Amfetamina nie trafi do klientów. Jest u policjantów ze Szwederowa

Kryminalni z bydgoskiego Szwederowa zabezpieczyli przy nim i w jego samochodzie amfetaminę, z której można by było zrobić, o zgrozo, PONAD 40 PORCJI tego narkotyku.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

bydgoszcz.eska.pl
Sylwia Sitka-Czerniak

Odsłony

210

Do 10 lat pozbawienia wolności grozi bydgoszczaninowi za przestępstwa narkotykowe. Kryminalni z bydgoskiego Szwederowa zabezpieczyli przy nim i w jego samochodzie amfetaminę, z której można by było zrobić ponad 40 porcji tego narkotyku. Dodatkowo podejrzany będzie odpowiadać za złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów.

Kryminalni z bydgoskiego Szwederowa ustalili, że jeden z mieszkańców Bydgoszczy może być zamieszany w przestępczość narkotykową. Z zebranych przez nich informacji wynikało, że podejrzewany przewozi narkotyki w samochodzie. Co więcej, łamie sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.

Wczoraj (23.08.2017) po południu funkcjonariusze przystąpili do realizacji i namierzyli go na jednej z ulic w centrum miasta. 31-latek został zatrzymany do kontroli, gdy parkował auto. W trakcie sprawdzania zachowywał się bardzo nerwowo. Nie bez powodu.

Policjanci w bagażniku bmw znaleźli pudełko, w którym znajdowała się elektroniczna waga oraz foliowe zawiniątka z białym proszkiem. Ta sama substancja została również znaleziona w jego spodniach. Wstępne badania narkotesterem wykazały, że jest to amfetamina. 31-latek został zatrzymany i dowieziony do policyjnego aresztu.

Śledczy z bydgoskiego Szwederowa na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego przedstawili mu zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków oraz handlu zakazanymi środkami psychoaktywnymi. Dodatkowo będzie też odpowiadać za złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. Policjanci wnioskują o tymczasowy areszt.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

To było jakoś w czerwcu. Toruń. Kolejne piwo z sokiem malinowym, w gorącym, południowym słońcu, rozkosznie zniekształcało myśli i obrazy. Powoli zbliżaliśmy się do dość obszernego lasu pod Toruniem, z zamiarem zebrania w nim jagód. Wzięliśmy nawet ze sobą gliniane miseczki kocura, ale i tak jedliśmy na poczekaniu. Przeszliśmy kawałek tego lasu, Mruku, Kocur, Słoniu, Dominik, no i ja. Dominik, naturalnie nawet tutaj przytaszczył ten swój idiotyczny aparat. Miał taki zwyczaj podrywania dziewczyn i doprawdy ujmuje mnie jego wiara w to, że tu także może się przytrafić okazja.

  • Grzyby halucynogenne
  • Retrospekcja

Planowane od kilku dni naćpanie się w stałym gronie. Przyjazd do innego miasta w celu odwalenia obowiązków rodzinnych i szybka ucieczka w celu tripowania.

Historia ta stanowi zapis wspomnień z etapu mojego życia, który z perspektywy oceniam jako dość wartościowy, ale jednocześnie pouczający. Nie będzie tu alfy pvp dożylnie i popalonych kabli, bo od zawsze uważałem ten rodzaj zabawy za nic nie warte, krótkodystansowe gówno dla przygłupów, którym nie zależy na życiu. Preferowałem psychodeliki - marię, która działała na mnie za mocno i czasem psychotycznie, a od niedawna lsd i grzyby, których to spróbowałem pierwszy raz już około 3 lata wcześniej.

  • Szałwia Wieszcza

Set & Setting - Styczeń 2010, wieczór około 18:00, u kolegi w pokoju z gronem znajomych. Dzień wcześniej widziałam efekty u innych, ja sama musiałam się przespać z myślą zapalania owego daru natury.

p.s. - opis ten powstał w ciągu pierwszej godziny po wróceniu do naszego świata, teraz dopiero ma szanse ujrzeć światło dzienne. Pozdrawiam!

Wiek - 22 lata.

Doświadczenie - MJ, Haszysz, Amfetamina, Kokaina, Alkohol, Salvia Divinorum, Mefedron, MDMA, Proszki, Leki.

  • Pozytywne przeżycie
  • Zolpidem

Nastawienie: dobre, lekkie podniecenie, ciekawość. Miejsce: dom, strych. Czas: wczesny wieczór. Oczekiwania: doświadczenie halucynacji i czegoś jeszcze, niczego konkretnego.

Wróciłem z krótkiego spaceru do domu. Wszedłem do kuchni i otworzyłem opakowanie orzeszków ziemnych w skorupce paprykowej. Tata przyniósł 3 piwa do domu, więc żartowałem sobie, że możemy razem wypić XD Moi rodzice są ogólnie przeciwko temu, żebym pił alkohol więc oczywiście się nie zgodził (pazera). Zresztą jestem jeszcze niepełnoletni, więc co w tym dziwnego. Ostatnio jak byłem na wizycie u psychiatry zmienił mi leki (na przewlekłą chorobę) na inne, bo dostałem reakcji uczuleniowej. Po prostu wysypało mnie pryszczami na całym ciele.