Wczoraj przeżyłam swoją pierwszą grzybkową fazę. Chciałam to opisać dla każdego kto jeszcze ma wątpliwości, czy próbować czy nie.
W nielegalnej fabryce zatrzymano czterech obywateli Wietnamu, którzy na terenie naszego kraju przebywali nielegalnie.
Śląscy policjanci zwalczający przestępczość narkotykową zlikwidowali linię do produkcji metamfetaminy. Dzięki działaniu śledczych na rynek nie trafi 55 tys. działek tego narkotyku. W nielegalnej "fabryce" zatrzymano czterech obywateli Wietnamu, w tym organizatora procederu, którzy na terenie naszego kraju przebywali nielegalnie.
Policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Narkotykową KWP w Katowicach zlikwidowali nielegalne laboratorium, w którym produkowano metamfetaminę. Narkotyk ten wytwarzany był na bazie pseudoefedryny, która w medycynie dodawana jest między innymi do leków o działaniu przeciwbólowym. Podczas akcji katowiccy stróże prawa zabezpieczyli metamfetaminę, z której można było przygotować 55 tys. porcji tego narkotyku. Poza metamfetaminą, w miejscu nielegalnej produkcji śledczy zabezpieczyli również linię produkcyjną, substancje chemiczne oraz prekursory niezbędne do wytwarzania kolejnych porcji metamfetaminy. Towar, który znaleźli policjanci, oszacowany jest na kwotę przynajmniej 100 tys. zł. W nielegalnej "fabryce" stróże prawa zatrzymali czterech mężczyzn, którzy zajmowali się wytwarzaniem narkotyku. Zatrzymani, to obywatele Wietnamu w wieku od 16 do 40 lat. Żadna z zatrzymanych osób nie posiadała przy sobie dokumentów potwierdzających legalność pobytu na terenie naszego kraju. Mężczyźni usłyszeli już zarzuty i zostali tymczasowo aresztowani, natomiast 16-latek został umieszczony w schronisku dla nieletnich. Nielegalne wytwarzanie znacznych ilości narkotyków stanowi zbrodnię, co zagrożone jest karą nawet do 15 lat więzienia.
Pozytywne nastawienie, ciekawość ale i lekki niepokój, nastrój bardzo dobry. Wszystko odbyło się w domu.
Wczoraj przeżyłam swoją pierwszą grzybkową fazę. Chciałam to opisać dla każdego kto jeszcze ma wątpliwości, czy próbować czy nie.
Ciekawość spróbowania nowej substancji, bez przejmowania się problemami, dobry kontakt z kumplem
Lek zakupiłem internetowo ;D W mieszkaniu byłem z dobrym kolegą. Obiad zjadłem ok. 14:00 i zaraz po tym zabrałem się do ekstrakcji 3 saszetek(najpierw wsypać, potem zalać zimną wodą, delikatnie przemieszać, przelać przez chusteczkę). Następnie suszyłem na kaloryferze.
T+0 18:00- Zeskrobałem co zostało i wrzuciłem do resztki soku pomarańczowego, chusteczke też dodatkowo opłukałem. 3-4 łyki paskudztwa i nie ma. Czekałem na efekty słuchając muzyki.
Nastawienie pozytywne, dobry opiekun i dobry współpodróżnik. Miejsce zamieszkania znajomej, zaufanej.
Hej. Opiszę moje pierwsze zetknięcie z LSD, postaram się dość zwięźle, ponieważ lubię się rozpisywać.
Razem ze znajomą, wzięłyśmy po 150 ug na głowę. Chciałam na początku za pomocą wody destylowanej zarzucić nam dawkę 100 ug, ale obie uznałyśmy, że polecimy z całym papierkiem.
Było to dość dawno, więc czas będę podawać orientacyjnie. Nawet nie pamiętam dokładnie, o której zarzuciłyśmy, więc uznam, że była to 17.
Papierek na język. 30 minut ssałam, potem połknęłam. Znajoma niechcący połknęła po 20 minutach, ale raczej to nic nie zmieniło, jeśli chodzi o doznania.
Miłość i zaufanie, chęć przeżycia cudownych chwil bliskości i przygody z uwagi na miejsce w którym wszystko się odbyło. Ulice Zakopanego, Krupówki, zwłaszcza boczna uliczna i teren kościoła leżącego przy dolnym wejściu na deptak. Pub i długa droga na Kalatówki.
Intoksykacja