Pierwsza próba z gałką

AndrzejParowka

Odsłony

131
Dzisiaj rano, około 6.15, zarzuciłem sobie 5 gram gałki ,prymatu. Wiem, trochę mało, ale uznałem, że lepsza za słaba faza, niż zapaść i delirium od przedawkowania. Gałka wcale nie jest tak ochydna, jak wszyscy piszą, tylko dość intensywnie pachnie korzeniami. Tak więc po spożyciu gałki poszedłem do szkoły. Trochę mi się chciało śmiać, a nawet przez chwilę myślałem, że jestem magicznym kotletem z ogórków kiszonych. Ale poza tym nic. Po szkole, koło piętnastej wypiłem jeszcze 4 gramy, bo przez 9 godzin się nic nie działo. Teraz (21.26) nic się nie dzieje. Może wziąłem jej za mało? Albo powinienem go zażyć naraz? Edit o 8.47 następnego dnia: Dalej nic się nie dzieje. Żadnego afterglow nie mam. Tamta gałka chyba zwietrzała. Czyli nie dostarczyłem sobie prawie wogóle mirystycyny. W tym tygodniu podejmę kolejną próbę, z gałką świeżo kupioną.
Zajawki z NeuroGroove
  • Muchomor czerwony
  • Tripraport

Nastawienie bojowe. Chęć przeżycia czegoś ekscytującego za wszelką cenę. Dom,sobotnie popołudnie,zero zmartwień i problemów.

 

Muszę przyznać że miałem wątpliwości co do tych muchomorków, czy dobrze je ususzyłem itp.. Ciekawość jednak zwyciężyła. Wysuszone kapelusze położyłem na chlebek i popite sokiem z cz. porzeczki wszamałem. Na efekty czekałem w parku, razem z moją przyjaciółką.

  • Sceletium Tortuosum

Gwoli ścisłości i powodowany "naukowym zacięciem" postanowiłem powrócic do tematu Sceletium T, tym bardziej ,że dzięki bardziej doświadczonym kolegom ( wtym miejscu bardzo dziękuję za cenne wskazówki komentatorom tekstu poprzedniego)otrzymałem ku dalszym eksperymentom nieocenione wskazówki.

Otóż dwa zarzycia , których dokonałem po napisaniu poprzedniego raportu rózniły się diametralnie od tamże opisanych ... i to na korzyść kanny , z która wypada mi sie przeprosić.

  • 2C-B
  • Pozytywne przeżycie

Dom -> impreza w Akademiku. Nastawienie jak zawsze pozytywne.

Wyjaśnienie tytułu:
2c-b jest często sprzedawane jak piguły nakrapiane kwasem. (LOL!)
Opowiadałem Ch., że znajomy właśnie po spróbowaniu 2c-b
dziwił się, że to jest również dostępne w wersji papierowej. :)
Odpowiedź Ch.: "Bo w wersji papierowej to są kwasy nakrapiane
pigułami".

  • Grzyby Psylocybinowe
  • Pierwszy raz

Puste mieszkanie, słoneczne, jesienne popołudnie

 

Chciałbym Wam opowiedzieć o tripie, który zmienił moje życie.

 

Faza 1 - Desperackie poszukiwanie pomocy

 

Nie wchodząc w szczegóły, od około 15 roku życia miałem problemy z emocjami, a kilka lat później przestałem je czuć, co przekształciło mój umysł w stu procentowy racjonalizm, a następnie doprowadzając do głębokiej depresji i problemów z uzależnieniami. Poprzez pomoc mam na myśli pomoc w odstawieniu używek i podniesienie jakości mojego życia.

 

Faza 2 - Przygotowania i zdobywanie wiedzy