Pinkas: Nie ma medycznej marihuany. To narkotyk

"Marihuana jest narkotykiem i tak będzie traktowana; nie istnieje medyczna marihuana, są preparaty z konopi indyjskich i oczekiwanie społeczne, by dać ludziom nadzieję(...)"

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

GazetaPrawna.pl

Komentarz [H]yperreala: 
To są ludzie (?) jednak niereformowalni.

Odsłony

1058

Marihuana jest narkotykiem i tak będzie traktowana; nie istnieje medyczna marihuana, są preparaty z konopi indyjskich i oczekiwanie społeczne, by dać ludziom nadzieję; dlatego zdecydowano się na rozwiązanie problemu ich dostępności - powiedział w czwartek wiceminister zdrowia Jarosław Pinkas.

Wiceminister uczestniczył w Warszawie Kongresie Zdrowia Publicznego.

Pinkas mówił, że w przestrzeni publicznej trwa od pewnego czasu intensywna debata, oparta na przekonaniu, że preparaty pochodzące z konopi mogą być panaceum na problemy zdrowotne.

"Celowo nie używam określenia medyczna marihuana, ani lecznicza marihuana, bo takowych nie ma; tak, jak nie ma leczniczego czy medycznego maku. Myślę, że ta sprawa jest zupełnie jednoznaczna" – powiedział Pinkas.

"Prawda jest taka, że co byśmy nie mówili, (…) to w dzisiejszym stanie wiedzy absolutnie nie ma wskazań do tego, by rozszerzać oręże terapeutyczne. Marihuana nie wyleczyła nikogo z glejaka; marihuana nie stanowi preparatu, który leczyłby SM (stwardnienie rozsiane - PAP); marihuana może przynieść pewne efekty wspomagające np. zmniejsza spastyczność" – powiedział.

Wiceminister wskazał jednocześnie, że istotna jest kwestia oczekiwań społecznych, "na które trzeba racjonalnie odpowiadać". "Oczekiwanie jest takie, żebyśmy dali ludziom nadzieję, (…) Obywatele mają prawo ją dostać" – powiedział.

Przypomniał, że w Sejmie trwają prace nad poselskim – zgłoszonym przez Kukiz’15 - projektem dot. dostępności do preparatów produkowanych w oparciu o konopie; powołano podkomisję.

"Marihuana jest narkotykiem i dalej tak będzie traktowana" – podkreślił. Wskazał, że resort opowiada się za dopuszczeniem do wytwarzania preparatów farmaceutycznych z produktów sprowadzanych z zagranicy, by lekarze mogli ordynować sporządzenie produktu recepturowego w aptece.

"Znowelizujemy prawo tak, żeby w każdej aptece pacjent, którego lekarz uzna, że jest to stosowne, mógł zrealizować receptę narkotyczną, receptę ścisłego zarachowania, dokładnie opisaną w dokumentacji medycznej, ze wskazaniami i dawką. Będzie to lek recepturowy" – powiedział Pinkas.

Preparaty mają powstawać w oparciu o standaryzowany surowiec, który zostanie zakupiony na obcym rynku. "Jest pięć firm, które to produkują; myślę, że nie będzie z tym problemu" – ocenił.

"Rozwiązanie daje nadzieję dla pacjentów, a nam pewność, że drzwi dla marihuany nie zostaną szeroko otwarte. Nie będzie przyzwolenia na powszechne, rekreacyjne stosowanie marihuany, co jest przepustką do zła" – powiedział wiceminister.

Główny Inspektor Sanitarny Marek Posobkiewicz wskazywał, że kanabinole mogą powodować wiele skutków. Wyliczał, że kanabinoidy mają wpływ na funkcje poznawcze organizmu – m.in. analizę informacji i pamięć; układ sercowo naczyniowy – np. przyspieszać pracę serca i układ oddechowy; mogą wchodzić w interakcję z innymi lekami.

Marihuana, jak wskazywał, może powodować psychozy, zaburzenia nastrojów i depresję; może też prowadzić do działań aspołecznych wynikających z obniżonego samokrytycyzmu. Także relacje rodzinne i partnerskie mogą ulegać pogorszeniu.

"Objawów można by jeszcze wymienić wiele innych. (…) Dłuższe stosowanie marihuany prowadzi do uzależnienia, a często do stosowania innych cięższych używek" – wskazał GIS. W Polsce, jak powiedział, marihuana jest dość często używana przez uczniów; w 2013 r. do zażywania kiedykolwiek w życiu marihuany lub haszyszu przyznawało się 40 proc. badanych.

Posobkiewicz ocenił, że jeżeli badania naukowe udowodnią korzystny wpływ kanabinoli na organizm człowieka, a korzyść z uzyskanych efektów terapeutycznych przewyższy ryzyko powikłań, stosowanie ich w leczeniu może być zasadne.

Oceń treść:

Average: 3.8 (11 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina
  • Opium
  • Pierwszy raz

Byłem ciekawy nowej substancji której jeszcze nie miałem okazji doświadczyć

Próbowałem już wiele rzeczy ale koda jakoś nie trafiła do tej pory do mojego organizmu, to stwierdziłem, że czas spróbować. Dzień wczesniej kupiłem sobie syropek Thicodin wracając z korków z chemii objeżdżając kilka aptek bo nigdzie nie mieli. Wkurwiony, że znalezienie tego zajęło mi tyle czasu, wróciłem sobie do domu, i łyknąłem ze spritem ale nic mnie nie zrobiło. Stwierdziłem, że no kurwa tak szybko się nie poddam, no i dnia następnego czyli dzisiaj jak to pisze w moje rączki trafiło opakowanie Antidolu 15.

19:00 

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Codzienna depresja

Cześć wszystkim. 

Najpierw zajmę się raportem z ostatniej podróży, a potem podzielę się z Wami tytułowymi przemyśleniami. Jeśli ktoś chce trafić do nich szybko, niechaj znajdzie niebieski, wytłuszczony tekst.

Część pierwsza: ostatni trip

  • Tramadol



Spis tresci:



  • Grzyby halucynogenne

Substancja: suszone psilocybki sztuk ok 50

Set& settings: średni humorek, sam w swoim pokoiku, ciśnienie wysokie,

pogoda ładna, deszczu brak.

Doświadczenie: To moje trzecie podejście do psilo, pierwszy raz samotnie.

Cel: w spokoju i w skupieniu zbadać co może zdziałać ten niepozorny

grzybek, do tej pory sprawdzał się idealnie jako akcelerator imprezowo-towarzyski,

tyle że w mniejszej ilości (na oko 30szt.)