Moje doświadczenie z ziołem zaczęło się stosunkowo niedawno. Pewnie do dzisiaj nie sięgnąłbym po nie gdyby nie pewna osoba... Ale zacznę od początku...
Amerykańskie służby graniczne przejęły 18,5 tony kokainy na wodach międzynarodowych Oceanu Spokojnego.
Amerykańskie służby graniczne przejęły 18,5 tony kokainy na wodach międzynarodowych Oceanu Spokojnego. Łączna wartość kontrabandy, przemycanej na 15 łodziach, to 500 milionów dolarów.
W operacji uczestniczyło kilkanaście kutrów amerykańskiej straży granicznej. Narkotyki pochodziły z Meksyku oraz innych krajów Ameryki Południowej. Zatrzymano około 50 podejrzanych.
Według władz federalnych USA, kokaina to najbardziej popularny nielegalny narkotyk używany w Stanach Zjednoczonych. W ubiegłym roku w raporcie Departament Stanu ostrzegał przed rosnącym użyciem i coraz lepszą dostępnością tego narkotyku w USA.
W 2016 wyprodukowano prawdopodobnie 1410 ton kokainy na całym świecie i była to największa ilość w ciągu roku – ostrzega tegoroczny raport ONZ.
Moje doświadczenie z ziołem zaczęło się stosunkowo niedawno. Pewnie do dzisiaj nie sięgnąłbym po nie gdyby nie pewna osoba... Ale zacznę od początku...
Poziom doświadczenia: spore (feta, MDMA, cała masa dziwactw z apteki)
substancje: Lorafen, Tantum Rosa, feta, i jeszcze jakieś psychotropki
Nazwa substancji: Gałka muszkatałowa
Dawka, metoda zażycia: około 7-10g, doustnie
Set & setting: Puste mieszkanie, godz. 21:30, matka miała wrócić za ok. 40 min. Wątpiłem czy poczuje jakiekolwiek efekty działania gałki
3.07.2004r.
* godz. 9:20
Set: urlop, trwające od kilku dni radosne podniecenie w związku z tripem, w szerszej perspektywie - trochę standardowych, siedzących gdzieś z tyłu głowy problemów, nic wielkiego Setting: sobota, schyłek lata, lekko zasnute chmurami niebo. Puste mieszkanie, pobliskie jezioro wraz z okalającym je lasem, tramwaj
21:32. Stoję na maleńkim balkoniku w bloku z wielkiej płyty i palę papierosa. Stara rura ze mnie - myślę sobie - skoro o tej godzinie po urodzinowych gościach został tylko zapach łychy, paczka po bibułkach i tytoń wdeptany głęboko w ruski dywan.
I ten zupełnie niepozorny, starannie poskładany kawałeczek folii aluminiowej, zatknięty zapobiegawczo w suchym i chłodnym miejscu, gdzieś między jajkami a kostką masła.