Znany raper zatrzymany w sprawie „Air Gandzia”

Znany raper Marek A. ps. „Kaczy” znalazł się wśród siedmiu osób zatrzymanych przez CBŚP i Straż Graniczną do sprawy znanej jako „Air Gandzia”. Chodzi o śledztwo zachodniopomorskich „pezetów” Prokuratury Krajowej w sprawie organizacji przestępczej, której członkowie przemycili do Polski ponad pięć ton marihuany i haszyszu oraz pół tony kokainy. Wykorzystali do tego m.in. specjalnie kupioną awionetkę. Z grupą tą związani byli m.in. kibole z Warszawy, Śląska i Rzeszowa, a także członkowie motocyklowego gangu Hells Angels.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVP.INFO
Rafał Pasztelański

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

154

Znany raper Marek A. ps. „Kaczy” znalazł się wśród siedmiu osób zatrzymanych przez CBŚP i Straż Graniczną do sprawy znanej jako „Air Gandzia”. Chodzi o śledztwo zachodniopomorskich „pezetów” Prokuratury Krajowej w sprawie organizacji przestępczej, której członkowie przemycili do Polski ponad pięć ton marihuany i haszyszu oraz pół tony kokainy. Wykorzystali do tego m.in. specjalnie kupioną awionetkę. Z grupą tą związani byli m.in. kibole z Warszawy, Śląska i Rzeszowa, a także członkowie motocyklowego gangu Hells Angels.

Podczas działań przeprowadzonych w woj. podkarpackim, śląski, i mazowieckim funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji we współpracy ze Strażą Graniczną zatrzymali siedem osób. Z ustaleń śledztwa wynika, że niektórzy z podejrzanych mają powiązania ze środowiskiem pseudokibiców klubów z tych województw.

Wśród zatrzymanych jest m.in. Marek A. ps. „Kaczy”, Łukasz P. ps. „Skała”, Adam Z. ps. „Łysy”. Pierwszy z nich to znany raper, który działał w składzie Molesta Ewenement, a później w duecie Proceder z „Chadą”.

W tym samym czasie uderzono także w członków grupy przebywających poza granicami Polski. – W Hiszpanii funkcjonariusze Policia Nacional i Guarda Civil przy wsparciu policjantów CBŚP i SG zatrzymali dwóch mężczyzn poszukiwanych europejskimi nakazami aresztowania wydanymi na wniosek zachodniopomorskiego pionu PZ Prokuratury Krajowej. W trakcie czynności zabezpieczono karabinek AK-47. Na lotnisku we Frankfurcie nad Menem policjanci zatrzymali tuż przed odlotem do Kolumbii Michała B. – również poszukiwanego na podstawie ENA. Wobec osób zatrzymanych w Hiszpanii i Niemczech wdrożono już procedurę wydania ich do Polski – poinformował prok. Karol Borchólski z zespołu prasowego Prokuratury Krajowej.

Prokurator Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie przedstawił zatrzymanym zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz przemytu i wprowadzania do obrotu znacznych ilości narkotyków. Czyny zarzucane podejrzanym zagrożone są karą do 15 lat pozbawienia wolności.

Wszyscy podejrzani zatrzymani w Polsce trafili do aresztu na trzy miesiące.

Przemycili co najmniej 5,5 tony narkotyków

Z ustaleń śledczych wynika, że członkowie opisywanego gangu przemycali do Polski marihuanę, kokainę i haszysz, przede wszystkim z Hiszpanii i Ekwadoru. Następnie narkotyki były wprowadzane do obrotu, głównie w woj. podkarpackim, podlaskim, śląskim, mazowieckim, kujawsko-pomorskim i lubuskim. – Od 2018 r. członkowie grupy mogli przemycić do Polski, a następnie wprowadzić na rynek, 5 ton marihuany i haszyszu oraz pół tony kokainy o łącznej czarnorynkowej wartości około 300 mln zł. Grupa działała również w Hiszpanii, Niemczech, na Litwie i w Ekwadorze, dlatego też prokuratorzy Zachodniopomorskiego pionu PZ PK, funkcjonariusze CBŚP i SG nawiązali ścisłą współpracę z funkcjonariuszami i pracownikami Policia Nacional, Guarda Civil, Europolu oraz Eurojustu – mówi prok. Borchólski.

Śledczy z zachodniopomorskich „pezetów” i CBŚP rozpracowują ten gang od ponad dwóch lat. Sprawę nazywano m.in. „Air Gandzia” z powodu jednej z głównych metod przemytu narkotyku. Gangsterzy wybrali niekonwencjonalny jak na polskie warunki sposób przerzutu marihuany: awionetką, którą za 200 tys. euro kupiono na Ukrainie i w częściach dostarczono do Polski.

Zajął się tym zawodowy pilot. Miał on też wskazać niewielkie lotniska w kraju i Europie Zachodniej, na których można było lądować bez wzbudzania zainteresowania służb.

Lot na trasie Polska-Niemcy-Francja-Hiszpania zajmował kilka dni. Jednorazowo do samolotu ładowano ok 70-90 kg marihuany. Co ciekawe, jeden z członków gangu odnowił dla potrzeb przemytniczych operacji swoją licencję pilota.

Awionetka startowała z lotniska jednego z krajowych aeroklubów. Samolot nie był nigdy kontrolowany. Aż do czerwca 2021 r., kiedy to na lotnisku w Zielonej Górze. Wtedy to zatrzymano dwóch mężczyzn, którzy przylecieli awionetką z 73 kg marihuany na pokładzie. Za organizację narkolotów mieli odpowiadać członkowie polskiego oddziału gangu motocyklowego Hells Angles.

Szef trafił za kraty

W grudniu 2021 r. funkcjonariusze CBŚP zatrzymali Krystiana T., jednego z szefów grupy i pomysłodawcę narkotykowego mostu powietrznego. Boss miał sfinansować zakup awionetki i zorganizować zakup narkotyków w Hiszpanii.

Wpadł także obywatel Niemiec Werner L., skoligacony z domniemanym bossem, który miał być rezydentem „Air Gandzia” w Niemczech. L. odbierał dostawy marihuany przeznaczone do sprzedaży na jego terenie.

Organizował także załodze samolotu bazę noclegową w Hamburgu wraz z transferem z lotniska do tego miejsca. Śledczy ujawnili wtedy, że co najmniej dwóch członków gangu Krystiana T. było związanych z jednym z klubów motocyklowych z Poznania. Nie chcieli wówczas potwierdzić, że chodzi o Hells Angels.

Dotychczas w toku śledztwa zarzuty usłyszało już 31 osób. W trakcie poprzednich czynności w toku śledztwa zabezpieczano 73 kg marihuany o czarnorynkowej wartości blisko 3,6 mln zł, która była przewożona samolotem z Hiszpanii do Polski.

Prokuratorzy nie wykluczają kolejnych zatrzymań.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Tripraport

Rzecz działa się na imprezie urodzinowej kolegi, także nastawienie bardzo dobre. Liczyłem na jakiś grubszy lot ale się przeliczyłem :)

Czuję się jakbym zapominał słów w języku polskim. A jeśli w polskim to pewnie w jakimkolwiek innym tymbardziej. Trochę jakbym wracał, cofał się w rozwoju do dzieciństwa. Niewinnego przekręcania, pacholęcego słowotwórstwa. Kurwa mać, nie było mi do śmiechu. Czułem się jakbym z minuty na minutę coraz bardziej głupiał. Myśli rozjeżdżają się we wszystkie strony, przekraczam wcześniej nie zdobyte przeszkody, choć chyba tego nie chcę. Starczy. Już bardziej czuję niż myślę. A czuję że jest grubo bo nawet nie umiem podnieść dobrze głowy.

  • AM-2201
  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Retrospekcja

Utrata świadomości oraz zapętlone retrospekcje.

Około godziny 19.30 załadowałem pierwszą dawkę DXM (225 mg). Razem z dziewczyną wybieraliśmy się na imprezę do znajomego. Około 20.30 poczułem typowe objawy po dexie. Już na imprezie (godzina 21.00) wziąłem drugą dawkę (150 mg) oraz po pół godzinie kolejne 150 mg.

Godzina 22.00 - czuję w sobie 525 mg dexa. Typowe objawy, zaburzenia świadomości i otoczenia, problemy z wymową wyrazów.

  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Set: Lekki strach i niepewność przed nieznaną substancją i związanymi z tym efektami, uczucie ciekawości, ekscytacja generalny nastrój dobry, lekko zmęczony, nastawiony na przeżycia mistyczne. Setting: Wraz z przyjacielem, puste mieszkanie, lekko zacieniony pokój z niewielkim punktowym źródłem światła, w tle leci cicho spokojna muzyka.

          Jako że jest to mój pierwszy raport, nie mam jeszcze wyuczonego schematu opisu doświadczenia, zatem poniższy tripraport może wydawać się niepełny lub napisany bardzo chaotycznie. Pomijając fakt, że od momentu doświadczenia minęło ponad dwa tygodnie (w momencie pisania tego tekstu, a pięć tygodniu w dniu publikacji) i nie wszystko już pamiętam, wiele z rzeczy, które widziałem lub doświadczyłem, jest mi niezmiernie ciężko wyjaśnić lub sensownie przedstawić.  No, ale do rzeczy:

  • Grzyby Psylocybinowe
  • Przeżycie mistyczne

Pełna świadomość, dobre przygotowanie.

Odkad pamietam, zawsze ciągnęło mnie do używek z gatunku tych “otwierających umysł”. Kiedyś w podstawówce mieliśmy zadanie zrobić plakat promujący jakas akcje anty-narkotykowa i podczas robienia researchu pierwszy raz przeczytałem o grzybach halucynogennych. Nie rozumiałem wtedy dlaczego dorosli tak bardzo bali się tych substancji, dlaczego nie uczyli nas o innych zastosowaniach niż rekreacyjne? Wiadomo, zakazany owoc smakuje najlepiej i wtedy już wiedziałem, ze za pare lat nastąpi moment, w którym ich sprobuje samemu.