Kiedy: Wakacje 2009
Pracownika Uniwersytetu Connecticut zwolniono z pracy, bo wpadł na na paleniu marihuany. Ukarano go zbyt surowo i powinien odzyskać posadę - orzekł Sąd Najwyższy w Stanach Zjednoczonych.
Pracownika Uniwersytetu Connecticut zwolniono z pracy, bo wpadł na na paleniu marihuany. Ukarano go zbyt surowo i powinien odzyskać posadę - orzekł Sąd Najwyższy w Stanach Zjednoczonych.
Gregory Linhoff był konserwatorem na Uniwersytecie w Connecticut. W 2012 roku policjanci złapali go na paleniu trawki w służbowym samochodzie. Nie miał wcześniej problemów dyscyplinarnych. Od kiedy został zatrudniony w 1998 roku, otrzymał same pozytywne oceny pracy - relacjonuje amerykański Time.
Zwolnienie Linhoffa była jedyną właściwą karą za jego zachowanie. Nie zrobienie tego byłoby złą wiadomością dla innych pracowników.
- powiedział urzędnik stanowy.
Arbitraż sądowy nie zgodził się z tą decyzją, mówiąc, że zamiast zwalniać Linhoffa, powinien być zawieszony bez możliwości pobierania wypłaty na okres 6 miesięcy, oraz poddany kontroli narkotykowej przez rok od powrotu do pracy. Stan Connecticut odwołał się od tej decyzji do sądu apelacyjnego. Sędzia uchylił decyzję arbitra ze względu na to, że naruszyła prawo stanowe dotyczące użytku marihuany. Oznaczało to, że decyzja o zwolnieniu była słuszna.
Związek zawodowy, do którego należał Linhoff, nie zgodził się z tym wyrokiem i zaapelował do Sądu Najwyższego.
Orzekając w składzie siedmiu sędziów, wszyscy zgodzili się, że niższy sędzia sądu apelacyjnego niesłusznie obalił orzeczenie arbitra. Sąd Najwyższy dowodził, że choć polityka stanowa pozwala na wyrzucenie z pracy za zażywanie narkotyków w miejscu pracy, to nie znaczy, że tego wymaga - podaje Times.
Po zapoznaniu się z raportami arbitra dotyczącymi cech osobowych Linhoffa oraz jego ogólne zachowanie wskazują, że jest on dobrym kandydatem na drugą szansę. Co więcej, dyscyplina nałożona przez arbitra był odpowiednio ciężka i wysyłała wiadomość do innych, którzy mogli uznać, że popełnienie podobnego wykroczenia nie spowoduje bolesnych konsekwencji.
- napisał w decyzji szef sędziów Chase T.Rogers.
Sąd przyznał, bezpośrednio lub pośrednio, że istnieje polityka publiczna rehabilitacji i drugich szans, które powinny być ujęte w miejscu pracy.
- powiedziała prawniczka Linhoffa po ogłoszeniu wyroku.
Domowe Zacisze z przyjacielem, pusta chata na wsi, rodzina wyjechała. Nastawienie pozytywne.
Trip ten miał miejsce około 4 lata temu, skutki tego przeżycia odczuwam w małym stopniu do dziś. Jako, że było to dawno temu i działo się wtedy bardzo dużo, przy czym background też jest ważny, postaram się utrzymać fakty zwięźle i rzeczowo.
Background:
Sam, nastawiony na grubą wizualną bombę.
Miałem jakieś 16-17lat. To były czasy kiedy bawiłem się w robienie różnych środków wybuchowych bo bardzo bawiło mnie wysadzanie ich w powietrze. Czasy lekkiej piromanii. Robiąc jedną z substancji - nadtlenek acetonu miałem kilka litrów technicznego acetonu stojącego w szafce. Na opakowaniu bardzo wyraźnie zaznaczone było że to substancja szkodliwa i trzeba chronić się przed bezpośrednim kontaktem z nią. Mimo to w mojej głowie po przeszukaniu internetów pojawił się inny pomysł.