Czarny rynek mocnego alkoholu wart jest w Polsce ok. 2 mld zł

Skarb Państwa traci na czarnym rynku mocnego alkoholu w Polsce ok. 2 mld zł rocznie. Ma on obejmować ok. 24 mln litrów stuprocentowego spirytusu.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Business Insider Polska

Odsłony

128

Skarb Państwa traci na czarnym rynku mocnego alkoholu w Polsce ok. 2 mld zł rocznie. Ma on obejmować ok. 24 mln litrów stuprocentowego spirytusu.

Takie dane w swoim raporcie "Nielegalny rynek napojów spirytusowych" opublikowała Fundacja Republikańska. Właśnie zostały przedstawione wnioski płynące z dokumentu. Co ciekawe, ze względu na wrażliwe dane, sam raport jest tajny.

Szacunki mówią, że rynek napojów alkoholowych w Polsce wart jest ok. 57 mld zł. Z tego prawie 40 proc. stanowią wyroby spirytusowe. Jeżeli chodzi o wpływy podatkowe, to branża mocnych alkoholi odpowiada za około 12,5 mld zł.

Same napoje spirytusowe stanowią ok. 80 proc. nielegalnych alkoholi.

Ile wart jest czarny rynek mocnych alkoholi?

Zgodnie z raportem, czarny rynek mocnych alkoholi w Polsce to ok. 24 mln litrów stuprocentowego spirytusu. Z tego:

  • ilość alkoholu skażonego, który trafia do konsumentów jako alkohol konsumpcyjny, to 18 mln litrów,
  • 3 mln litrów pochodzi z przemytu,
  • 3 mln litrów to również nielegalnie produkowany bimber.

W raporcie wskazano, że w 2011 r. Najwyższa Izba Kontroli ujawniła fakt, że tylko przez jedno przejście graniczne w latach 2004-2007 do Polski wjechało 52 mln litrów spirytusu z Ukrainy. Nie zapłacono od niego akcyzy, a spirytus nie został wykorzystany do celów przemysłowych.

Zdaniem Fundacji, z tego alkoholu możliwe byłoby wyprodukowanie 130 mln litrów wódki. Kolejne kontrole potwierdzały natomiast wwóz ogromnych ilości alkoholu skażonego, który na pewnym etapie ginął z ewidencji.

Andrzej Szumowski, przewodniczący rady głównej Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy powiedział, że szara strefa w obrocie alkoholem to problem zarówno ekonomiczny, jak i społeczny. Z jednej strony Skarb Państwa traci dochody, a producenci rynek. Natomiast z drugiej strony konsumenci tracą zdrowie lub nawet życie. Ministerstwo Finansów ma niższe szacunki

Zastępca dyrektora departamentu zwalczania przestępczości ekonomicznej w Ministerstwie Finansów Edward Komorowski poinformował, że zdaniem jego resortu czarny rynek mocnego alkoholu wynosi 14-15 mln litrów, a nie 24 mln litrów, jak wskazano w raporcie.

Dodał jednocześnie, że w żadnym przypadku z ponad tysiąca kontroli, przeprowadzonych w sklepach w 2016 r. nie wykryto sprzedaży odkażanego alkoholu.

Oceń treść:

Average: 8.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Gałka muszkatołowa
  • Przeżycie mistyczne

Jako, że posiadam nieznaczną wiedzę o narkotykach, wiem, że nie są zabawką. Podchodzę do nich poważnie, niemalże wypowiadając do nich w myślach intencję "Szanuję cię substancjo czynna, chcę, abyś ukazała mi dobrą stronę siebie i urozmaiciła percepcję." Do gałki podszedłem na luzie, w domu, w spokoju. Była to sobota- czas w miarę wolny. Spożyłem ją z najlepszym przyjacielem, nastawiłem się bardzo pozytywnie. Jestem z natury optymistą i to się opłaca.

Na wstępie trochę informacji o mnie:Wiek: Ledwo ukończona pełnoletniość ^^Waga: 82 kg przy sportowej budowie ciała, Wzrost: 185 cm
Duża skłonność do filozofowania, zaitneresowanie psychologią i anatomią, natura flegmatyczna, wiara w zjawiska paranormalne i Boga (niechrześcijańskiego, ani nawet niezwiązanego z żadną religią), duży dystans do życia, brak traum i wewnętrznych obsesji, które mógłbym w sobie tlić. Brak przewrażliwienia na jakimkolwiek punkcie, natura raczej ugodowa, choć w kaszę sobie nie daję dmuchać. 

  • Kodeina

Wyluzowany, dobry humor, ciekawy zażytej substancji. Sam w swoim mieszkaniu, ciepłym i przytulnym.

Mój pierwszy „trip raport” i pierwszy raz z kodeina.

Dotyczy moich przeżyć po zażyciu 300mg kodeiny w formie 20 tabletek Thiocodinu. Jest to mój pierwszy tego rodzaju opis wiec potraktujcie go w miarę luźno. No i oczywiście pierwszy raz z koda.

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

na tą podróż przygotowywałem się od długiego czasu, wstałem o godzinie 7.00 nic nie jadłem, umyłem się, założyłem czyste ubranie i poszedłem do piwnicy po "kapelusze wolności" , byłem bardzo pozytywnie nastawiony do tego dnia, wypoczęty, czyściutki za oknem super pogoda, mieszkanie posprzątane, czyli wszystko cud miód tylko kolega który przyszedł musiał szybko iść do domu :( grzyby już leżą na małym talerzyku, obok nich paczka laysów, kolega siedzi na fotelu i ogląda jakieś japońskie kreskówki :P wydawało mi się że tych grzybów jest bardzo mało, na początku miałem zjeść około 30 ale chuj zjadłem wszystko, bo myślałem że to mało, no to zaczynamy grzyby zjadłem na 2 podejścia zagryzając czipsami i zapijając wodą, spodziewałem się że będą niedobre ale w smaku nawet nawet tylko ziemia i trawa zgrzytająca w zębach (czytałem gdzieś że psylocybina dobrze rozpuszcza się w wodzie, więc wolałem nie ryzykować) trochę odrzucał ale gorsze rzeczy się jadło, no cóż teraz relaks i czekać na efekty :)

Już po około 15 min. wszystko wydawało się ciekawsze i obraz lekko falował było to bardzo przyjemne, z kolegą nadal oglądaliśmy japońskie kreskówki i śmialiśmy się jacy japońcy są pojebani żeby takie coś wymyślić :) 

po około 30 min. faza zaczęła się już porządnie rozkręcać, spanikowałem, kolega powiedział że niedługo musi spadać.

  • MDMA (Ecstasy)

1. Extasy


Sprawdzone wcześniej piguły.





2. Poziom Doświadczenia - było już troche tego...





3. Dawka 1,5 pixy popite tonikiem :-)





4. Set&Settings


Byłem bardzo zmęczony, dwa dni w trasie bez snu.


Chciałem jak zawsze super się pobawić i wyluzować.





5. Efekty: