Nadzieja dla *puszystych*

To może wydawać się głupie ale otyłość i skłonność do narkotyków mają podobne przyczyny.

Anonim

Kategorie

Źródło

RMF FM 02.02.2001

Odsłony

2008

Otyłość i nadmierna skłonność do jedzenia mogą mieć te same przyczyny co uzależnienie od alkoholu lub narkotyków. Niemożliwe? A jednak to prawda. Amerykańskie badania rzucają nowe światło na przyczyny otyłości.

Opublikowane dziś wyniki badań wskazują na dopaminę, jako na sprawcę wszystkich kłopotów z nadwagą. Dopamina to neuroprzekaźnik niezbędny dla dobrej koordynacji ruchowej, odporności organizmu, myślenia, i emocji.Uumożliwia ona również odczuwanie przyjemności. Niedobory tej substancji są przyczyną choroby Parkinsona. Alkohol i narkotyki przyspieszają jej wydzielanie. A co ma z tym wspólnego jedzenie? Rezultaty badań naukowców z laboratorium Brookheaven w stanie Nowy Jork wykazują, że w mózgu ludzi otyłych jest mniej receptorów dopaminy. W związku z tym aby jedzenie dostarczyło im spodziewanej przyjemności muszą oni po prostu zjeść więcej. Takie odkrycie może całkowicie zrewolucjonizować sposoby walki z otyłością. Być może dlapoprawienia zwyczajów żywieniowych trzeba po prostu poprawić gospodarkę dopaminą przy pomocy leków lub zmiany trybu życia. Nie można także wykluczyć innej możliwości. Być może mózg osób nieustannnie się przejadających chroni się przed nadmiarem dopaminy ograniczając liczbę receptorów. Jedno jest pewne, zainteresowanie dopaminą nie pozostanie bez wpływu na programy leczenia otyłości, która dotyka coraz większą rzeszę ludzi na całym świecie, w tym aż co trzeciego Amerykanina. Może uda się zastąpić przyjemność jedzenia przyjemnością oglądania się w lustrze

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina

  • Amfetamina
  • Kofeina
  • Nikotyna
  • Retrospekcja

Nastawienie jak zazwyczaj przy amfetaminie: podniecenie, ekscytacja. Miejsca przyjmowania: Katowice, dwór oraz mój dom.

No cóż, jestem uzależniony od amfetaminy. Tak naprawdę zacząłem w lutym 2021r. brać nałogowo. Do dzisiaj, czyli do listopada 2021r., zdarzały mi się naprawdę nieduże przerwy. Najdłuższa była w maju do czerwca. Przyjechał kumpel z ośrodka, młodszy ode mnie i poleciałem znowu w lipcu. W sumie to teraz góra były dwa tygodnie bez amfetaminy. Kosztowało mnie to wykończeniem psychicznym, jak 2g wsunąłem pewnego pogodnego dnia w październiku. Nie było to dużo, a jednak bardzo negatywnie zadziałało na moją psychikę. Dwa tygodnie katorgi, myśli samobójcze i niepokój.

  • Kodeina

O sobie: 180 cm wzrostu, 80 kg wagi, 19 wiosen radzenia sobie z tym

światem(idzie nawet dobrze), hobby: psychodeliczne ucieczki od

rzeczywistości poprzez muzyke, ksiązki i substancje "pomocnicze".

Substancja: Tabletki czystej substancji "Codeine" do których mam

nieograniczony dostęp jako że pracuje w laboratorium medycznym poza

granicami naszego kraju.

  • Amfetamina

Jako, że poniższy tekst jest niejako spowiedzią człowieka, który przeszedł wiele z amfetaminą, pozostawię go w niezmienionej formie, chociażby po to, żeby pokazać, jak zmienia się sposób myślenia/pisania po długotrwałych ciągach z tego typu stymulantami. Jeśli pojawią się takie prośby, mogę spróbować wyedytować ten tekst i zamieścić go obok oryginału.

Pozdrawiam i życzę miłej lektury.

mod.