Dwie kobry, grzechotnik i dopalacze w mieszkaniu w Kluczach. To nie pierwszy taki przypadek

Dwie kobry królewskie, grzechotnik toskański, dopalacze i dwóch nieprzytomnych mężczyzn - takiego nietypowego znaleziska dokonali policjanci w jednym z mieszkań w Kluczach, miejscowości leżącej w północno-zachodniej Małopolsce.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Radio Kraków
Grzegorz Krzywak/ko

Odsłony

1550

Dwie kobry królewskie, grzechotnik toskański, dopalacze i dwóch nieprzytomnych mężczyzn - takiego nietypowego znaleziska dokonali policjanci w jednym z mieszkań w Kluczach, miejscowości leżącej w północno-zachodniej Małopolsce.

Funkcjonariuszy na miejsce wezwała matka jednego z nieprzytomnych mężczyzn, która weszła do mieszkania. Policjanci po przybyciu na miejsce udzielili im pierwszej pomocy i dokładnie przeszukali pomieszczenia. Jak się okazało, nie była to pierwsza ich taka wizyta w tym mieszkaniu.

Jak informuje Katarzyna Matras - oficer prasowy olkuskiej policji - wynik poszukiwań był zaskakujący. "W mieszkaniu znajdowały się substancje niewiadomego pochodzenia. Na miejsce przyjechała grupa dochodzeniowo-śledcza, która je zabezpieczyła do badań. W trakcie przeszukania ujawniono także trzy niebezpieczne węże. Zgodnie z ustawą o ochronie przyrody, węże - decyzją lekarza - zostały uśpione" - relacjonuje Matras.

Obaj mężczyźni - 20 i 27-latek - zostali przewiezieni na Oddział Toksykologii Klinicznej w Sosnowcu. Jeden z nich opuścił już szpital i złożył wyjaśnienia. Jak tłumaczył, hodowla niebezpiecznych gadów nie należała do niego, tylko do znajomego, który poprosił o przetrzymanie węży. Śledczy wstępnie ustalili, że młodzi mężczyźni stracili przytomność po przedawkowaniu nieznanych substancji, które znaleziono w mieszkaniu.

Co więcej, jak dowiedział się reporter Radia Kraków, mężczyzna, u którego znaleziono 3 niebezpieczne węże, figuruje już w policyjnych kartotekach w podobnej sprawie.

- Już dwa razy tak było. W kwietniu i teraz - mówi jedna z sąsiadek mężczyzny. "Tak. 20 kwietnia policjanci otrzymaliśmy informacje, że w tym mieszkaniu mogą być narkotyki. Jak przyjechali na miejsce to znaleźli nie tylko marihuanę, ale także pytona i cztery grzechotniki. Został wezwany na miejsce lekarz, który zdecydował o uśpieniu grzechotników. Pyton - jako zwierzę objęte ochroną - trafił do ogrodu zoologicznego" - dodaje Katarzyna Matras z olkuskiej policji. Wówczas 27-latek usłyszał zarzuty posiadania narkotyków oraz posiadania zwierzęcia, które jest pod ochroną. Po ich usłyszeniu został objęty policyjnym dozorem.

Jak informują prokuratorzy, teraz mężczyźni mogą odpowiedzieć nie tylko za znęcanie się nad zwierzętami, ale też - ponieważ były to węże niebezpieczne - za narażenie na niebiezpieczeństwo utraty życia swojego oraz sąsiadów. Jesli okaże się, że znalezione w mieszkaniu substancje nie są legalne, usłyszą zarzuty także w tej sprawie. Mężczyznom grozi do 3 lat więzienia.

Oceń treść:

Average: 6.5 (2 votes)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

Mniej krzywdy wężom wyrządzali niż niejedni miłośnicy psów
anonim (niezweryfikowany)

Ryju ty celebryto xD
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne


Grzyby (05.10.02r) - a zaczelo sie tak:

  • AMT

od prawie 2 lat mam problemy ze znalezieniem lsd...dlatego okolo roku temu zaczalem szukac za alternatywami...tym sposobem czytajac erowid/tikhal/alt/drugs.psychedelics natknalem sie na alpha-methyltryptamine(AMT) rowniez znane jako it-290...ku mojemu zdziwieniu okazalo sie ze AMT jest legalne...nastepnym krokiem bylo znalezienie miejsca w ktorym moge to kupic...tutaj spory uklon w strone internetu...wpisuje "research chemicals" w google i moim oczom ukazuje sie sporo firm ktore sprzedaja amt...cena od 60 do 120 $ za grama...na mocny trip amt potrzeba 50 milgramow (prosty rachunek za okolo

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

SET: -Pozytywne nastawienie -Pewność siebie na wysokim poziomie -Drobne oczekiwanie srogiego doświadczenia SETTING: -Wielki park za miastem jako miejsce tripa -Dwójka przyjaciół jako współ-tripujący

Sporo czasu minęło od mojego ostatniego raportu. Czas powrócić do opisywania swoich tripów. Bo owszem, do dnia dzisiejszego zaliczyłem parę nowych podróży. Zdarzały się tripy lepsze i gorsze, ale nie chciało mi się robić z nich sprawozdań. Moja ostatnia przygoda jednak należy do dosyć wyjątkowych i aż się prosi, by sporządzić z niej porządny raport. Zapraszam do lektury :)