Siema dzisiaj opisze Wam mojego niezykłego tripa.
Na początek pewnie zadajecie pytanie JAK MOŻNA POMIESZAĆ
Deliriant ZE STYMULANTEM ?!?
Na ławie oskarżonych Sądu Okręgowego w Białymstoku usiądzie Estończyk oskarżony o przemyt znacznej ilości narkotyków. Chce poddać się karze.
Na ławie oskarżonych Sądu Okręgowego w Białymstoku usiądzie Estończyk oskarżony o przemyt znacznej ilości narkotyków. Chce poddać się karze.
Valery B. na proces - który zacznie się pod koniec miesiąca - czeka w areszcie śledczym. 56-latek przebywa tam od sierpnia ubiegłego roku, kiedy wpadł na granicy w Kuźnicy, przewożąc ponad 130 pakunków z haszyszem poukrywanych w specjalnych skrytkach jego audi.
To było dokładnie 3 sierpnia późnym wieczorem, kiedy Valery B. pojawił się w białym audi na polsko-białoruskim przejściu granicznym. Kontrolujący obcokrajowca pogranicznicy nabrali podejrzeń.
Pies, które zdecydowali się użyć, tylko potwierdził ich przypuszczenia. Funkcjonariusze użyli testera narkotykowego. Haszysz - spakowany w kilkusetgramowe pakunki - ukryty był w progach, podłodze i nadkolach samochodu.
W rozmowie z polskimi pogranicznikami kierowca oświadczył, że doskonale zdaje sobie sprawę z tego, co wiezie. Powiedział, że narkotyki pochodzą z Maroka i że spakowano je w Hiszpanii. Miały trafić do Sankt Petersburga. Haszysz miał tam odebrać niejaki Nikołaj.
Potem Valery B. usłyszał zarzuty i trafił do aresztu.
Śledczy ustalili, że przemyt narkotyków zaproponował oskarżonemu stary znajomy - mężczyzna o imieniu Tatarian. Valery B. twierdził, że on już wcześniej namawiał go na przemyt, ale Estończyk zgodził się dopiero w tamtym roku, ale zastrzegł, że może przemycić tylko lekkie narkotyki. Nie miał pracy, a długi rosły, dlatego się zgodził. Twierdził, że za wykonanie zadania miał dostać 6000 euro. Przestępcy oddali mu też pieniądze za samochód, który oskarżony kupił specjalnie na tę okazję. Dostał też pieniądze na wydatki w drodze do Hiszpanii.
56-latek wyjaśniał w prokuraturze, że już na miejscu został wywieziony w góry. Założono mu też opaskę na oczy, by nie zorientował się, dokąd jadą. Zabrali mu audi na tydzień, a kiedy je odwieźli, samochód był już przerobiony tak, by ukryć w nim narkotyki.
Valery B. opowiadał, że za pierwszym razem wrócił do Rosji bez narkotyków, by - jak polecili mu wspólnicy - „sprawdzić granicę”. W drugą podróż zabrał już nielegalne pakunki. I wpadł.
Adwokat Valerego B. złożył już w sądzie wniosek o dobrowolne poddanie się karze. Proponuje pięć lat pozbawienia wolności i 10 tysięcy złotych grzywny. Przepadkowi uległoby też luksusowe auto, które posłużyło oskarżonemu Estończykowi do przemytu.
Teraz tę karę rozważy Sąd Okręgowy w Białymstoku, gdzie trafił akt oskarżenia. Czyn zarzucony Estończykowi polega karze od trzech do nawet 15 lat pozbawienia wolności.
Oczekiwałęm naprawdę zakręconej jazdy.
Siema dzisiaj opisze Wam mojego niezykłego tripa.
Na początek pewnie zadajecie pytanie JAK MOŻNA POMIESZAĆ
Deliriant ZE STYMULANTEM ?!?
duszny, czerwcowy wieczór; ja i mój partner, bardzo w sobie zakochani i bardzo szczęśliwi; w swoim mieszkaniu
Niewiele moich odlotów utrwaliło się w mojej pamięci - było ich tak wiele, były moją codziennościa i rzadko przychodziło mi do głowy szczegółowe zapamiętywanie ich. Ale jedna noc na zawsze pozostanie w moim sercu. Pamiętam wszystko dokładnie, chociaż minął już rok, kolejny zmarnowany prochami rok. Są jednak dni szczególnie, a ten był jednym z nich. Ze mną była moja miłość, czerwiec i... morfina.
Jakiś czas temu wpadło mi ręce 1g MXE. Czekałem dosyć długo, a w necie nie ma zbyt obszernych infaormacji na ten temat. Akcja ma się na domówce u znajomych w częściowej konspiracji, bo nie wszyscy muszą wiedzieć, leją się dobre trunki, gra muzyka jest luźno i przyjemnie. Dawek było kilka, po 30-100mg co na dodatek w połączeniu z alko było ewidentnym przedawkowaniem. Po ok 4 godzinach wyladowaliśmy z kumpelą na ulicy, dobijając się do wszystkich drzwi w zasięgu (była 2 w nocy!), potrafiąc wydobyć z siebie jedynie miarowe buczenie:D.