Date: Pt, 21 maj 1999 06:05:35
Problem z niedowagą marihuany w Kanadzie...
Co sprawia, że diler jest dobrym dilerem? Na pewno jakość towaru, jego różnorodność, darmowe próbki czy dostępność. Niezależnie od tego, diler powinien dać klientowi to, za co zapłacił. 17 października Kanada zalegalizowała marihuanę do celów rekreacyjnych, a kanadyjski rząd zasadniczo stał się dilerem konopi indyjskich. Ale konsumenci marihuany w kanadzie już na niego narzekają, twierdząc, że waga podana na opakowaniu nie zgadza się z faktyczną wagą suszu.
CTV Atlantic News donosi, że klient Adam Roop niedawno kupił cztery odmiany marihuany ze sklepu NSLC, a każdy produkt był oznaczony jako jeden gram. Jednak, gdy ważył produkty, nie były one dokładnie takie, jak reklamowano.
Jeden produkt ważył tylko 0,96 grama, podczas gdy inny ważył 1,02 grama. Z czterech produktów dwa miały niedowagę, jeden miał nadwagę, a jeden miał dokładnie gram.
Roopowi wręczono po prostu plastikowe pojemniki z ostrzeżeniami, wynikami laboratoryjnymi i innymi danymi. Nie zobaczył, jak sprzedawca wybiera susz i waży go przed klientem – prosta procedura, którą została wyparta przez legalizację.
Kiedy marihuana rekreacyjna została zalegalizowana 17 października, niektórzy klienci używali mediów społecznościowych, aby udostępniać posty i filmy przedstawiające niedowagę marihuany zakupionej w sklepach rządowych.
Była właścicielka apteki z medyczną marihuaną Heidi Chartrand twierdzi, że wcześniej widziała ten sam problem z produktami od licencjonowanych producentów, dlatego w swojej firmie zawsze używa wagi.
“Świeże kwiaty konopi zawsze były ważone przed pacjentem, który widział dokładną skalę, więc nie było niespodzianek” – mówi Chartrand.
NSLC mówi, że licencjonowani producenci są odpowiedzialni za pakowanie, a Health Canada pozwala na odchylenie wagi w pewnym zakresie. NSLC mówi również, że każdy klient, który jest niezadowolony ze swojego produktu, może zwrócić go w oryginalnym opakowaniu w celu uzyskania zwrotu pieniędzy lub wymiany.
Nastawienie pozytywne. Dobra atmosfera.
Jest piątek po południu. Odebrałam swojego przyjaciela z dworca PKP, gdzie wyruszyliśmy w podróż do pobliskiej apteki w centrum miasta. Kumpel zrobił już zakupy we własnym mieście, tak więc pozostało nam kupno 750mg dimenhydrynatu dla mnie. Z łatwością dostaliśmy dużą i małą paczkę Aviomarinu- razem 15 tabletek. <idziemy w stronę parku>. Zapalamy papierosy. Czas nakarmić demona. Piętnaście tabsów na raz do buzi <zapijamy colą>.
- 'Nareszcie nam się udało! Czuję ulgę, kiedy mam świadomość, że teraz tylko czekamy na działanie substancji.'
idealne!
Trip raport ma bardziej charakter edukacyjny, zgadza się ćpaczki, uczcie się na czyjejś głupocie a nie na swojej wątrobie!
Doświadczenie: (niezmienne od ostatniego raportu "Pamiętnik znaleziony w wannie"
Otoczenie: Ja (K) Kumpel (S) i jeszcze jeden,którego wcześniej nie znałem (Ł)
Miejsce: Blok (8 piętro), całe miasto.
Stan umysłu: kilka dni wcześniej spróbowałem ok 350mg a teraz daje na 450mg (róznica masakryczna)
12.30 Wcinamy spaghetti, ja i (s) zapodalismy po 10 tabsów