnej sobotniej nocy, na pięknym łonie natury i totalnym odosobnieniu. Moja przygoda z psychodelikami i empatogenami zaczęła się już jakiś czas temu, jednak nigdy nie dane mi było przeżyć tego w innym miejscu niż miasto. Dlatego wspólnie ze znajomymi zdecydowaliśmy się na weekendową wycieczkę daleko za miasto. Wybór padł na Pojezierze Brodnickie, a konkretnie jezioro Piaseczno, co zostało wybrane kompletnie przypadkowo.

  • Szałwia Wieszcza

mieszkanie, pokój, przyciemnione światło, muzyczka (metal), godzina 20.

17.06.2008

  • alfa-PVP
  • Katastrofa

noc po ciężkiej tułaczce i śnie na ławce, zmęczenie, chęć jak najprędszego powrotu do domu i doprowadzenia się do porządku, jedno wielkie nieporozumienie po prostu

Maj 2015, istna tragedia. Dostałam od jakiegoś gościa na bilet do domu, ale kierowca w autobusie nie miał jak wydać, więc musiałam kupić dwa, w związku z czym znowu mi brakowało tych 2zł na pociąg. W kieszeni paczka z ostatnim papierosem, zapalę sobie pod dworcem i poszukam wzrokiem ofiary, która byłaby chętna dorzucić mi się do tego nieszczęsnego biletu. Łowy przerwała mi jakaś starsza pani chcąca się dowiedzieć co nieco o historii miasta, w którym się znajdowałyśmy, ale niestety nie mogłam jej w tym pomóc, bo nasza wiedza na ten temat była raczej zbliżona do siebie.

  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Wszystko w domowym zaciszu, posprzątane, brak obowiązków na głowie i spraw do nagłego rozwiązania - chwila dla siebie.

Tak.. dziwnie to opisywać, coś na co brakuje słów. Dzień po znacznie mniej się pamięta, efekt pierwszy raz w zyciu powaliły, coś kompletnie niespodziewanego, innego, abstrakcyjnego. Postaram się podjąć wyzwania i skrobnąć co nie co, dzieląc się doświadczeniem. Lat 24, delikatne oderwane dwa drobne kawałeczki od zbitej trojki g. Wszystko w domowym zaciszu, posprzątane, brak obowiązków na głowie i spraw do nagłego rozwiazania - chwila dla siebie. Czas jest względny, nie będę go tutaj podawał, ale będzie się pojawiał dośc intuicyjnie, w słowach.