Tego lata, zdarzyło mi się być na kwasie w dużym zbiorowisku ludzi (duży, pokojowo zorientowany festiwal ogólnopolski).
41-letnia Żaneta R. miała bezpodstawnie wydobywać informacje z policyjnych systemów i przekazywać je osobom trzecim, a 36-letni Sebastian C. posiadać narkotyki...
41-letnia Żaneta R. miała bezpodstawnie wydobywać informacje z policyjnych systemów i przekazywać je osobom trzecim, a 36-letni Sebastian C. posiadać narkotyki. Gdańska prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia w sprawie dwojga gdańskich „kryminalnych”. Obojgu zwolnionym już ze służby policjantom grożą 3 lata więzienia. Dowodami w sprawie są m.in. nagrania z podsłuchiwanych telefonów.
- Jak ustalono, w okresie od stycznia 2014 roku do marca 2017 roku dokonywała bezpodstawnych sprawdzeń w wykorzystywanych przez Policję systemach informatycznych, w tym w systemach PESEL, CEPIK, KSIP, SIDAS. Pozyskane dane przekazywała osobom nieuprawnionym. Między innymi były to dane osobowe i adresowe określonych osób, dane pojazdów, informacje dotyczące wdrożenia poszukiwań, czy też dotyczące przedmiotu prowadzonego postępowania – mówi o działalności Żanety R. prokurator Grażyna Wawryniuk, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
Jak słyszymy 41-latka nie przyznaje się do popełnienia zarzucanych jej przestępstw, w toku postępowania przygotowawczego odmówiła złożenia wyjaśnień, a prokurator zastosował wobec niej środki zapobiegawcze w postaci zawieszenia w czynnościach służbowych, dozoru policji oraz zakazu kontaktowania się z osobami, którym udzielała informacji.
Za wielokrotne nadużycie uprawnień funkcjonariusza publicznego i przestępstwa przeciwko ochronie informacji grożą jej 3 lata więzienia.
Śledczy nie ustalili jednak, by Żaneta R. czerpała korzyści z procederu, a dane przekazywać miała ustalonym z imienia i nazwiska „prywatnym osobom”. Bliższej informacji na temat tych osób prokuratura odmawia.
Drugi wątek tego samego śledztwa dotyczy 36-letniego Sebastiana C. - funkcjonariusza policji, w którego mieszkaniu w trakcie przeszukania ujawniono 1,61 gram amfetaminy oraz 1,57 gram marihuany. Za posiadanie narkotyków mężczyźnie, który nie przyznał się do winy i odmówił złożenia wyjaśnień, grozi do 3 lat więzienia.
Dlaczego tak diametralnie różne sprawy były objęte jednym postępowaniem?
- Były wykonywane czynności na podstawie materiałów wówczas niejawnych, które mogły wskazywać, że on również mógł być zaangażowany w ten proceder. Natomiast nie zostało to potwierdzone, jednak przy przeszukaniu zabezpieczono u niego środki odurzające - tłumaczy prok. Grażyna Wawryniuk.
Prokuratura przyznaje, że część materiału dowodowego to nagrania podsłuchanych rozmów telefonicznych. Zastrzegają również, że w toku śledztwa nie potwierdził się wątek prowadzący do jednej z gdańskich kancelarii adwokackich.
Tego lata, zdarzyło mi się być na kwasie w dużym zbiorowisku ludzi (duży, pokojowo zorientowany festiwal ogólnopolski).
Noc. Nieznany niewielki lasek, gdzieś za czeską granicą. Pozytywne nastawienie, połączone z niewielkim strachem przed przyjęciem takiej dawki.
Wprowadzenie
Nastawienie pozytywne, okoliczności ryzykowne- wszyscy domownicy byli ze mną w domu
Dzień wcześniej razem z M. zaplanowaliśmy tą podróż, niestety (jak zobaczycie później) nie wszystko poszło po naszej myśli...
Wyruszyliśmy więc do apteki koło 15:00, pod pretekstem pojechania do maka. Zrobiliśmy zakupy i udaliśmy się w jakieś spokojne miejsce niedaleko mojego domu. Koło 16:00 już zjedliśmy po 2 opakowania Dexacaps. Chwilę jeszcze tam zostaliśmy, a następnie poszliśmy do mnie.
Jak dotarliśmy (koło 16:20) zaczęły się już pierwsze, delikatne efekty. Zaczęliśmy oglądać jakieś pierdoły na YouTube'ie, w sumie nie wiem przez ile.
1 Liście poziomo odstające, kolczasto ząbkowane. Owoc szeroko obrzeżony.
1059. L. virosa - S. jadowita
1* Liście pionowo ustawione, z ząbkowanymi odcinkami. Owoc wąsko obrzeżony.
1060. L. serriola - S. kompasowa