Niepokojące informacje o więzieniu we Włocławku. Seria zgonów, "narkotyki i dopalacze w ścianach"

W krótkim czasie zmarło kliku więźniów przebywających w zakładzie karnym we Włocławku. Tajemnicze zgony to jednak nie wszystko. Według mediów funkcjonariusze zawarli układ z odsiadującymi wyroki, przez co kwitnie tam biznes dopalaczowy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

WP Wiadomości
Anna Kozińska

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

324

W krótkim czasie zmarło kliku więźniów przebywających w zakładzie karnym we Włocławku. Tajemnicze zgony to jednak nie wszystko. Według mediów funkcjonariusze zawarli układ z odsiadującymi wyroki, przez co kwitnie tam biznes dopalaczowy.

Prokuratura milczy. Śledztwo dotyczące nieprawidłowości w więzieniu we Włocławku jest objęte całkowitą tajemnicą. Nieoficjalnie do mediów docierają jednak niepokojące doniesienia.

Jak twierdzi "Rzeczpospolita", policja na polecenie prokuratury szczegółowo przeszukała cele i więzienne pomieszczenia, w tym pokoje funkcjonariuszy we włocławskim więzieniu. W jakim celu? Dziennik informuje, że szukano nagrań, które miałyby być dowodem na patologie w zakładzie. Podobno zarejestrowano, jak w zakładzie karnym handluje się narkotykami przy cichym przyzwoleniu funkcjonariuszy.

Jeden z funkcjonariuszy miał powiedzieć "Rzeczpospolitej" o "pladze dopalaczy" w więzieniu.

Co więcej, jak podaje dziennik, policja znalazła tam woreczki z zakazanymi substancjami, które najprawdopodobniej są narkotykami i dopalaczami. - Przeszukanie było krótkie i precyzyjne - powiedziała osoba znająca kulisy rewizji. Funkcjonariusze wiedzieli, gdzie szukać - burzyli ściany - bo miejsca miał im wskazać oskarżony. Podobno przez osobę z zewnątrz przekazał też część nagrań, które zbierał przez kilka lat.

Prokuratura tego nie potwierdza. Prok. Wojciech Fabisiak, rzecznik Prokuratury Okręgowej we Włocławku, zaznaczył: - Na obecnym etapie nie udzielamy żadnych informacji.

Tylko w tym roku w więzieniu zmarło pięciu więźniów. Trzech z nich oficjalnie z powodu niewydolności krążeniowo-oddechowej, wynikającej z zawału bądź zatoru. Zgony uznano za naturalne, mimo że zmarli to dość młode osoby. Zdaniem prok. Arkadiusza Arkuszewskiego, zastępca prokuratora rejonowego we Włocławku, trzy zgony w tak krótkim czasie to "niespotykana sytuacja".

W sprawie śmierci trzech mężczyzn toczą się śledztwa. - W przypadku tegorocznych zgonów zleciliśmy badanie toksykologiczne na obecność substancji psychoaktywnych - powiedział prok. Arkuszewski.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Pozytywne przeżycie

Trip planowany od jakiegoś czasu. Nastawienie pozytywne, otwartość na nowe doświadczenia. Pierwsza część tripa - podwarszawski las przy ładnej pogodzie, druga część - moje mieszkanie, obecność siostry i mamy, które wiedziały o moim stanie.

Wydaje mi się, że powinnam to napisać w pierwszym raporcie, ale jakoś wtedy nie przyszło mi to do głowy. Dopiero przez ostatni tydzień zaczęłam myśleć o tym, co w jakimś większym czy mniejszym stopniu wpływa na moje oczekiwania wobec psychodelików i interpretację tych moich pierwszych doświadczeń.

  • Dekstrometorfan
  • Marihuana

Set & settings - Noc, mój pokój, starzy w domu.

Dokładne dawkowanie - 450mg DXM + 2 wiadra MJ

Wiek i doświadczenie - 21 lat. Marihuana, Haszysz, Salvia divinorum, Grzyby, LSD, Amfetamina, Efedryna, Kodeina, Alkohol, DXM, Benzydamina, Mieszanki ziołowe z dopalaczy.

  • Bad trip
  • Marihuana
  • Marihuana

Nastawienie stanowczo pozytywne, paliłam na tarasie przed domem, w otoczeniu dobrych koleżanek.

 

16:30, w domu jestem tylko ja i dwie koleżanki, nazwijmy je K. i E. Nabijam lufę. Ponoć mocny towar, nie byłam wtedy doświadczona, więc nie potrafię określić co to dokładnie było, ale z pewnością nie była to czysta MJ. 

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Nastawienie bardzo pozytywne, z nutką respektu dla substancji oraz stresu przed pierwszym razem. Większą część tripa spędziłem w swoim pokoju.

       Na samym początku zaznaczam, że trip miał miejsce ponad roku temu, jednak zdecydowałem się go opisać, ponieważ był to mój jak na razie jedyny prawdziwy trip po tej substancji (późniejsze były o wiele mniej ciekawe). Tego dnia około godziny 17 wróciłem z uczelni do mieszkania, był to koniec tygodnia, nadchodził upragniony weekend. Kilka dni wcześniej zamówiłem sobie kartonik 220ug LSD-25 o tajemniczej nazwie 'Alice in Wonderland'. Byłem bardzo podekscytowany, to był mój pierwszy raz z jakimikolwiek psychodelikami (jak przyszłość pokazała - od tego się wszystko zaczęło).