Dentysta, czy dealer narkotyków?

Gary Hartman dentysta z Virginia Beach przepisał w okresie kilkunastu miesięcy 74 tys. tabletek, głównie przeciwbólowych, które są wysoko cenione przez narkomanów.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

infodent24.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

454

Gary Hartman dentysta z Virginia Beach przepisał w okresie kilkunastu miesięcy 74 tys. tabletek, głównie przeciwbólowych, które są wysoko cenione przez narkomanów.

Hartman jest oskarżony o przepisanie ponad 46 tys. tabletek hydrokodonu, ponad 20 tys. tabletek karisoprodolu i prawie 8 tys. tabletek oksykodonu. To jeszcze nie przestępstwo. Problem w tym, że nominalnie przeciwbólowe specyfiki dentysta wpisywał osobom, które nic nie wiedziały o receptach, albo - jeśli nawet potrzebowały leków - to zdecydowanie w mniejszych dawkach.

Hartman jest również oskarżony o przepisywanie pacjentom dawek vicodinu, tramadolu oraz innych tabletek nasennych i leków przeciwlękowych.

Sprawa wyszła na jaw, gdy jeden z pacjentów zgłosił do Agencji ds. Przeciwdziałania Narkomanii, że Hartman wykonał pracę dentystyczną za … tabletki przeciwbólowe. Dokładnie za zrealizowanie recepty i przekazanie pigułek w formie zapłaty.

Przy rozpoznaniu sprawy wyszło na jaw, że inny dentysta z Virginia Beach, Joseph Berger wystawiał podobne recepty dla Hartmana, ale także nielegalnie przepisał opioidy swoim pacjentom.

Przesłuchanie Hartmana w sprawie zawieszenia jego licencji zawodowej zostało zaplanowane na maj 2019 r. a Bergera już na marzec 2019 r.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)

Komentarze

Salamus

To bardzo smutne że ktoś nie docenił, starań pana Hartmana,a najgorsze w tym wszystkim że go zgłosił. Następnym razem do dentysty polecę chyba do Virgin Beach ;)
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA
  • Pierwszy raz

Okoliczności bardzo sprzyjające, jeden z najlepszych jak dla mnie festiwali elektronicznych w Polsce w bardzo przyjemnym mieście nad Wisłą. Piękne miejsce, świetnie wspominam, plaża, woda, pięknie podświetlony most, świetnie światła, muzyka... Zażycie było już wcześniej przemyślane i planowane, nastrój podekscytowania połączonego ze strachem (uczucie ścisku w żołądku).

Piękny ciepły, letni wieczór, duży festiwal w pięknym miejscu, docieramy z grupką znajomych na miejsce, lekko podchmielona i już dobrze upalona cieszę się jak dziecko na myśl,że przede mną piękne chwile w pięknym miejscu z piękną ekipą! Jedynie lekkie obawy przed pierwszym zażyciem MDMA czasami sprawiają, że zastanawiam się czy powinnam. (Słabe tripy znajomych, których byłam świadkiem, lęk, niepokój i przerastająca bombka z braku wiedzy na temat dawkowania). Znajomi uspokajają mnie. 

  • Marihuana

Rodzaj substancji: Cannabis




Doświadczenie:kilka razy SD,LSA no i mj - jak widac raczej skromnie.




Set & setting:Mój pokój + 2 kumple + komputer + film.Wieczór.




  • Kodeina
  • Problemy zdrowotne

pozytywne nastawienie,liceum ze znajomymi a następnie samotne doświadczenie w domu

12:00

Wspólnie ze znajomymi po zwolnieniu z kilku ostatnich lekcji zachaczamy o aptekę zaopatrując się w buteleczkę Thiocodinu.Nigdy wcześniej nie miałem do czynienia z kodeiną i z powodu nerwicy lękowej na którą cierpię od przedawkowania speedu mam pewne obawy co do całego doświadczenia.

12:15

  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Zawsze mam dystans i całkowity respekt do psychodelików. Wejdziesz raz i możesz nigdy nie wrócić. Do odważnych świat należy, więc wyrzuciłam strach w kąt i bardzo cieszyłam się na spontanicznego tripa! Ciekawość zżerała każdą mą cząstkę! Totalnie pozytywnie! Miejscówka fantastyczna - wolna, wielka chata! Towarzysze idealni - S i M - lecz niespodziewanie został z nami X ze swoim kumplem i przez to musiałam walczyć z demonami.

Napierw małe wyjaśnienie. Do punktu 4 pisałam, gdy byłam jeszcze w pełni "świadoma". Póżniej przelewałam na papier co mi ślina na język przyniosła. Starałam się wyrwać z galopujących myśli parę sensownych zdań aby kleiły się jakoś do kupy.

Raport napisany jest w oryginale, nie zmieniałam nic, więc z góry ostrzegam na składnię i takie tam ;)

* Jest moimi przemyśleniami parę dni po tripie.

 

 

                                                                                              Skrót wydarzeń - sobotnie popołudnie