Opole: 3000 tabletek ecstasy w maśle orzechowym

Tabletki były przewożone osobowym busem, a przemytnik ukrył je w pięciu słoikach z kremem orzechowym.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

onet.pl
JM;br

Grafika

Odsłony

1086

Prawie trzy tysiące tabletek ecstasy znaleźli funkcjonariusze opolskiej Służby Celnej. Środki odurzające były przewożone osobowym busem, a przemytnik ukrył je w pięciu słoikach z kremem orzechowym.

Na początku maja funkcjonariusze Służby Celnej przeprowadzili rutynową kontrolę na opolskim odcinku autostrady A4. W powiecie brzeskim do kontroli zatrzymano osobowego busa, jego pasażerowie wracali z Holandii. – W kontroli brał również udział służbowy pies Grafi, który wskazał jedną z toreb jako miejsce, w którym mogą znajdować się narkotyki. Wewnątrz torby znajdowały się słoiki z kremem orzechowym, w których funkcjonariusze znaleźli tabletki przypominające wyglądem cukierki dla dzieci – informuje Agnieszka Skowron, rzecznik Izby Celnej w Opolu. Okazało się, że kolorowe pastylki to nie żadne słodycze, lecz tabletki z MDMA, czyli zwane popularnie ecstasy.

– Słoiki w których przewożono narkotyki były zamknięte i nie zostały zerwane zabezpieczenia fabryczne. To też miało na celu zmylenie ewentualnych kontrolujących – mówi Agnieszka Skowron. Czarnorynkową wartość ecstasy wyceniono na około 30 tysięcy złotych. W sumie w pięciu słoikach znaleziono 2940 sztuk narkotyku.

Kierowca pojazdu przyznał się do nielegalnej przesyłki, ale zaznaczył, że bagaż nie jest jego, a on miał go tylko przywieźć pod wskazany adres. Celnicy wraz z funkcjonariuszami CBŚP w Opolu podjęli działania celem ustalenia odbiorcy narkotyków. Był to 25-letni mieszkaniec Lewina Brzeskiego. Funkcjonariuszom powiedział, że oczekiwał przesyłki z Holandii, ale wyłącznie z płynami i chemią gospodarczą.

Mężczyznę zatrzymano. Został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Brzegu celem przesłuchania go w charakterze podejrzanego. Za przywóz z Holandii znacznej ilości środków odurzających grozi mu kara pozbawienia wolności nawet powyżej trzech lat.

- Osoby, które próbują przewieźć nielegalne substancje, najczęściej starają się stłumić ich zapach. Pies je wyczuwa po zapachu i w tym celu przemytnicy posypują je środkami, które ten zapach tłumią, najczęściej jest to kawa czy cynamon. Pies mimo takiego kamuflażu zawsze wyczuwa takie substancje – mówi w rozmowie z Onetem Agnieszka Skowron, rzecznik prasowy z Izby Celnej w Opolu.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Szałwia Wieszcza


Salvie zamowilem sobie ze sklepu zagranicznego. Jeszcze nigdy nie doswiadczylem czegos tak mocnego. Dziwne jest tez to, ze mimo ogromnego doswiadczenia jakie niesie ze soba trip z Szalwia, nie odczuwamy jego ciezaru, a po calej ceremonii czujemy sie rzesko, jak po przebudzeniu, zadnych zwal, zadnych fleszbekow, wspominamy calosc tak jakby wydarzyla sie pare dni temu, a my mielismy przez ten czas okazje na przemyslenia i ulozenie sobie w glowie tego co sie zdarzylo.


  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

(tu zigzagwanderer, zapomniałam hasła i adresu email stworzonego na potrzeby konta, starość nie radość)

Wspomnienia się zacierają, a to jest stosunkowo nowe, więc postaram się je wylać póki jeszcze względnie potrafię. Zdarzenie miało miejsce zaraz po pierwszym dniu tegorocznej edycji Orange Warsaw Festival (swoją drogą olej konopny na papierosach przed koncertem Chemicznych Braci (raczej jednego brata) z ogromną ulewą i burzą współgrał wspaniale).

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

W sumie brak oczekiwań, humor bardzo dobry, spokój we własnym pokoju, noc

Dzisiejszy trip-raport będzie dość długi, tak jak i długie jest pasmo potencjału mózgu ludzkiego i spektrum możliwości tego, co można doświadczyć. Za każdym razem mówię sobie "Chcę więcej" i za każdym razem zaskakuje mnie substancja, którą biorę. Czasem pozytywnie, czasem negatywnie. I mam tak, że zawsze się dziwię, ileż jeszcze zaskoczenia na mnie czeka. Ale zawsze po tripie znowu pojawia się chęć na "więcej". Tym razem jednak tak mnie poskładało, że w pewnym momencie obiektywnie stwierdziłem "Za dużo bodźców. Za dużo wszystkiego. Chcę mniej!".

  • Ayahuasca
  • DMT
  • Przeżycie mistyczne

3 miesiące temu wziąłem udział, poza granicami Polski, w ceremonialnym przyjęciu świętego wywaru - Ayahuaski. Przygotowania do tego wydarzenia powziąłem jednak już na długi czas przed i jest to element, moim zdaniem, nie do pominięcia w trip reporcie. Jak się potem okazało wszystko to miało mieć znaczenie podczas owego pamiętnego wieczora. Zacząłem przede wszystkim od diety, a zwłaszcza od odstawienia produktów mięsnych już 2 tygodnie przed (to zostało mi do dzisiaj i już się nie zmieni ;).