Pomyłka handlarzy narkotyków. Wysłali 700 kg kokainy do prywatnej firmy

Dzięki błędowi w spedycji we Włoszech zdołano przechwycić przemyt 700 kilogramów kokainy o czarnorynkowej wartości ok. 80 milionów euro. Transport narkotyków przez pomyłkę dotarł do prywatnej firmy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

rmf24.pl
PAP

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

594

Dzięki błędowi w spedycji we Włoszech zdołano przechwycić przemyt 700 kilogramów kokainy o czarnorynkowej wartości ok. 80 milionów euro. Transport narkotyków przez pomyłkę dotarł do prywatnej firmy. Zdumiony właściciel wezwał karabinierów.

Lokalne media z miasta Vicenza na północy kraju podały, że ogromne ilości czystego narkotyku ukryte były w kontenerze ze skórami. Został on przysłany do firmy w miejscowości Zermeghedo. Jej właściciel natychmiast wezwał siły porządkowe, gdy odkrył, co naprawdę zawiera pokaźna przesyłka.

Karabinierzy skonfiskowali kontener z Brazylii, który dotarł najpierw do Portugalii, a następnie do północnych Włoch. Przypuszcza się, że został on przez pomyłkę wysłany do zakładu garbarskiego w małym miasteczku w regionie Wenecja Euganejska.

Wszczęto postępowanie, by trafić na trop przemytu i ustalić, kto miał być jego prawdziwym odbiorcą i jaka organizacja przestępcza za tym stoi. Ze względu na rozmiary transportu przypuszcza się, że to mafia z Kalabrii, która kontroluje ten proceder.

Oceń treść:

Average: 5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

SET: -Pozytywne nastawienie -Pewność siebie na wysokim poziomie -Drobne oczekiwanie srogiego doświadczenia SETTING: -Wielki park za miastem jako miejsce tripa -Dwójka przyjaciół jako współ-tripujący

Sporo czasu minęło od mojego ostatniego raportu. Czas powrócić do opisywania swoich tripów. Bo owszem, do dnia dzisiejszego zaliczyłem parę nowych podróży. Zdarzały się tripy lepsze i gorsze, ale nie chciało mi się robić z nich sprawozdań. Moja ostatnia przygoda jednak należy do dosyć wyjątkowych i aż się prosi, by sporządzić z niej porządny raport. Zapraszam do lektury :)

 

  • Katastrofa
  • Marihuana

Przyjemny, słoneczny dzień, wśród znajomych w parku.

W moim krótkim życiu dałem trzy szansę marihuanie. O jedną za dużo.Pierwszy raz wszystko było w porządku, ale za drugim razem miałem bad tripa w takim stopniu że trafiłem na kardiologię.

 

Przez następne sześć miesięcy brzydziłem się marihuaną.

Pewnego dnia mój kolega T zadzwonił do mnie czy nie mam załatwić czegoś zielonego. Oczywiście będąc dobrym kolegom szybko uruchomiłem znajomości i po 30 minutach miałem materiał w kieszeni. Oczywiście mój dostawca się zmienił od mojej drugiej przygody z marihuaną, pomyślałem że to była jakaś maczanka.

  • Szałwia Wieszcza

materiał: extrakt 12x

technika: fajka szkalana z cybuchem + sitko(!!) + palnik

ilość: na oko, na podstawie obserwacji z poprzednich experymentów



Trip przyszedł w kilka sekund po wciągnięciu całej zawartości cybucha jednym machem. Jego wejście było jak pociąg expresowy, który z zawrotną szybkością przeniósł mnie na drugą stronę rzeczywistości.