Pyton-albinos pilnował kokainy

Podczas operacji przeciwko handlarzom narkotyków w Rzymie policjanci natknęli się na rzadki okaz pytona-albinosa.

Koka

Kategorie

Źródło

Gazeta.pl

Odsłony

1959

Podczas operacji przeciwko handlarzom narkotyków w Rzymie policjanci natknęli się na rzadki okaz pytona-albinosa. Przestępcy wykorzystywali węża do pilnowania kokainy oraz do zastraszania klientów, którzy winni im byli pieniądze. Gdy policjanci wkroczyli do lokalu, w którym porcjowano właśnie kokainę, zaatakował ich trzymetrowy pyton. Funkcjonariusze musieli wezwać na pomoc strażników leśnych.

- Kiedy tam weszliśmy, zaraz przy drzwiach czekał na nas ten gad, całkiem jak pies wartowniczy. Ku naszemu zaskoczeniu znaleźliśmy pod tym wężem 200 g bardzo czystej kokainy, której zazdrośnie pilnował. Na podstawie śledztwa możemy powiedzieć, że wąż był wytresowany do pilnowania narkotyków - powiedział porucznik Luca Delormino.

Policjanci ustalili, że wąż był głodzony od siedmiu dni, aby był bardziej agresywny. Szybko złagodniał jednak po otrzymaniu sporej porcji kurczaka. Pyton-albinos pochodzi z Gwinei i jest podobno bardzo cenny. Nowy dom znalazł w rzymskim zoo. Podczas środowej operacji policja zatrzymała 12 osób i skonfiskowała ok. pięciu kilogramów kokainy.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina

Dziś o 21:03 zaaplikowałem sobie ekstrakt z Tantum Rosa,


ekstrakt mojego autorstwa ma się rozumieć :)


Długo nic aż około 23:30 coś się zaczęło dziać,


lekkie odrętwienie, małe problemy przy chodzeniu,


troszkę jakby mną rzucało na bandy.


Niestety żadnych wzorków nie widziałem.


Po imprezie wróciłem i piszę te słowa,


troszkę niezręcznie pukam w klawisze,


dźwięki są "inne" muzyka brzmi tak jakby ktoś poprzestawiał suwaczki

  • Bad trip
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Marihuana

popołudnie, mieszkanie kumpla, w tle muzyka. Nastrój całkiem pozytywny. Żyjąc dłuższy czas w abstynencji nastawiałam się na przyjemną fazę.

Nie wiem czy trip, którego ostatnio doświadczyłam zasługuje na miano bad tripa ale z pewnością było to mega INTENSYWNE doświadczenie. Zacznijmy jednak od początku...

Jest sobotnie, leniwe popołudnie. Wieczorem mam zamiar wyjść na koncert, ale wcześniej wpadam do kumpla, coby się wprawić w dobry nastrój. Na początek wychylamy po kieliszku czystej, ale szybko nachodzi mnie ochota na spalenie grassu. Rodzice znajomego wybyli do pracy i mamy mieszkanie tylko dla siebie, zatem nastawiam się na przyjemną i bezstresową fazę.

  • Etanol (alkohol)
  • Gałka muszkatołowa
  • Inne
  • Pozytywne przeżycie

Set: Chęć psychodelicznego pozytywnego przeżycia, lekki smutek spowodowany wyjazdem ukochanego, zrelaksowana w domu, chęć tworzenia sztuki. Setting: Domowe zacisze, spokój, samotność.

Dnia dzisiejszego (20.09.) musiałam pożegnać mojego narzeczonego, który wyjeżdżał beze mnie do wujka. Wiele spraw się złożyło na jego samotny wyjazd, w tym także nasze kłótnie. Dzisiejsza kłótnia jednak doprowadziła nas do konsensusu, jednakże wyjazdu nie dało się odwołać, więc świeżo pogodzeni, musieliśmy się pożegnać na trzy dni. Smutek i tęsknota naprowadzały mnie na głupie myśli, ażeby znaleźć pocieszenie w PST. Jednak po dłuższym namyśle postanowiłam tego nie czynić, gdyż sobie i mojemu ukochanemu obiecałam, że będę sobie sama radziła ze złymi myślami.

  • Ruta stepowa

Postanowiłem napisać coś o rucie, co mam nadzieję przyda się innym podrożnikom, jako że

osobiscie prawdopodobnie nie spotkam sie z nią już więcej. Brałem Rute stepową (Peganum harmala)

kilka razy w dawkach 3-8g. Najpierw opiszę swoją ostatnią podróź, którą przebyłem parę dni temu.