Rozbili tajne laboratorium u styku trzech granic

Przez dwa lata Centralne Biuro Śledcze wraz z jeleniogórską prokuraturą rozpracowywało gang narkotykowy, który produkował i wprowadzał do obrotu narkotyki w województwie dolnośląskim, lubuskim i w Niemczech.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Gazeta Wrocławska
Małgorzata Grabowska

Odsłony

573

Przez dwa lata Centralne Biuro Śledcze wraz z jeleniogórską prokuraturą rozpracowywało gang narkotykowy, który produkował i wprowadzał do obrotu narkotyki w województwie dolnośląskim, lubuskim i w Niemczech. Prochy trafiały do dilerów, a następnie do konsumentów. Zagłębiem narkotykowym okazała się Bogatynia. To tam ta trójstyku prężnie działała fabryka metamfetaminy.

Śledczy z wydziału narkotykowego ustalili, że producenci mogli sprzedać w ciągu pół roku 10 kilogramów metamfetaminy o wartości przeszło miliona złotych.

Metamfetamina znana tu jako „piko” czy też „ryż” to psychoaktywny rarytas dla amatorów narkotykowej fazy. W Kotlinie Turoszowskiej nie ma żadnego problemu, aby dostać narkotyk, a ludzie pod wpływem białego proszku lokalnie nazywani są „piko ludami”, gdyż różnica chociażby w wyglądzie po zażyciu stymulanta jest ogromna.

Narastający popyt na silnie uzależniający „kryształ”, który sieje spustoszenie zarówno w organizmie, jak i ludzkiej psychice, zafrapował „narkotykowych” z Wrocławia, a ich wysunięta hipoteza o laboratorium - potwierdziła się.

Mundurowi musieli działać szybko, ale ostrożnie. Na celowniku był gang narkotykowy, który aby chronić swoje interesy, działał przebiegle i niebezpiecznie. Pierwsza „niezapowiedziana wizyta” policjantów CBŚP odbyła się w marcu 2016 roku. Wtedy mundurowi wytropili 700 ml metamfetaminy w fazie płynnej, 42 gramy gotowego produktu, odczynniki chemiczne, półprodukty oraz szklane naczynia. Do aresztu trafiły wtedy cztery osoby, którym zgorzelecka prokuratura przedstawiła zarzuty wytwarzania znacznych ilości narkotyków.

Szybko okazało się jednak, że problem nie zniknął, a białe szaleństwo nadal trwa w najlepsze. Psychotropów wciąż było dużo na lokalnym rynku. Policjanci przez wiele miesięcy intensywnie pracowali, aż udało im się ustalić podejrzanych „laborantów”. Każdy, najmniejszy pochopny krok mógł stanowić niebezpieczeństwo dla powodzenia akcji. Stawka była naprawdę wysoka - chodziło o kilkanaście osób. Wszyscy musieli zostać zaskoczeni i jednocześnie zatrzymani - nie mogło dojść do przecieku i wzajemnych ostrzeżeń.

- Policjanci z CBŚP z Jeleniej Góry i Wrocławia poprosili o wsparcie funkcjonariuszy z Zarządu w Gorzowie Wielkopolskim oraz dolnośląskiego Urzędu Celno-Skarbowego. W akcji brało udział około 60 funkcjonariuszy, którzy w tym samym czasie bardzo wcześnie rano weszli do kilkunastu domów i zatrzymali jedenaście osób - mówi nam kom. Iwona Jurkiewicz, rzecznik prasowy Centralnego Biura Śledczego Policji.

Oceń treść:

Average: 8 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

lekki stres , ciekawość , chęć odczucia mocnych halucynacji miasto / aglomeracja / las

 

02.09.2020

Chcę wam przedstawić historię mojego pierwszego razu z benzydymią .

Krótki wstęp o mnie :
Jestem 17 latkiem mieszkającym w aglomeracji średniego miasta .
Mieszkam w domu jedno rodzimym , teren wokół mojej " wioski" to głównie lasy , mamy rzeczkę i pola . Autobus jeździ , chodniki , latarnie są , mamy 2 sklepy a więc nie jest tak źle . Mam małą paczkę znajomych z którymi się spotykam średnio co drugi dzień . Tyle chyba wystarczy więc opowiem wam tą pojebaną historię.

  • Szałwia Wieszcza

Autor: nautic

Substancja.: 0.5g susz i 0.8g ekstrakt x5 Salvia Divinorum

Wiek: 21 lat

  • Dekstrometorfan
  • Odrzucone TR
  • Przeżycie mistyczne

Ciekawość z powodu zażycia całej paczki pierwszy raz.

Jest wieczór.Przyjechał do mnie mój kuzyn(S), który rózwnież tak jak ja lubi coś zarzucić. Nie mieliśmy zbyt wiele kasy,więc wpadliśmy na pomysł że zarzucimy po 450 mg DXM na głowę.
Udaliśmy się więc do apteki,następnie wróciliśmy i od razu spożyliśmy całą porcje naraz.
Efektu jak zwykle spodziewałam sie po ok.1,5 godz ale tym razem zaskoczyła nas ta faza , znienacka po pół godz.zaczęło działać. Trzymałam długopis, który momentalnie usunął mi się z rąk i totalnie mnie zamroczyło,już poczułam że to będzie coś konkretnego...

  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

przyjemny wieczór w domku letniskowym pośrodku niczego, w pełni kobiece towarzystwo, trochę niezręczna atmosfera

Chcąc wykorzystać ostatnie ciepłe dni mijającego lata razem ze znajomymi wynajęliśmy domek letniskowy. Dwa piętra, duże patio, dookoła tylko las i jakieś zapomniane jeziorko - idealnie. Przyjechałam na miejsce w sumie nieprzygotowana na żadne ekscesy, zabrałam tylko jakieś mięso na grilla i sałatkę. Porzuciłam nawet chęć wzięcia wina, bo byłam w trakcie odstawiania wszystkich używek (robię sobie taki detox raz na jakiś czas). Na miejscu zebrało się łącznie pięć dziewczyn, kilka z nich miało się pojawić z chłopakami, ale finalnie nie przyjechali (i dobrze).