Test wykrywający "pigułkę gwałtu" już dostępny

frodo

Kategorie

GHB
PAP

Odsłony

5128
Poręczny i prosty w użyciu test, dzięki któremu można wykryć w drinku tzw. pigułkę gwałtu, jest już dostępny na polskim rynku. Wystarczy kropla napoju, by jednoznacznie stwierdzić, czy nie dodano do niego groźnej substancji. "Pigułka gwałtu" to potoczna nazwa substancji GHB, która powoduje stany nieświadomości i amnezji bez utraty przytomności. Bezwonna, bezbarwna, o bardzo słabo wyczuwalnym słonym posmaku, po 8 godzinach znika z krwi, a po 12 nie można jej wykryć nawet w moczu. Stosunkowo łatwo wyprodukować ją nawet w domu. Dlatego też coraz częściej bywa podawana nieświadomym niczego osobom w klubach czy na imprezach, które potem zostają zgwałcone lub okradzione. Ofiarami tego procederu najczęściej bywają młode kobiety, nieświadome zagrożenia, jakie niesie ze sobą pozostawienie bez opieki pitego drinka. Dzięki testowi, który niebawem będzie dostępny w klubach, pubach i kioskach, a już teraz można go kupić w niektórych salonikach prasowych, każdy będzie mógł sprawdzić, czy jego napój nie zawiera groźnej substancji. Test pozwala na wykrycie narkotyku w alkoholu, soku czy wodzie (z przyczyn technicznych nie nadaje się do testowania napojów o ciemnym kolorze). Wystarczy nanieść na pole testowe odrobinę napoju, a po około minucie pole zmieni zabarwienie: kolor zielony oznacza, że napój zawiera narkotyk. Test jest wielkości karty kredytowej, każdy zawiera dwa pola testowe. Produkt zyskał pozytywną opinię Instytutu Ekspertyz Sądowych, był też testowany w laboratorium kryminalistycznym Policji. Firma, która wprowadza go na rynek, znana jako producent prezerwatyw, zapowiada szeroko zakrojoną kampanię społeczną, mającą na celu wypromowanie testu zarówno wśród bywalców klubów i dyskotek, jak i wśród ich rodziców. Producenci liczą, że test będzie ostrzegał przed niebezpiecznymi substancjami, ale również odstraszał potencjalnych gwałcicieli. Osoba, która stwierdzi, że wypiła napój z narkotykiem, będzie mogła wezwać pomoc (GBH zaczyna działać po 10-20 minutach), a test zabezpieczyć do badań laboratoryjnych. Nie wiadomo jaka jest skala tego zjawiska, ponieważ GHB trudno wykryć w organizmie, a ofiary gwałtu z użyciem tej substancji nie pamiętają, co się z nimi działo. Wiele tego typu przestępstw w ogóle nie jest zgłaszanych przez osoby poszkodowane z powodu wstydu, szoku czy braku dowodów. Do Centrum Praw Kobiet średnio dwa razy w miesiącu zgłaszają się kobiety, które były ofiarami "pigułki gwałtu". W sierpniu zeszłego roku Sławomir Z. został pierwszą osobą skazaną w Polsce za zgwałcenie po uprzednim podaniu ofierze psychoaktywnego środka. Sąd Okręgowy w Kielcach orzekł, że sprawca podstępem - poprzez dodanie do napoju nieustalonej substancji, która spowodowała u poszkodowanej amnezję - doprowadził ją do obcowania płciowego. (sm)

Komentarze

Andy (niezweryfikowany)
fuuuuuuuuuck!!!!!!!
Anonim (niezweryfikowany)
Nie wiem czemu, ale śmierdzi mi to stwarzaniem poczucia zagrożenia w celu sprzedaży swojego produktu. Pilnujcie swoich drinków, uważajcie na nieznajomych i już.
Maniak_17 (niezweryfikowany)
Naćpałbym sie tego
endo19 (niezweryfikowany)
taak tylko ile to to kosztuje pewnie ze 20pln juz widze jak do każdego drinka czy piwa będzie sie używać takiego testu nic to nie da nie opłaca sie
cubre (niezweryfikowany)
Night Garden
Do kitu te pigułki, wrzuciłem sobie dwie, po dwóch godzinach jeszcze dorzuciłem trzy, mija już 7 godzina, a mnie jeszcze nikt nie zgwałcił :(
mamba (niezweryfikowany)
Zapraszam na nowe forum społeczne dotyczące pigułki gwałtu. Na forum można dyskutować z autorytetami, a także ze "zwykłymi ludźmi". Najciekawsza spośród wypowiedzi uczestników jest regularnie prezentowana na stronie głównej. Link do forum: http://forum.drinktest.pl
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne

20.06.2003

Paliwo:

psilocybe semilanceata

3 dilpaki suszonych grzybów (ok 130-140 szt.) pokruszone, zalane gorącym

wywarem z mięty, odcedzone, wypite na czczo.

Satelity :

Kolega X, kolega Y i koleżanka A.

Przestrzeń:

Ogródek z gęstą soczystą trawą, wielki leżak w cieniu śliwy, doskonała

pogoda, przed chwilą kropił deszczyk.

  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Metoksetamina
  • Metylon
  • Miks
  • N2O (gaz rozweselający)

Brak pomysłu na imprezę psytrance, początkowo miało być na trzeźwo, jednak nastrój miejsca pociągnął za sobą decyzje o wrzuceniu czegokolwiek.

22:00

Trensy w klubie zawsze spoko. Super muzyka, piękne dekoracje, swoi ludzie. Akurat tak się złożyło, że dotarłam na miejsce wraz z otwarciem imprezy, sama - znajomi mieli dojechać później. Przywitałam się z tymi, których zastałam już na miejscu i znalazłam kącik, poduszeczkę, usiadłam, zapaliłam papierosa. Kupiłam piwo na barze. Spokojnie czekałam na znajomych.

23:00

  • LSD-25
  • Retrospekcja

Humor pozytywny, chęć pracy nad sobą, cokolwiek to znaczy

Niniejszy raport ma formę listu pisanego do przyjaciela. Poza tym zawiera dość osobiste przemyślenia, jednak postanowiłem go opublikować, pomimo tego, że miałem zamiar już nie umieszczać tu raportów ze swoich tripów. Raport opisuje moje trzecie, i jak na razie ostatnie przeżycie z LSD. "Gryby", "Chacken" muszę powiedzieć, że to Wy skłoniliście mnie do umieszczenia tego raportu tutaj. Chacken - robisz dobrą robotę na tej stronie. Myślę, że jestem bardziej świadomą osobą dzięki tej stronie :) Pozdrowienia dla Was chłopaki i dla całego zespołu neurogrove.

  • Bromo-DragonFLY
  • Marihuana

Set & Setting- dobre nastawienie, nie brzydka pogoda, zaufani towarzyszący podróżnicy, godz.13 centrum miasta

Dawka- 1 papierek Bromo-DragonFly + marijuana kilka godzin później +pół piwa też kilka godzin później

Wiek- 18lat

Doświadczenie- Alkohol, Marihuana, Kodeina, Pseudoefedryna, DXM, Benzydamina, 4-HO-Met, Extasy, Mieszanki ziołowe, Bromo-DragonFly, Grzyby cubensis b+