Z magazynu żarskiej komendy zniknęły narkotyki. Trzech policjantów z zarzutami

Policjanci z żarskiej komendy usłyszeli zarzuty dotycząc przekroczenia uprawnień służbowych. Chodzi o sfałszowanie dokumentacji dotyczącej narkotyków, które zniknęły z policyjnego magazynu.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Gazeta Lubuska
Piotr Jędzura

Odsłony

625

Policjanci z żarskiej komendy usłyszeli zarzuty dotycząc przekroczenia uprawnień służbowych. Chodzi o sfałszowanie dokumentacji dotyczącej narkotyków, które zniknęły z policyjnego magazynu. Prokuratura nie zdradza żadnych szczegółów śledztwa. Nie wiadomo również ile narkotyków zniknęło z żarskiej komendy.

Informację potwierdza prokurator Zbigniew Fąfera, rzecznik zielonogórskiej prokuratury okręgowej. Śledztwo ruszyło kiedy okazało się, że w policyjnym magazynie brakuje pewnej ilości narkotyków.

Używki nie mogły po prostu zniknąć z magazynowej półki. Trafiając do policyjnego magazynu, np. po ich zabezpieczeniu u dilera są dokładnie ważone, opisywane i czekają na decyzję sądu. Są również dowodami w toczących się sprawach. Tymczasem z policyjnego magazynu zniknęła pewna ilość narkotyków.

Natychmiast ruszyło śledztwo. Miało wyjaśnić gdzie są zaginione narkotyki. Wiadomo już, że prokurator postawił zarzuty trzem policjantom. To funkcjonariusze komendy w Żarach. – Usłyszeli zarzuty niedopełnienia obowiązków służbowych – mówi prokurator Fąfera. Dotyczą one między innymi fałszowani dokumentacji dotyczącej magazynowanych narkotyków.

Możliwe, że policjanci sfałszowali dokumenty, aby ukryć braki w magazynie? Prokuratura nie zdradza żadnych szczegółów śledztwa. Nie wiadomo również ile narkotyków zniknęło z żarskiej komendy. Nie wiadomo także dokąd trafiły używki.

Oceń treść:

Average: 8 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

na tą podróż przygotowywałem się od długiego czasu, wstałem o godzinie 7.00 nic nie jadłem, umyłem się, założyłem czyste ubranie i poszedłem do piwnicy po "kapelusze wolności" , byłem bardzo pozytywnie nastawiony do tego dnia, wypoczęty, czyściutki za oknem super pogoda, mieszkanie posprzątane, czyli wszystko cud miód tylko kolega który przyszedł musiał szybko iść do domu :( grzyby już leżą na małym talerzyku, obok nich paczka laysów, kolega siedzi na fotelu i ogląda jakieś japońskie kreskówki :P wydawało mi się że tych grzybów jest bardzo mało, na początku miałem zjeść około 30 ale chuj zjadłem wszystko, bo myślałem że to mało, no to zaczynamy grzyby zjadłem na 2 podejścia zagryzając czipsami i zapijając wodą, spodziewałem się że będą niedobre ale w smaku nawet nawet tylko ziemia i trawa zgrzytająca w zębach (czytałem gdzieś że psylocybina dobrze rozpuszcza się w wodzie, więc wolałem nie ryzykować) trochę odrzucał ale gorsze rzeczy się jadło, no cóż teraz relaks i czekać na efekty :)

Już po około 15 min. wszystko wydawało się ciekawsze i obraz lekko falował było to bardzo przyjemne, z kolegą nadal oglądaliśmy japońskie kreskówki i śmialiśmy się jacy japońcy są pojebani żeby takie coś wymyślić :) 

po około 30 min. faza zaczęła się już porządnie rozkręcać, spanikowałem, kolega powiedział że niedługo musi spadać.

  • 5-APB
  • 5-APDB
  • Amfetamina
  • Dekstrometorfan
  • DMT
  • Ketamina
  • Kokaina
  • LSD-25
  • Marihuana
  • MDMA
  • MDMA (Ecstasy)
  • Metamfetamina
  • PCP (Fencyklidyna)
  • Retrospekcja
  • Szałwia Wieszcza

Różnie, najczęściej otoczenie zajebiste aż do pewnego przypadku który zaowocował takim tytułem.

Na początku tego tripraportu zaznaczam iż kryminalne zachowania w nim opisane zostały stłamszone w całości (poza pewnymi wyjątkami ale ja nic nie wiem) przez holenderską policje oraz Douane (służbe celną). Nie brałem udziału w żadnym z nich a opisana historia jest moim opowiadaniem :) Wiek również jest nieprawdziwy żeby utrudnić łączenie wątków.

 

  • 4-HO-MET
  • Pozytywne przeżycie

Dobry nastrój, ekscytacja spowodowana myślą o kolejnym przeżyciu psychodelicznym. Miejsce: jednoosobowy pokój na stancji, ranek, za oknem ładna jak na jesienną pogoda.

Trip raport

Po wykładzie idę na pocztę, odbieram przesyłkę, po czym zadowolony, że już przyszła jadę na stancję. Po jej otworzeniu dodatkowa radość, bo oprócz Ho-meta dostałem 3 bilety do kina (wkładasz pod język i czekasz na seans:) )

  • Kannabinoidy
  • Katastrofa
  • Marihuana

Grudniowy wieczór, światła lamp - pozytywne nastawienie (powracałem do haszu po dłuugim czasie bo nie można go było nigdzie dostać)

Moja przygoda z haszyszem zaczęła się już rok wcześniej przed opisywanym tripem, paliłem to w miarę często bo i było dobrze dostępne, kopało i ogólnie dostarczało masę pozytywnych wrażeń, przynajmniej wtedy gdyż od tamtego czasu zacząłem bawić się w chemole regularnie. Mieszanki ziołowe, syntetyki wszelkie oraz benzo zmieniły mój sposób postrzegania świata, odkąd dowiedziałem się o derealizacji zacząłem się o nią bać, bałem się tego że zacząłem dostrzegać u siebie objawy zaburzeń schizotypowych - to bardzo ważne w kontekście opisywanego tutaj tripa.