Wszystko co napisalem, jest wylacznie fikcja literacka. Ofkoz. ;)
Po spożyciu tej samej ilości kofeiny pacjenci z chorobą Parkinsona (ChP) mają we krwi znacząco niższe stężenia alkaloidu niż osoby zdrowe. Wg specjalistów z Uniwersytetu z Tokio, zjawisko to może ułatwić diagnostykę ChP.
Po spożyciu tej samej ilości kofeiny pacjenci z chorobą Parkinsona (ChP) mają we krwi znacząco niższe stężenia alkaloidu niż osoby zdrowe. Wg specjalistów z Uniwersytetu z Tokio, zjawisko to może ułatwić diagnostykę ChP.
"Wcześniejsze badania wykazały korelację między kofeiną i niższym ryzykiem parkinsona, ale niewiele wiadomo o samym metabolizmie kofeiny u chorych" - podkreśla dr Shinji Saiki.
W studium wzięło udział 108 pacjentów z parkinsonem (średni czas trwania choroby wynosił ok. 6 lat) i 31 zdrowych osób w zbliżonym wieku. Autorzy publikacji z pisma Neurology badali krew pod kątem poziomów kofeiny i 11 jej metabolitów. Naukowcy przyglądali się też mutacjom, które mogą wpływać na metabolizm alkaloidu.
Okazało się, że choć obie grupy spożywały podobną ilość kofeiny - odpowiednik ok. 2 filiżanek dziennie - to w grupie z ChP stężenie kofeiny i 9 z 11 metabolitów było znacząco niższe. U zdrowych stężenie alkaloidu wynosiło średnio 79 pikomoli na 10 mikrolitrów, zaś u chorych 24 pikomole na 10 mikrolitrów.
Trafność identyfikowania w ten sposób ludzi z ChP wynosiła aż 98%. Analiza genetyczna nie wykazała międzygrupowych różnic w zakresie genów powiązanych z metabolizmem kofeiny.
Do minusów badania można zaliczyć fakt, że nie objęło ono ludzi z zaawansowanym parkinsonem. Wszyscy chorzy zażywali też leki, niewykluczone więc, że to one wpłynęły na metabolizm kofeiny.
Wszystko co napisalem, jest wylacznie fikcja literacka. Ofkoz. ;)
Nastawienie bardzo pozytywne, zaproszono mnie na ''zabójczy pyłek z bonga'', wypadło to spontanicznie. Kilka osób ze mną, w dalszej części tripa zostali najbliżsi kumple.
Siedzieliśmy wtedy nie robiąc nic, nie mając żadnych planów na resztę dnia, aż przypadkiem spotkały nas dwie koleżanki z wypchanym plecakiem. Spoglądając na ich oczy każdy zorientował się co jest w środku, a dziewczyny zaproponowały nam wspólne spalenie pyłku ze sporego bonga.
Po codziennym paleniu kilka razy przez jakieś pół roku, zrobiłam sobie przerwę aż do wtedy. Nie sądziłam, że będzie aż tak mocno.
pozytywne nastawienie; impreza koleżanki, znajome otoczenie i ludzie, których znam bardzo dobrze; mało kameralnie i niekorzystna muzyka
Obawy przed imprezą miałam - ale dotyczące raczej tego, że wszyscy szybko posną po ziele. Źródło było zaufane, choć, gdy poprzednim razem jarałam z koleżankami towar od tej osoby, skończyłyśmy po jednym buszku z fifki, gdyż już nam dość mocno weszło.
8 TABLETEK TUSSIPECT
1/2 140 GRAMOWEJ BUTELKI TUSSIPECTU W SYROPIE
2 ASPIRYNY
2 MOCNE KAWY