Marihuana jednak przyczynia się do wystąpienia schizofrenii?

...czyli kolejna odsłona regularnie powracającego tematu. Podczas kongresu Światowego Towarzystwa Psychiatrycznego w Berlinie zaprezentowano wyniki badań sugerujących, że palenie marihuany może wiązać się z ryzykiem wystąpienia schizofrenii.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Kopalnia Wiedzy
Mariusz Błoński

Odsłony

287

Podczas kongresu Światowego Towarzystwa Psychiatrycznego w Berlinie zaprezentowano wyniki badań sugerujących, że palenie marihuany może wiązać się z ryzykiem wystąpienia schizofrenii. Hannelore Ehrenreich z Insytutu Medycyny Eksperymentalnej im. Maxa Plancka przebadała 1200 osób ze schizofrenią. Naukowcy przeanalizowali wszelkie możliwe czynniki genetyczne i środowiskowe wpływające na rozwój choroby. Stwierdzili, że u ludzi, którzy przed 18. rokiem życia palili marihuanę schizofrenia pojawiła się o około 10 lat wcześniej niż u osób niepalących. Zauważono też, że większa częstotliwość spożywania cannabis wiązała się z wcześniejszym wystąpieniem choroby. Ani spożycie alkoholu, ani czynniki genetyczne nie przyczyniały się do wcześniejszego pojawienia się choroby. Marihuana miała taki wpływ. "Używanie cannabis w okresie dojrzewania jest ważnym czynnikiem ryzyka wystąpienia schizofrenii", mówi uczona.

Wpływ marihuany na nastoletni mózg od dawna jest przedmiotem zainteresowań nauki. Wiele badań, chociaż nie wszystkie, wspierają tezy postawione przez Ehrenreich.

Profesor psychiatrii Robin Murray z King's College London, jeden z pierwszych naukowców, którzy badali związek pomiędzy używaniem marihuany w młodości, a wystąpieniem schizofrenii w późniejszym wieku, nie ma wątpliwości, że związek taki istnieje. Podczas wspomnianej konferencji cytował on 10 studiów, które dowodzą, że młody człowiek zażywający cannabis jest narażony na duże ryzyko wystąpienia psychoz w późniejszym wieku. Wspomniał też o trzech innych badaniach, które dały podobne wyniki, ale badana tam próbka była zbyt mała, by wyciągać statystycznie istotne wnioski. "Im więcej cannabis używasz i im narkotyk jest mocniejszy, tym większe ryzyko", stwierdza uczony. Murraya szczególnie martwi fakt, że na rynku pojawiają się coraz silniejsze odmiany marihuany. Podczas swoich badań wykazał on, że tego typu odmiany, zawierające około 16 proc. THC, mają związek z 24 procentami pierwszych epizodów psychotycznych.

Paul Armentano, dyrektor w NORML, amerykańskiej organizacji lobbującej za zalegalizowaniem marihuany, mówi, że nauka dotychczas niczego nie rozstrzygnęła i nie wykazała związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy użyciem marihuany a schizofrenią. "Na przykład zwiększone spożycie cannabis nie spowodowało zwiększonej liczby zdiagnozowanych przypadków schizofrenii czy psychoz", stwierdza.

Podczas wspomnianej konferencji wystąpił też Beat Lutz, neurochemik z Moguncji, który opisywał możliwy wpływ THC na mózg. THC może zaburzać przepływ sygnałów pomiędzy komórkami mózgu, który jest regulowany przez endokannabinoidy. Zbyt mało endokannabinoidów prowadzi do nadmiernego pobudzenia układu nerwowego, co może objawiać się impulsywnością, epilepsją i zaburzeniami lękowymi. Zbyt dużo endokannabinoidów może proawdzić do depresji. THC działa odmiennie od naturalnie występujących endokannabinoidów, gdyż nie rozpada się równie szybko jak one. Niewielkie dawki THC mogą zmniejszać zaburzenia lękowe, ale duże dawki mogą je wzmacniać. Ponadto ciągłe stymulowanie receptorów CB1 przez THC prowadzi do ich wyeliminowania z neuronów, co z kolei wyłącza naturalne sygnały, gdyż endokannabinoidy również korzystają z CB1. Ponadto najnowsze badania wskazują, że rownież w mitochondriach występują receptory CB1. THC negatywnie wpływa też na aktywność mitochondriów. Zdaniem Lutza, THC może przyczyniać się do występowania schizofrenii przez to, że w młodym wieku negatywnie wpływa na kluczowy proces rozwoju, w który zaangażowane są receptory CB1 przez co na stale upośledza proces komunikacji pomiędzy komórkami.

"Gdy patrzymy na dostępne dane musimy z całą stanowczością stwierdzić, że istnieje zwiększone ryzyko psychoz", mówi Peter Falkai, psychiatra z Uniwersytetu Ludwika i Maksymiliana w Monachium.

Oceń treść:

Average: 7.3 (4 votes)

Komentarze

JaWazowski

U mnie by się zgadzało, wiek 19-22 był tak intensywny w paleniu marihuany, że psychoza było moim drugim imieniem przez jakis rok, myślałem że wariuje i nie byłem nikomu w stanie wyjasnic co sie dzieje z moją głową, zwłaszcza że oprócz tych psychoz małej depresji i słomianego zapału to w dzień gdy nie paliłem funkcjonowałem w miare normalnie wiec ciezko było myśleć, że po prostu Sobie nie wymyslam. Zaprzestanie palenia pomaga w moim przypadku jest wiele łatwiej juz po pierwszych 4 tygodniach potem 8 etc.
Max Om (niezweryfikowany)

Te badania nie mają żadnego związku z rzeczywistością. Legalność ma zasadniczy wpływ na psychikę. Samo ograniczanie siebie martwienie się wpływami innych, tudzież poddawanie się ich wpływom. Te fazy wiążą się z możliwością utraty głowy na karku. I szczerze wątpię by wzięli pod uwagę wszystkie czynniki.
Zajawki z NeuroGroove
  • Ketamina
  • Pierwszy raz

Dom, weekend. Dla mnie kolejny narkotykowy wieczór, dla niej ćpuńskie rozdziewiczenie.

Tripraport będzie w większości opisem jej przeżyć (pisanych moją ręką z powodu nieznajomości polisha) z moimi kilkoma groszami. 

Arrrr!

W weekend miałam poraz pierwszy zażyć coś innego, silniejszego niż marihuana. Ketaminę. Mój chłopak, w miarę doświadczony w narkotykach, wyjaśnił mi jak to działa i czego mogę się spodziewać. No, ale tego to się nie spodziewałam. 

  • Amfetamina
  • bieluń
  • DXM
  • Grzyby
  • LSD
  • Marihuana
  • MDMA
  • Retrospekcja

"Uszy"

Marzę o czapce w kształcie króliczych uszu. Kupuje się ją w "Sklepie z Czapkami w Kształcie Króliczych Uszu".Sam sklep ma kształt czapki w kształcie króliczych uszu.W "Sklepie z Czapkami w Kształcie Króliczych Uszu" siedzi za ladą szczupły,dziwny chłop w białej koszuli,okularkach i czapce w kształcie króliczych uszu. Za nim wiszą czapki w kształcie króliczych uszu.Do sklepu wchodzą ludzie w czapkach w kształcie psich uszu. Wychodzą w czapkach w kształcie króliczych uszu. Czapki w kształcie psich uszu były modne w tamtym sezonie..

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Mieszkanie znajomego, spokojna muzyka ambient, bardzo pozytywne nastawienie

Przez ostatni rok wielokrotnie próbowałem lsd, jednak jak dotąd nie miałem okazji spróbować dawki większej niż 200µg. Tym razem wraz z trójką znajomych stwierdziliśmy że spróbujemy trochę podnieść poprzeczkę. Około 21:00 pod mój język trafiły blottery  o łącznej sumie niemal 300µg.

  • LSD-25

O jedenastej czterdzieści pięć nastąpiło wprowadzenie matariału testowego. Kolorowy kartonik o niepozornych rozmiarach nie zapowiadał wyglądem ani aparycją tego co nas czekało… Poszliśmy na skraj łąki siadając w cieniu brzózek- pamiętam piękne słoneczne plamy- prześwity słońca które powoli wskazywało na apogeum- czyli południe. Długi czas oczekiwania zaniepokoił mnie… Już myslałem że cały eksperyment wziął w łeb. Wtedy postanowiłem że trzeba zajarać z myślą że może to będzie katalizatorem który uwolni w nas psychodeliczne jazdy, wkrótce przekonałem się że wcale się nie pomyliłem.