Postaram się jak najdokładniej opisać to co czułem i widziałem przez całą noc.
Prawie 3 kilogramy marihuany znaleźli celnicy z przejścia granicznego w Dołhobyczowie w audi, którym do Polski wjeżdżał obywatel Ukrainy.
Prawie 3 kilogramy marihuany znaleźli celnicy z przejścia granicznego w Dołhobyczowie w audi, którym do Polski wjeżdżał obywatel Ukrainy. Mężczyzna został zatrzymany, a narkotyki o szacunkowej wartości 90 tys. zł skonfiskowane.
Cudzoziemiec wjeżdżał do naszego kraju autem na polskich numerach rejestracyjnych. Podczas kontroli samochodu funkcjonariusze celni zorientowali się, że auto… nie ma wszystkich biegów, a śruby mocowania skrzyni noszą ślady manipulacji i maskowania.
Kiedy zajrzeli do środka, okazało się, że w odpowiednio przerobionej skrzyni biegów ukryto foliowe woreczki z suszem roślinnym. Dwukrotne użycie testera do narkotyków wykazało, że jest to marihuana.
W sumie celnicy znaleźli w audi 54 woreczki z narkotycznym suszem. Ukrainiec został zatrzymany i przekazany do dyspozycji Prokuratury Okręgowej w Zamościu, która prowadzi dalsze czynności w sprawie.
Był to jeden z największych w tym roku udaremnionych przemytów narkotyków na przejściach granicznych na Lubelszczyźnie.
Co mną głównie kierowało - ciekawość oraz chęć nowych doznań. Nigdy wcześniej nie przeżyłem halucynacji więc towarzyszyła mi również ekscytacja przed nieznanym. Namówiłem mojego znajomego do podróży w tą nieznaną razem ze mną. Spotkaliśmy się u niego. Wieczór i tylko śpiąca babcia za ścianą.
Postaram się jak najdokładniej opisać to co czułem i widziałem przez całą noc.
Wzielismy z H. i J. po 1,5 piguly /2CB/. Wlaczylo
sie nam lazenie. Poszlismy wiec wszyscy na zamek, byl oswietlony na
fioletowo. Lezelismy noca na mokrej trawie, patrzac w niebo, na
gwiazdy, swiatelka i nietoperze. J. nas rozsmieszal, opowiadajac
o promocjach w TV Shop /"rysiki!!!" "a teraz-uwaga!-dlugopis pisze
NA NIEBIESKO!!!"// Potem poszlismy na jakis cmentarz w lesie.
Wszystko bylo puste, pelne zakamarkow, jak z gry komputerowej.
po szkole, na trawie pod drzewem w słoneczny dzień. ze mną 2 znajome, miła atmosfera i ogólnie chillout.
A więc jest to trip dawno przeze mnie zapomniany, ale tak naprawdę mój pierwszy, toteż moim postanowieniem stało się, by go sobie przypomnieć i opisać.