Włochy: Pies turystów odnalazł w lesie ukrytą kokainę

Pies niemieckich turystów, niewyszkolony do poszukiwania narkotyków, odnalazł na włoskiej wyspie Elba pół kilograma ukrytej w lesie kokainy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Interia/PAP

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła

Odsłony

187

Pies niemieckich turystów, niewyszkolony do poszukiwania narkotyków, odnalazł na włoskiej wyspie Elba pół kilograma ukrytej w lesie kokainy. Czworonóg odkopał narkotyki, a jego właściciele zawiadomili karabinierów o znalezisku.

Do zdarzenia, opisanego w czwartek przez Ansę, doszło w rejonie miejscowości Capoliveri na wyspie w regionie Toskania. Na wycieczkę do lasu wybrało się tam dwoje niemieckich turystów z psem. W czasie tego spaceru ich czworonóg zaczął nagle kopać w ziemi. Robił to tak długo, aż dokopał się do dwóch paczek.

Turyści zainteresowani odkryciem zawiadomili karabinierów, którzy w pakunkach znaleźli pół kilograma kokainy. Według funkcjonariuszy ukryte w lesie narkotyki były przygotowane do rozprowadzenia wśród handlarzy.

Dzięki niezawodnemu węchowi psa wszczęto śledztwo w sprawie handlu narkotykami na Elbie.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Bromo-DragonFLY
  • Klonazepam
  • Oksybutynina

Wstępik. Będąc u mojej schorowanej babci poprzeglądałem jej apteczkę z lekami :p Znalazłem ten o to ciekawy specyfik. Trip raport pisany na żywo, później poddałem go korekcie. Faza miała miejsce 18. grudnia.

16:50 Zarzuciłem dwie tabletki i popiłem czarną herbatą. Aaa, zapomniałbym, lek stracił datę ważności jakieś dwa lata temu.

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Codzienna depresja

Cześć wszystkim. 

Najpierw zajmę się raportem z ostatniej podróży, a potem podzielę się z Wami tytułowymi przemyśleniami. Jeśli ktoś chce trafić do nich szybko, niechaj znajdzie niebieski, wytłuszczony tekst.

Część pierwsza: ostatni trip

  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Metoksetamina
  • Pozytywne przeżycie

Ogólne nastawienie jak najbardziej pozytywne oraz ekscytacja przed spontanicznym tripem. Setting nie wyglądał już tak kolorowo - komplet domowników w mieszkaniu, aczkolwiek z racji względnie późnej pory jedynie siostra pozostała na posterunku.

 Główna akcja miała miejsce w nocy z 22 na 23 sierpnia. Dzień minął mi na mniej lub bardziej udanych przygotowaniach do kampanii wrześniowej. Po nauce odczułem potrzebę relaksu, więc szybka mobilizacja i ekipa na wieczorne piwko zmontowana. Po wypiciu i spaleniu blanta powoli każdy udaje się do domu. Ja nie czuję się do końca ukontentowany, więc postanawiam wprowadzić w życie plan dysocjacyjnego tripa. Podczas drogi do domu odczuwam ekscytacje i podniecenie porównywalne z tym z pierwszych lotów.

  • 4-ACO-DMT
  • Amfetamina
  • Bad trip
  • Marihuana

Mocno "piwniczany" event techno. Cięższe a'la berlińskie brzmienia. Dobra paczka znajomych. Ogólnie dobre nastawienie i nieświadomość jak źle może być. Miała być emka, przypadkiem wyszło, że 4-ACO to jedyne ciekawsze co możemy ogarnąć. No to ogarnął kumpel po 25mg w kapsułkach (jak się potem okazało było tam 30mg).

Preludium zagłady

Aby całość była jaśniejsza w odbiorze zacznę od doby wcześniej. Mowa o piątkowym wieczorze. Ze znajomymi technoludkami mamy w zwyczaju zaczynać imprezę w piątek i kończyć ją w niedzielę po południu kiedy już majaczymy od braku snu i innych podobnych efektów niszczenia organizmu na rzecz beforów imprez i afterów. Wiem. Mało odpowiedzialne.