Środek: Amfetamina + nieplanowane tabletki
Ilość zarzyć: pierwszy (ale nie ostatni raz :-)
Ilość środku: pół grama (o ćwierć za dużo)
Miejscówka: chata kumpeli
Funkcjonariusz podczas interwencji w sprawie włamania do sklepu dostrzegł dwójkę narkomanów. Po usłyszeniu ich historii funkcjonariusz Ryan Holets z Albuquerque w Nowym Meksyku postanowił zaadoptować dziecko uzależnionej pary.
Funkcjonariusz podczas interwencji w sprawie włamania do sklepu dostrzegł dwójkę narkomanów. Policjant zauważył, że kobieta w ciąży trzyma strzykawkę i przygotowuje się do zaaplikowana sobie działki narkotyku. Po usłyszeniu ich historii funkcjonariusz Ryan Holets z Albuquerque w Nowym Meksyku postanowił zaadoptować dziecko uzależnionej pary.
Kobieta była w zaawansowanej ciąży, ale pomimo tego chciała wstrzyknąć w siebie narkotyk. W rozmowie z policjantem przyznała, że razem z partnerem są uzależnieni od metamfetaminy i heroiny, a ponadto nie mają domu i od dłuższego czasu mieszkają w namiocie niedaleko autostrady.
Historia wstrząsnęła policjantem, który postanowił im pomóc. "Ta sytuacja kompletnie mnie załamała. Zrobiło mi się strasznie żal tego dziecka, które nosiła pod sercem. Wiedziałem, że jeśli mu nie pomogę to ono umrze" - powiedział w rozmowie z CNN. Funkcjonariusz już wtedy poczuł, że chce zaadoptować dziecko. Po służbie wrócił do domu i opowiedział żonie cała sytuację. Małżeństwo posiadające czwórkę własnych dzieci wspólnie postanowiło zaadoptować jeszcze nienarodzone dziecko narkomanów. "Wiedział, jaka będzie moja decyzja. Znał moje serce i wiedział, że w pełni go poprę" - powiedziała Rebecca, żona Holetsa, w rozmowie z CNN.
Trzy tygodnie później narkomanka urodziła dziecko, któremu dała na imię Hope, czyli Nadzieja. Dziewczynka przyszła na świat uzależniona od opiatów, co w przyszłości może doprowadzić u niej do wielu dolegliwości, np. problemów przewodu żołądkowo-jelitowego i nadpobudliwości.
Środek: Amfetamina + nieplanowane tabletki
Ilość zarzyć: pierwszy (ale nie ostatni raz :-)
Ilość środku: pół grama (o ćwierć za dużo)
Miejscówka: chata kumpeli
wakacyjny wyjazd, pozytywne nastawienie, w otoczeniu przyjaciół, lasy i polany
Fuck the Club! - czyli gdzie zaprowadził mnie maHOMET..
Witam,w tym TR zburzę mity dotyczące psychodelicznej gałki muszkatołowej (mój pierwszy TR, YEAH :D
* Set & Setting: dom, nastrój przeciętny, z lekką dozą zaciekawienia i niechęć rozczarowania, o czym dalej. Popołudnie i wieczór. Epizodycznie towarzyszyli mi niczego nie świadomi rodzice.
* Wiek: 20lat
* Doświadczenie: etanol,nikotyna,kofeina i LSA(nieudane)
* Dawkowanie:4 świeżo starte gałki na 60kg masy ciała
Mój pokój, letni wieczór, sama w mieszkaniu, przygaszone żółte światło lampki, dwa piwa do towarzystwa
Z racji niedużej masy ciała (<50kg), braku jakiejkolwiek tolerancji na substancję i lekkiego napięcia związanego z jej zażyciem (pierwszy raz), oraz ogólnej podatności na działanie środków psychoaktywnych - chcąc delikatnie zapoznać się z 4-HO-METem, dzielę 50g na 4 ścieżki (~12.5mg) i wciągam jedną. Następnie czekam...
...i tak, niby wiem, że tryptaminy potrzebują chwilę na załadowanie, ale gdy po kwadransie jeszcze nic nie czuję, na wszelki wypadek dorzucam odrobinę, też donosowo. Tak na oko, całościowo porcja mogła dojść do 20mg. Jeszcze chwila... i zaczęło się.