Niepokojące informacje o więzieniu we Włocławku. Seria zgonów, "narkotyki i dopalacze w ścianach"

W krótkim czasie zmarło kliku więźniów przebywających w zakładzie karnym we Włocławku. Tajemnicze zgony to jednak nie wszystko. Według mediów funkcjonariusze zawarli układ z odsiadującymi wyroki, przez co kwitnie tam biznes dopalaczowy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

WP Wiadomości
Anna Kozińska

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

326

W krótkim czasie zmarło kliku więźniów przebywających w zakładzie karnym we Włocławku. Tajemnicze zgony to jednak nie wszystko. Według mediów funkcjonariusze zawarli układ z odsiadującymi wyroki, przez co kwitnie tam biznes dopalaczowy.

Prokuratura milczy. Śledztwo dotyczące nieprawidłowości w więzieniu we Włocławku jest objęte całkowitą tajemnicą. Nieoficjalnie do mediów docierają jednak niepokojące doniesienia.

Jak twierdzi "Rzeczpospolita", policja na polecenie prokuratury szczegółowo przeszukała cele i więzienne pomieszczenia, w tym pokoje funkcjonariuszy we włocławskim więzieniu. W jakim celu? Dziennik informuje, że szukano nagrań, które miałyby być dowodem na patologie w zakładzie. Podobno zarejestrowano, jak w zakładzie karnym handluje się narkotykami przy cichym przyzwoleniu funkcjonariuszy.

Jeden z funkcjonariuszy miał powiedzieć "Rzeczpospolitej" o "pladze dopalaczy" w więzieniu.

Co więcej, jak podaje dziennik, policja znalazła tam woreczki z zakazanymi substancjami, które najprawdopodobniej są narkotykami i dopalaczami. - Przeszukanie było krótkie i precyzyjne - powiedziała osoba znająca kulisy rewizji. Funkcjonariusze wiedzieli, gdzie szukać - burzyli ściany - bo miejsca miał im wskazać oskarżony. Podobno przez osobę z zewnątrz przekazał też część nagrań, które zbierał przez kilka lat.

Prokuratura tego nie potwierdza. Prok. Wojciech Fabisiak, rzecznik Prokuratury Okręgowej we Włocławku, zaznaczył: - Na obecnym etapie nie udzielamy żadnych informacji.

Tylko w tym roku w więzieniu zmarło pięciu więźniów. Trzech z nich oficjalnie z powodu niewydolności krążeniowo-oddechowej, wynikającej z zawału bądź zatoru. Zgony uznano za naturalne, mimo że zmarli to dość młode osoby. Zdaniem prok. Arkadiusza Arkuszewskiego, zastępca prokuratora rejonowego we Włocławku, trzy zgony w tak krótkim czasie to "niespotykana sytuacja".

W sprawie śmierci trzech mężczyzn toczą się śledztwa. - W przypadku tegorocznych zgonów zleciliśmy badanie toksykologiczne na obecność substancji psychoaktywnych - powiedział prok. Arkuszewski.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Mefedron
  • Przeżycie mistyczne

wieczór spokojny, noc z zaufanym sąsiadem z bloku, następny dzień już gorzej i pojutrze. Waga: 105 kg.

Ten TR jest kontynuacją poprzedniego (nie wiem, czy przejdzie przez moderację). Po południu zszedłem do sąsiada kontynuować fazę. To stary pijak i ćpun. Pozwala mi u siebie chillować więc jest OK. Jest bardzo wyrozumiały i spokojny. OK. Zaczynamy.

20.00

  • Bad trip
  • LSD-25

dojebana chata we wsi Wygoda, uczucie bezpieczeństwa pod względem odległości od miasta, zawsze się martwię o przypał ze strony sąsiadów, współlokatorów etc., natomiast towarzyszami mi byli mój przyjaciel i były partner + jego dziewczyna moje nastawienie było dobre a ów kumpel jest osobą, której najbardziej ufam, natomiast z jego dziewczyną niby się lubimy, ale jest w tym jakaś zazdrość i niezręczność wieczór i trap z głośników

Ponieważ kwas poleciał po pixach, wspomnę najpierw o nich. Były to różowe Donkey Kong o kształcie i wizerunku małpiej głowy. Googlaliśmy te pixy i było parę komentarzy, że ktoś po niej umarł, więc postanowiliśmy wziąć pół (19:45). Później okazało się, że o heinekenach (poprzednie doświadczenie) też tak pisali, a więc chyba o wszystkich są takie informacje. Niemniej dobrze wyszło, bo miło nas porobiło, a starczyło na dłużej. Wiedzcie, że z T. rozstaliśmy się rok temu po czterech latach związku, w tym 6 miesiącach mieszkania razem.

  • Benzydamina

Na samym początku chciałbym powiedziec, że waże 50 kg i nie mialem dotychczas zadnego doswiadczenia z dragami:>

  • 6-APB
  • Pierwszy raz

Nastawienie pozytywne i w oczekiwaniu na 'pluszowy efekt' oraz wizje psychodeliczne. W domu u chłopaka, gdzie jesteśmy sami. Bardzo chciałam spróbować tej substancji, ze względu na to, iż znajomy szczerze polecał (a ma dość duże doświadczenie).

Godzina 20:50 - w ręku trzymam woreczek strunowy z beżowym proszkiem. Zawiera on 250mg 6apb, co zamierzamy z chłopakiem wziąć na mniejszą (dla mnie 100mg) i większą dawkę (dla niego 150mg). Postanowiliśmy wziąć już u mnie, więc pobiegłam po wodę i szklanki, nasypałam, zalałam i łyk. Smak - ohydny jak nie wiem co... takiej chemii nie da się porównać do niczego.  Z racji, że długo wchodzi, bo co najmniej jakąś godzinę, pojechaliśmy do niego samochodem i po drodze już włączyła mi się ‘śmiechawka’. Nie potrafiłam opanować ataku śmiechu, byłam w szampańskim humorze.