Marihuana zagraża mózgom noworodków

Badania naukowe dowodzą, że różne leki, używki czy narkotyki mogą mieć bardzo szkodliwy wpływ na rozwijające się mózgi płodów i noworodków. Wiadomo np., że picie alkoholu w ciąży prowadzi do poważnych zaburzeń w rozwoju umysłowym dzieci.

agquarx

Kategorie

Odsłony

1700
Badania naukowe dowodzą, że różne leki, używki czy narkotyki mogą mieć bardzo szkodliwy wpływ na rozwijające się mózgi płodów i noworodków. Wiadomo np., że picie alkoholu w ciąży prowadzi do poważnych zaburzeń w rozwoju umysłowym dzieci. Pojawia się też coraz więcej doniesień, że dzieci narażone w życiu płodowym na działanie marihuany mogą mieć problemy z koncentracją uwagi, nauką oraz zaburzenia zachowania. Wiadomo bowiem, że obecna w marihuanie najsilniejsza substancja psychoaktywna, tj. 9-tetrahydrokannabinol (THC), może przechodzić przez łożysko. W swoich wcześniejszych doświadczeniach naukowcy z Uniwersytetu Humboldta w Berlinie i z Uniwersytetu Technologicznego w Dreźnie wykazali, że etanol i leki uspokajające, znieczulające czy przeciwdrgawkowe powodują obumieranie komórek w wielu obszarach mózgu młodych gryzoni. Nie wiadomo było jednak, czy podobnie działa THC z marihuany. Aby to sprawdzić badacze wstrzykiwali THC lub jego syntetyczny odpowiednik noworodkom szczurzym i mysim. Część gryzoni otrzymywała też etanol w różnych dawkach - zarówno toksycznych dla tkanki nerwowej, jak i mniej szkodliwych. Okazało się, że zarówno THC, jak i jego odpowiednik, samodzielnie nie powodowały uszkodzenia neuronów. Nasilały jednak toksyczne działanie etanolu tak, że niszczył on komórki nerwowe w mniejszych stężeniach niż zwykle. Efekt ten był tym silniejszy, im wyższe były dawki THC. THC nasilało też toksyczne działanie leku uspokajającego oraz przeciwdrgawkowego na tkankę nerwową. Zdaniem autorów pracy, THC zwiększa wrażliwość niedojrzałego mózgu na alkohol i leki poprzez aktywację receptorów kanabinoidowych CB1. Gryzonie, które z powodu modyfikacji genetycznych nie produkowały prawidłowych receptorów CB1 były mniej wrażliwe na toksyczną kombinację THC i etanolu. Wrażliwość tę obniżał również lek blokujący CB1. Autorzy pracy liczą, że przyszłe badania pozwolą ocenić możliwość wykorzystania inhibitorów CB1 w prewencji uszkodzeń mózgu u płodów i noworodków narażonych na działanie alkoholu lub różnych leków.

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)
to logicznym jest , że w takim razie alko powinno być nielegalne a thc legalne ...
Anonim (niezweryfikowany)
dlaczego logicznym? to nie ma nic do rzeczy, przecież z artykułu wynika, że to THC zwiększa toksyczność alkoholu.
Pat (niezweryfikowany)
Bezdykusyjnie jasne dla mni jest ze kazda matka z nienarodzonym dzieckiem powinna stronic od wszelkich uzywek i to tyle na ten temat.
Anonim (niezweryfikowany)
nie trzeba byc filozofem zeby sie domyslic ze mieszanie uzywek zwieksza ich moc i nasila skutki uboczne. A jesli chodzi o ciaze to juz w ogole przywalili, przeciez to oczywiste. Kobieta w ciazy nie powinna pic kawy i jesc wielu rzeczy ktore sa normalnym skladnikiem naszej diety, a na pewno nie powinna palic trawy, pic alk, palic fajki czy stosowac inne narkotyki. Artykul na medal
dmt (niezweryfikowany)
Anonim (niezweryfikowany)
ja uwazam ze dobrze ze jest taki artykul bo nie ktore osoby chca wiedziec co wykazuja badania a nie durne dyskusje internalto a to ze uzywki sa szkodliwe to oczywiste ale wazne w jakim stopniu??
Anonim (niezweryfikowany)
dokładnie... każdy uważa ze wszystko wie najlepiej.
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25


Kochać! Żyć! Kochać!

czyli kolejny LSD trip-report, o który prosiliście ;)



Zażyte substancje: 4 browary, 1 drops (wisienka) i oczywiście

1 papier (Campbells)

Miejsce: domek letniskowy kolegi

Czas: overnight


  • Bad trip
  • Marihuana
  • Marihuana

ostatnio wiele śmierci w moim otoczeniu, desperacka próba ucieczki przed rzeczywistością. Po prostu kolejne wiadro, kolejny dzień, znowu samemu w pokoju

To był kolejny dzień nudy podczas kwarantanny, ze względu na wręcz nieskończony czas całkowicie zajęłem się muzyką, codziennie po kilka godzin z tego powodu szybko dopadła mnie dysocjacja. 

 

Wczorajsze wiadro wydało mi się niezbyt sycące więc postanowiłem zmielić zielone przed wpakowaniem do lufy. Okazało się że skruszone mieści 3x bardziej  więc tyle też nabiłem. 

 

Wszystko spaliło się nim woda wylała się do połowy, i wtedy walnęłem wszystko na raz. 

  • Mieszanki "ziołowe"
  • Szałwia Wieszcza
  • Tripraport

wolna chata koleżanki, ciekawa efektów substancji, pozytywnie, ale minimalny dyskomfort psychiczny spowodowany koleżanką 'X'

Uradowana wbijam do wolnej chaty koleżanki. Jesteśmy tylko we dwie. Jest zajebiście, siedzimy, gadamy, myjemy sie i 
w końcu zabieramy sie do jarania. Wieczór, koło 20h - kompletnie zapominam, że nabijam lufe dopem a nie zielonym i zaczynam podpalać. Ściągam buch za buchem i wszystko w porządku chill prawie jak zwykle, aż w końcu zawartość szkła się wyzerowała, powoli uświadamiam sobie, że grubszy festyn sie zaczyna [hell yeah!].

  • 2C-E
  • 4-ACO-DMT
  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Mieszanki "ziołowe"

własny pokój, ciepłe łóżko, laptop pod ręką, zgaszone światło, zapalone świece i kadzidła.

Waga: około 60-70kg,

Nastawienie: chęć wykorzystania resztek RC, zamierzam spędzić parę chwil bez muzyki, w kompletnej ciszy i ciemności, by zobaczyć, co tak naprawdę oferuje ten mix.

21:53 - idzie 5 pierwszych acodinków, zarzucam po 5 co 3 minuty.

22:14 - 30 białych cukiereczków zostalo zjedzone, za 15-30 minut wkładam pod język fragment chusteczki nasączony roztworem 4-aco i 2C-E, który to postaram się utrzymać tam przez jakieś 15 minut przed połknięciem. Prawie jak blotter ;)