Indianie zaproszą na wczasy z marihuaną. „Plac zabaw dla dorosłych” ma przynieść milionowe zyski

Pierwszy ośrodek wczasowy dla miłośników marihuany ma zostać wkrótce otwarty w Stanach Zjednoczonych. Jak informuje agencja Associated Press, buduje go niewielkie indiańskie plemię ze stanu Południowa Dakota.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVP.INFO
IAR

Komentarz [H]yperreala: 
O planach plemion i związanej z tym problematyce prawnej jako pierwsi w kraju pisaliśmy już ponad miesiąc temu (hyperre.al/Zxj). Nazywanie Anthony'ego Reidera "przywódcą plemienia Santee Sioux" to niejakie nadużycie, ponieważ jest to pojęcie oznaczające ogólnie wschodnich Siuksów, którzy mieszkają też np. w Nebrasce.

Odsłony

247

Pierwszy ośrodek wczasowy dla miłośników marihuany ma zostać wkrótce otwarty w Stanach Zjednoczonych. Jak informuje agencja Associated Press, buduje go niewielkie indiańskie plemię ze stanu Południowa Dakota.

Ośrodek powstanie w miasteczku Flandreau, na terenie rezerwatu plemienia Santee Sioux (w Polsce znanego pod nazwą Siuksów). Indianie ci w lipcu zalegalizowali marihuanę i rozpoczęli jej uprawę.

Twórcy ośrodka określają go mianem placu zabaw dla dorosłych.

– Nigdzie w Ameryce nie ma czegoś takiego – powiedział agencji AP przywódca plemienia Santee Sioux Anthony Reider.

Atrakcja na koniec roku

Goście będą mogli kupić wytwarzane na miejscu produkty z marihuany, zjeść kolację w restauracji i wypić drinka w barze. W przyszłości ma powstać tam również kasyno.

Twórcy ośrodka, którego otwarcie planowane jest na 31 grudnia, liczą na dwa miliony dolarów zysku rocznie.

Legalne czy nie?

Indiańskie rezerwaty są suwerennymi obszarami, w których władze sprawują poszczególne plemiona. Ich mieszkańcy muszą przestrzegać przepisów federalnych, według których marihuana jest nielegalna. Rząd Baracka Obamy nie ściga jednak osób zażywających marihuanę w stanach , gdzie została ona zalegalizowana, więc prawdopodobnie nie będzie też interweniować w rezerwacie Santee Sioux.

Oceń treść:

Average: 8.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Tramadol

by JassMine

  • Katastrofa
  • Marihuana

Przyjemny, słoneczny dzień, wśród znajomych w parku.

W moim krótkim życiu dałem trzy szansę marihuanie. O jedną za dużo.Pierwszy raz wszystko było w porządku, ale za drugim razem miałem bad tripa w takim stopniu że trafiłem na kardiologię.

 

Przez następne sześć miesięcy brzydziłem się marihuaną.

Pewnego dnia mój kolega T zadzwonił do mnie czy nie mam załatwić czegoś zielonego. Oczywiście będąc dobrym kolegom szybko uruchomiłem znajomości i po 30 minutach miałem materiał w kieszeni. Oczywiście mój dostawca się zmienił od mojej drugiej przygody z marihuaną, pomyślałem że to była jakaś maczanka.

  • Bad trip
  • LSD
  • LSD-25

Delikatna nerwowość, ale też ekscytacja wywołana wyczekiwanym pierwszym razem na kwasie. Stresujący tydzień, dzień wcześniej zdane prawko, co poprawiło mi bardzo humor. Miejsce: dom ziomka, brałem z dziewczyną, najlepszym przyjacielem, jego dziewczyną i paroma innymi ludźmi, których wcześniej nie znałem.

Piszę ten tripraport, aby spróbować poukładać sobie w głowie i przypomnieć co się działo tamtego wieczoru i przy okazji się tym z kimś podzielić. Ramy czasowe nie będą zbyt dokładne, ponieważ całkowicie straciłem poczucie czasu, także nie sugerujcie się nimi za bardzo.

 

  • Szałwia Wieszcza


0:00


Nabijam faję. Trudno podjąć decyzję -- czy zapalić? Kilka razy

uruchamiam zapalniczkę, gaszę, uruchamiam... W końcu szybka decyzja:

niech się dzieje co chce! Pierwszy mach trzymam około 30 sekund. Nic

nie czuję, ale nie czas na zastanawianie się -- biorę drugi, zaczynam

liczyć. I nagle uczucie, jakby dym uciekał z płuc do głowy! Zrobiłem

już wydech? Jeszcze nie? Trzymać jeszcze ten cholerny dym, czy w