Zaciągam się 2 razy mieszanką zrobioną na AKB48. Od razu coś delikatnie się zmienia. Jednak właściwie działanie pojawia się dopiero po sześciu/dziesięciu minutach. Substancja jest faja. Sprawia, że uśmiech sam ciśnie mi się na buzię.
Blisko 60 gramów marihuany zarekwirowali policjanci u mężczyzny, który handlował narkotykami na parkingu przy ul. Tomaszowskiej w Łodzi.
31 sierpnia 2017 roku policjanci pojawili się w rejonie ul.Tomaszowskiej w Łodzi. Z ich ustaleń wynikało, że na jednym z parkingów może dojść do transakcji narkotykowej. W pewnym momencie do wytypowanego chevroleta podjechał mężczyzna na rowerze. Na chwilę wsiadł do samochodu a następnie opuścił go i odjechał. Takie zachowanie utwierdziło policjantów, że mogło dojść do sprzedaży narkotyków. Przypuszczenia funkcjonariuszy szybko się potwierdziły, gdy skontrolowali rowerzystę.
Miał przy sobie działkę marihuany, którą nabył chwilę wcześniej. Został zatrzymany i za posiadanie narkotyku poniesie odpowiedzialność. Policjanci zweryfikowali również kierującego chevroletem. W jego samochodzie policjanci w schowku pod kierownicą policjanci znaleźli torebkę z suszem roślinnym. Dodatkowo w mieszkaniu podejrzewanego zabezpieczyli 51 torebek wypełnionych marihuaną i ukrytych w szafie. 26-latek został zatrzymany. Za posiadanie narkotyków grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. Nie wykluczone jednak, że zatrzymany może odpowiedzieć za handel marihuaną. Przepisy wówczas przewidują karę do 8 lat pozbawienia wolności.
Dom najpierw mój potem kolegi. Substancję postanowiłem przetestować pod wpływem namów L. oraz C., chociaż osobiście nie przepadam za kanabinoidami.
Zaciągam się 2 razy mieszanką zrobioną na AKB48. Od razu coś delikatnie się zmienia. Jednak właściwie działanie pojawia się dopiero po sześciu/dziesięciu minutach. Substancja jest faja. Sprawia, że uśmiech sam ciśnie mi się na buzię.
Set & Setting: Mała ciemna piwnica. Pokój w mieszkaniu na 2 pietrze. Ciemna, chlodna pazdziernikowa noc.
Substancja/ilość: 178 cm / 65 kg:
25 g Mirystycyny + 0.5 l zimnej wody.
0.5 g Mirystycyny spalone z odrobina tytoniu, sposobem przez wiadro.
Exp: To i owo.
Godzina 9:00:
Sobotni poranek. Za oknem zimno, w glowie mysl co by tu dzisiaj zrobic. . .
Leze spogladam na sufit i mowie mam! "Mirystycyna" hy hy hy.
Wesoły wieczór na działce z dwoma kumplami
To co chcę tu opisać, ma być po pierwsze, przykładem działania rośliny (ekstraktu), a po drugie, przykładem, że można się bawić względnie zdrowo, bez uzależnień, zjazdów i większych (a przynajmniej żadnych zauważalnych) konsekwencji.
Set & Setting: kwietniowe popołudnie, odosobniona altanka nad rzeczką, nastroje w miarę wyluzowane, chęc wychilowania się po szkole i chęć przeżycia ostrej fazy (palilismy wtedy codziennie od jakichs 2 tygodni)
-Możliwie dokładne dawkowanie: spalilismy około 0,2g (3 nabicia do cieńszej strony lufki) zajebiscie mocnego Haszu na 2 osoby, z lufki