04.12.2007
Wczoraj policjanci z KWP w Bydgoszczy przejęli ponad kilogram "najprawdopodobniej narkotyków". O tym jakie zarzuty i kto usłyszy zdecyduje materiał dowodowy.
O tym jakie zarzuty i kto usłyszy zdecyduje materiał dowodowy. Wczoraj policjanci Wydziału Kryminalnego KWP w Bydgoszczy przejęli ponad kilogram najprawdopodobniej narkotyków. Do policyjnego aresztu trafiło dwóch bydgoszczan.
Policjanci Wydziału Kryminalnego zdobyli informację, że bydgoszczanin może mieć związek z handlem narkotykami. Wczoraj (17.01.2017r.) po południu zauważyli mężczyznę (25l.) jak jechał mercedesem. Postanowili go zatrzymać. Wszystko odbyło się dynamicznie i sprawnie na ulicy Widok w Bydgoszczy. Tam policyjne radiowozy zmusiły kierowcę mercedesa do zatrzymania się. Mężczyzna szybko został obezwładniony.
Podczas przeszukania auta policjanci znaleźli w foliowej reklamówce zielony susz. Jego wygląd i zapach wskazywał, że może to być marihuana.
Dalsze czynności wykonywane przez kryminalnych pozwoliły na ustalenie i przeszukanie jednego z mieszkań na Szwederowie. Tam u 23-latka zabezpieczono biały proszek, który może być amfetaminą. Podczas przeszukania policjanci zabezpieczyli także gotówkę – ponad 12 tys. złotych.
Obaj mężczyźni zostali zatrzymani w policyjnym areszcie. Ponad kilogram zabezpieczonych substancji trafił do policyjnego laboratorium na badania. Trwa gromadzenie materiału dowodowego oraz przesłuchania zatrzymanych. Czynności w tej sprawie wykonuja policjanci w komisariatu Bydgoszcz-Błonie. Po ich zakończeniu materiały tej sprawy trafią do prokuratury, gdzie zapadnie ostateczna decyzja o tym kto i jakie zarzuty usłyszy.
Czułem jak migdały i węzły chłonne mocno mi pulsowały po chwili złapał mnie straszny ból głowy.
Wyostrzyło mi narządy zmysłów szczególnie słuchu ,nie wiedziałem co się zemną dzieje chciałem
By kolega dzwonił po pogotowie bo tak miało nie być .
Ten ból strasznie mnie martwił zacząłem widzieć wszystko rozmazane to trwało gdzieś ze 3 minuty.
Potem mi przeszło mocne bicie serca i puls ustabilizował się tylko strasznie pulsował mi mózg.
Oczekiwania: Ogromne Nastrój: Mój pokój lekko przyciemnione światło Stan psychiczny: Źle, chęć pocieszenia się DXM po kłótni z bliską osobą
Zacznijmy od tego, że brałem DXM na pocieszenie. Tego dnia ostro pokłóciłem się z ważną w moim życiu osobą. Nie myśląc zbyt wiele udałem się do apteki w której kupiłem dwa opakowania acodinów. Oczywiście nie obyło się bez tego, że farmaceutka wyleciała z pytaniem do koleżanki z branży - "Zdzisia, ACODIN?! To już trzeci raz!!!" no ale cóż to chyba już nie jest rzadkość. O godzinie 19:30 byłem w domu, przygotowywałem się do tripa (sprzątnąłem pokój, pościeliłem łóżko, wykąpałem się) i kiedy byłem gotowy już o godzinie 20:00 zacząłem zarzucać DXM.
Nastawienie 100% pozytyw, trochę na żywioł, ja i mój mężczyzna. Zima, okres świąteczny, miasto, docelowo nasze mieszkanie.
- Na pewno George Michael z Davidem Bowie napierdalają takimi kółka po Niebie.
Jest. Tym razem łapiemy go zza grubych kurtek i szalików, ściany zimnego powietrza, siedzi jak gdyby nigdy nic na płachcie papieru, wiszącego smętnie z wiaty przystanku. Jak się dobrze przyjrzeć, to można zobaczyć bijącą z niego aurę absurdu.