Pisz. 35-latek miał w domu 8,5 kg marihuany wartej 300 tys. zł

Policjanci piskiej komendy wtargneli do domu 35-letniego mieszkańca Pisza. W jego pokoju znaleźli blisko 8,5 kilograma marihuany.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Współczesna.pl
(enzio)

Odsłony

299

Funkcjonariusze wydziału kryminalnego piskiej komendy weszli do domu 35-letniego mieszkańca Pisza. W jego pokoju znaleźli blisko 8,5 kilograma suszu roślinnego w postaci marihuany. To około 8 500 porcji dilerskich. Jej czarnorynkowa wartość szacowana jest na kwotę 300 000 złotych. Mężczyzna został zatrzymany przez funkcjonariuszy. Usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości środków odurzających. Decyzją sądu został aresztowany na 3 miesiące. Grozi mu kara nawet 8 lat pozbawienia wolności.

Mężczyzna najwyraźniej był bardzo zaskoczony wizytą funkcjonariuszy. W jego pokoju policjanci zobaczyli stojące na podłodze cztery duże wiadra wypełnione suszem roślinnym w postaci marihuany. Cześć towaru przechowywanego w wiadrach była już poporcjowana na mniejsze ilości.

W trakcie przeszukania domu funkcjonariusze znaleźli jeszcze susz roślinny ukryty między innymi w pojemnikach na pokarm dla rybek. Kryminalni zabezpieczyli znalezione środki odurzające, a 35-latka zatrzymali w policyjnym areszcie do wyjaśnienia.

Wykonując oględziny, znalezionego suszu roślinnego okazało się, że w wiadrach było blisko 8,5 kilograma marihuany, czyli około 8 500 porcji dilerskich. Analizy laboratoryjne potwierdziły, że zabezpieczony susz to konopie indyjskie. Ich czarnorynkowa wartość szacowana jest na kwotę około 300 00 złotych.

Sąd zadecydował o tymczasowym aresztowaniu mieszkańca Pisza na okres 3 miesięcy.

Za posiadanie znacznych ilości środków odurzających grozi mu kara nawet 8 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Marihuana
  • Odrzucone TR

Nastawiłam się na niesamowitą banie. W 100% byłam przygotowana na ostre śmianie. Zimowe popołudnie, sobota, weekend u chłopaka na wsi.

Spacer na świeżym powietrzu. Palę fajkę razem z chłopakiem. On wcześniej nia palił, ja już nie raz. Zioło hodowane w domu, więc jest pewność, że niczego nikt nie dodał. Już w czasie palenia delikatnie mi siadło. Poczułam lekką dezorientację. Podczas powrotu do domu zrobiło mi się doćś mocno niedobrze. W przygotowaniu ne bełta stanęłam w krzakach, jednak nic. Sytuacja powtórzyła się nie raz więc postanowiłam zostać przed domem. Chłopak poszedł zrobić mi herbatę.

***

  • Ketamina
  • MDMA

Przy poprzednich spotkaniach narodziła się między nami swoista więź, która nieuchronnie prowadziła nas, krok po kroku, do następnego spotkania. Po przejściu ekstatycznego rozdziewiczenia moja partnerka (F) zgodziła się, już na zejściu, przyjebać ze mną trochę kiety. Byliśmy w posiadaniu racematu wyglądającego trochę jak mefedron. 

Kittyflip:

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Nastawienie bardzo pozytywne z jedocześnie ogromnym stresem przed nieznanym. 2 tygodnie całkowitej trzeźwości przez wzięciem. Trip w pięknym miejscu na wzgórzu w lesie. Towarzyszyła mi moja dziewczyna, która nie miała żadnych doświadczeń z lsd. Substancje tą brałem by zmienić coś w swoim życiu i poznać to piękno, o którym wszyscy piszą.

Do Lsd przygotowywałem się bardzo długo i poważnie. Przeczytałem wiele artykułów, poznałem wiele historii i możliwości wynikających z zażycia substancji. Jestem osobą, która bardzo rozważnie i odpowiedzialnie sięga po nowe używki więc łączny czas przygotowań zajął mi około 2 miesięcy (nabycie wiedzy, zdobycie czystego lsd oraz zaplanowanie samego tripa). Zacznę może od tego dlaczego w ogóle sięgnąłem po tą mistyczną używkę. Nie zagłębiając się w historie mojego życia powiem jedynie tyle, że bardzo się zmarnowałem.

  • 4-HO-MET
  • Marihuana

Dom po remoncie (straszny burdel, wszędzie wala się folia bąbelkowa i śmieci po zeszłonocnej libacji), las, znowu dom, sala prób.

Waga: 70kg.

Data: 20.11.2010