Subst: heima
dośw: heima x 7 (już jeden tr popełniłem w chwili uniesienia)
s&s: warunki zmienne (ale ja ten sam),
sposoby, metody, postaci: palenie suszu, palenie suszu i ekstaktu, napary, wywary, fermentacje słoneczne.
Policjanci zatrzymali mężczyznę, który palił marihuanę. Ten zaczął udawać, że widzi biblijne postacie, a sam jest Chrystusem.
Policjanci zatrzymali mężczyznę, który palił marihuanę. Ten zaczął udawać, że widzi biblijne postacie, a sam jest Chrystusem.
Kilka minut po godzinie 20 w poniedziałek policjanci zostali wezwani na interwencję domową. Gdy funkcjonariusze dotarli do mieszkania na ul. Lorenza, drzwi otworzył im mężczyzna z tzw. skrętem w ustach. Papieros miał charakterystyczny zapach marihuany. Na widok funkcjonariuszy 55-latek wyrzucił i rozdeptał niedopałek.
Spytany, co palił, potwierdził że była to marihuana. Stwierdził też, że ma w domu większą ilość tego narkotyku. W mieszkaniu przebywała również zgłaszająca kobieta, która wyjaśniła policjantom, że podczas odwiedzin jej znajomy zaczął się bez powodu agresywnie zachowywać. Najpierw położył się obok niej na łóżku, po czym zaczął wulgarnie ją wyzywać. Przestraszona kobieta schowała się w łazience, skąd telefonicznie wezwała pomoc.
Funkcjonariusze przeszukali mieszkanie. Znaleźli m.in. słoik z marihuaną o wadze 8,3 grama, a także szafę obłożoną folią aluminiową, z zamontowanymi lampami i wentylatorem, która mogła służyć do uprawy konopi. Podczas interwencji 55-latek próbował zmylić policjantów, m.in. symulując że widzi postacie biblijne i jest Chrystusem. Ostatecznie mężczyzna został zatrzymany. Usłyszy zarzut posiadania niedozwolonej substancji, za co grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna nie był jak dotychczas notowany w policyjnych rejestrach.
Subst: heima
dośw: heima x 7 (już jeden tr popełniłem w chwili uniesienia)
s&s: warunki zmienne (ale ja ten sam),
sposoby, metody, postaci: palenie suszu, palenie suszu i ekstaktu, napary, wywary, fermentacje słoneczne.
Bardzo dobry humorek, 18 urodziny kolegi wyprawiane w dosc duzym klubie, duzo znajomych, fajna ekipa pozytywnie nastrajająca, spodziewalem sie mocnej bani tej nocy
Zaczynamy podróż w nieznane, jedno jest pewne, bedzie grubo a co nam w tym pomoże to sie okaże.
20:30-Przychodzę na umówioną godzinę do domu D i wraz z nim czekamy na L (to były jego 18 urodziny) po jego przyjściu
od razu zarzucamy bombki Amfetaminy, trzeba było łykać bomby bo materiał był strasznie mokry, w sumie lepiej, nie wyżera nosa i gardła ale dla innych walenie po nosie to rytułał
Spontan, nastawienie jak najbardziej pozytywne, chęć spróbowania czegoś nowego razem ze znajomymi i dziewczyną. Centrum miasta, później plaża i las.
trzezwosc
poziom doswiadczenia - wysoki (wydawalo mi sie ;)
dawka - maksymalna dopuszczalna
gdzie - w domu, samotnie