14.05.2008
Jest to wspomnienie podróży, którą odbyłem jakoś w styczniu tego roku. Było to najsilniejsze psychodeliczne doświadczenie, jakiego miałem okazję doświadczyć.
Policjanci z Zarządu w Bydgoszczy CBŚP ustalili, że w Górsku pod Toruniem, w wynajmowanej posesji znajduje się nielegalna plantacja konopi indyjskich. Zatrzymano trzech mężczyzn i zabezpieczono ponad 180 krzewów konopi oraz 4 kg marihuany.
Policjanci z Zarządu w Bydgoszczy Centralnego Biura Śledczego Policji ustalili, że w Górsku pod Toruniem, w wynajmowanej posesji znajduje się nielegalna plantacja konopi indyjskich. Zatrzymano trzech mężczyzn i zabezpieczono ponad 180 krzewów konopi oraz 4 kg marihuany.
W dwóch specjalnie przystosowanych pomieszczeniach budynku funkcjonariusze CBŚP w Górsku pod Toruniem odkryli ponad 180 krzewów konopi indyjskich, w różnej fazie wzrostu.
- Przy uprawie konopi wykorzystywany był specjalistyczny sprzęt oświetleniowo – grzewczy. Jak się okazało, część kwiatostanów była już wysuszona i w efekcie policjanci zabezpieczyli ponad 4 kg gotowej marihuany. Wartość czarnorynkowa zabezpieczonych narkotyków wynosi ponad 65 tysięcy złotych - informuje kom. Iwona Jurkiewicz, rzecznik prasowy Komendanta Centralnego Biura Śledczego Policji.
Policjanci uważają, że plantacja mogła działać nawet od około roku, a wyprodukowana marihuana prawdopodobnie miała trafiać na nielegalny rynek powiatu toruńskiego. Jeden z zatrzymanych mężczyzn 49-letni Dariusz P. ps. „Siwy” wcześniej odpowiadał już za przestępstwo narkotykowe.
Na zatrzymanych ciążą zarzuty dotyczące uprawy i wytwarzania znacznej ilości narkotyków. Za tego typu przestępstwo grozić może kara do 15 lat więzienia. Sąd Rejonowy w Toruniu zastosował wobec podejrzanych środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy.
Pusty salon meblowy, będący jeszcze wcześniej restauracją. Noc, brak światła, muzyka Carbon Based Lifeforms.
14.05.2008
Jest to wspomnienie podróży, którą odbyłem jakoś w styczniu tego roku. Było to najsilniejsze psychodeliczne doświadczenie, jakiego miałem okazję doświadczyć.
Czy trip zmienil mnie? Mysle, ze nie, aczkolwiek przypomnial
mi o sprawach ktore kiedys widzialem, ktore sa wazne, a o ktorych
zapomnialem. Warto jednak o tym wszystkim pamietac. Pozwolil mi
jednak odpowiedziec na rozne pytania, ktore zadawalem sobie do tej
pory, niestety odpowiedzi nie sa wcale przyjemne.
Ten wieczor zaczal sie calkiem niewinnie. Siedzialem upalony, saczylem
browarek i pisalem list do kumpla. W trakcie pisania (moze dlatego, ze
niejedno zjedlismy z tym kumplem) wpadl mi do glowy pomysl, coby sie dobrac
do grzybow, ktore czekaly w szufladzie. Mialem paczuszke ok. 100. Rozsypalem
je na teczce obok siebie i zaczalem pogryzac jak chipsy do piwka. Zwykle
jadam
ok. 50 i tak tez chcialem zrobic tym razem. Na skutek rozkosznego i
Ciepłe czerwcowe popołudnie w parku miejskim. Pierwszy psychodeliczny trip.
Trip, który wam dziś wam opiszę, miał miejsce w czerwcu 2014 roku, a więc wieki temu w skali internetu (i ustawodawstwa narkotykowego). W zasadzie nawet nie powinienem mówić „trip” w liczbie pojedynczej, bo to były dwie osobne przygody – czas jednak zatarł większość szczegółów i ciężko dziś powiedzieć co kiedy miało miejsce. To, co wam tu przedstawiam, to rekonstrukcja zdarzeń i odczuć sporządzona na bazie wspomnień, zdjęć i nagrań z dyktafonu.
--------