W Berlinie demonstrowali zwolennicy legalizacji marihuany

Czy marihuana powinna być legalna i dostępna dla wszystkich? Uczestnicy demonstracji w Berlinie uważają, że tak. Ich zdaniem tylko w ten sposób można zlikwidować nielegalny rynek. Rząd Angeli Merkel jest przeciwny.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

dw.com/pl
Jacek Lepiarz

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

68

Czy marihuana powinna być legalna i dostępna dla wszystkich? Uczestnicy demonstracji w Berlinie uważają, że tak. Ich zdaniem tylko w ten sposób można zlikwidować nielegalny rynek. Rząd Angeli Merkel jest przeciwny.

W demonstracji, ktra przeszła przez centrum Berlina uczestniczyło według policji 6 tys. osób. Po wiecu na Placu Aleksandra demonstranci udali się pod siedzibę federalnego ministerstwa zdrowia, gdzie przekazali petycję w sprawie legalizacji marihuany.

– Chcemy sami legalnie decydować o tym, co bierzemy – alkohol czy konopie – powiedział w krótkim przemówieniu szef berlińskiej organizacji partii Zieloni Werner Graf.

– Nie chcemy, by pieniądze za marihuanę trafiały do gangów przestępczych. Zorganizowana przestępczość ciągle jeszcze ciągnie największe zyski z handlu narkotykami – podkreślił polityk Zielonych. Jego zdaniem legalizacja konopi indyjskich doprowadziłaby do likwidacji przestępczości.

Graf zaapelował do władz o zorganizowanie kampanii informacyjnej o marihuanie i skutkach jej konsumpcji, aby sięgający po tę używkę ludzie dokładnie wiedzieli, „czym ryzykują i na co się decydują”.

Demonstranci powrócili następnie na Plac Aleksandra, gdzie przeplatany przemówieniami koncert trwał do godz. 22.

„Informować zamiast zakazywać”

Podczas przemarszu przez miasto dochodziło do przepychanek. Policja zatrzymywała osoby będące pod wpływem narkotyków. Nad pochodem unosił się intensywny zapach palonych konopi.

Po oficjalnym zakończeniu demonstracji uczestnicy mogli kontynuować zabawę do białego rana w berlińskich klubach.

Tegoroczny pochód zorganizowany był pod hasłem „Informować zamiast zakazywać”. Demonstracje zwolenników legalizacji „trawki” organizowane są w Berlinie od 1997 roku. Postulat zniesienia ograniczeń popierają Zieloni, Lewica i liberalna FDP. Oba największe bloki polityczne – CDU/CSU i SPD są zdecydowanie przeciwne liberalizacji przepisów o marihuanie.

W marcu zeszłego roku w życie weszła ustawa zezwalająca ciężko chorym pacjentom na stosowanie medycznej marihuany. Koszty leczenia pokrywa kasa chorych.

Według nowych przepisów lekarz może przepisać preparaty z medycznej marihuany, jeżeli uzasadni, że spodziewa się ich pozytywnego wpływu na przebieg leczenia. Chodzi m.in. o pacjentów cierpiących na stwardnienie rozsiane, przewlekłe bóle czy uboczne skutki chemoterapii.

Policja sobie nie radzi

W Berlinie istnieje szereg miejsc, gdzie bez kłopotu można zaopatrzyć się w „trawkę”. Jednym z nich jest Goerlitzer Park w dzielnicy Kreuzberg. Przy wejściach na teren parku przez całą dobę stoją dilerzy oferujący marihuanę i inne narkotyki. Policja nie jest w stanie poradzić sobie z tym problemem.

Tymczasem pełnomocnik rządu RFN do walki z narkotykami Marlene Mortler (CSU) ostrzegła po raz kolejny przed bagatelizowaniem zagrożeń powodowanych przez marihuanę. Uczestnicy debaty o legalizacji wmawiają młodzieży, że konopie indyjskie są bezpieczną substancją, a to jest po prostu nieprawda – powiedziała Mortler. Jej zdaniem obecne konopie nie mają nic wspólnego z relatywnie słabą substancją dostępną 20 lat temu.

Liczba Niemców sięgających po haszysz w ostatnich latach wzrosła. Z sondażu przeprowadzonego w czerwcu przez Federalny Ośrodek Informacji o Zdrowiu wynika, że 16,8 proc. osób w wieku od 18 do 25 lat w minionych 12 miesiącach przynajmniej raz paliło "trawkę". 10 lat temu odsetek konsumentów wynosił 11,6 proc.

Szefowa placówki Heidrun Thaiss ostrzegła, że nadużywanie marihuany może powodować trwałe zmiany w mózgu.

Oceń treść:

Average: 8 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25

To było siedem lat temu, dokładnie 1 sierpnia 1996. Takich dat nigdy się nie zapomina, takie dni pamięta się do końca dni na tym świecie, przynajmniej ja:)
Był słoneczny dzień, olimpiada w Atlancie i Hoffman do podjęcia z BABĄ NA ROWERZE - taki obrazek jak wiecie:) Było dwóch kumpli i trochę żetonów już na koncie. Jednak BABA NA ROWERZE z 1 sierpnia 1996 była najbardziej wyjątkową z bab! Przywieziona prosto z Amsterku aż kleiła się w łapach. Była świeżutka a jej oleistość napawała nadzieją niezłej jazdy...

  • Dekstrometorfan

Substancja:


DeXtroMetorfan - ACODIN





Stopień zaawansowania:


mj i #. Pierwszy raz z DXM...





Dawka:


Pierwszy raz! - 450 mg DXM (DeXtroMetorfan) - dawkowane po 5 tabsów co 5 min.

  • Katastrofa
  • Kodeina

Przypadkiem, w piątek, po pracy.

Witam,

Piątek. Z pracy mam do domu około 1800 metrów. Muszę to przejść bo nie mam czym dojechać. Wlokę noga za nogą zmęczony głupotą ludzi, palę papierosa i zastanawiam się co dziś mam ze sobą zrobić. Wpada mi do głowy DXM. DXM? Eeee, nie za bardzo. Ostatnio nie było dobrze. może koda? Fajnie sie po niej śpi następnego dnia. Ponieważ miałem ostatnio problemy ze snem, wybrałem kodę. W aptece kupiłem Thiocodin. Ku mojemu zdziwieniu sprzedają to tylko po 10 tabletek (po 15 mg + jakieś gówno co rozwala żołądek). Mało. Ale ok, może mi wystarczy.

  • Grzyby halucynogenne

Substancja: psylocybina/psylocyna (grzyby Psilocybe semilanceata)


Doświadczenie: średnie (na pewno więcej niż 10 razy)


Dawka: ok. 45 sztuk na osobę (suszone grzyby) w postaci odwaru (trudno ocenić, bo piło go kilka osób)







Od autora: Jest to list do mojej koleżanki pisany tydzień "po"





Zanim przejdę do właściwego opisu, zacytuję fragment mojego listu do Ciebie,

napisanego ponad rok temu: