nazwa substancji - Bromowodorek dxm (Tussidex 450 Mg + Acodin 450 Mg)
poziom doświadczenia użytkownika - ganja,dxm,amfetamina,extasy,signopan
dawka, metoda zażycia - 5 Tussi + 10 Acodinów co 5 minut
set & setting - pełen luzik,na powietrzu
Znany raper Marek A. ps. „Kaczy” znalazł się wśród siedmiu osób zatrzymanych przez CBŚP i Straż Graniczną do sprawy znanej jako „Air Gandzia”. Chodzi o śledztwo zachodniopomorskich „pezetów” Prokuratury Krajowej w sprawie organizacji przestępczej, której członkowie przemycili do Polski ponad pięć ton marihuany i haszyszu oraz pół tony kokainy. Wykorzystali do tego m.in. specjalnie kupioną awionetkę. Z grupą tą związani byli m.in. kibole z Warszawy, Śląska i Rzeszowa, a także członkowie motocyklowego gangu Hells Angels.
Znany raper Marek A. ps. „Kaczy” znalazł się wśród siedmiu osób zatrzymanych przez CBŚP i Straż Graniczną do sprawy znanej jako „Air Gandzia”. Chodzi o śledztwo zachodniopomorskich „pezetów” Prokuratury Krajowej w sprawie organizacji przestępczej, której członkowie przemycili do Polski ponad pięć ton marihuany i haszyszu oraz pół tony kokainy. Wykorzystali do tego m.in. specjalnie kupioną awionetkę. Z grupą tą związani byli m.in. kibole z Warszawy, Śląska i Rzeszowa, a także członkowie motocyklowego gangu Hells Angels.
Podczas działań przeprowadzonych w woj. podkarpackim, śląski, i mazowieckim funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji we współpracy ze Strażą Graniczną zatrzymali siedem osób. Z ustaleń śledztwa wynika, że niektórzy z podejrzanych mają powiązania ze środowiskiem pseudokibiców klubów z tych województw.
Wśród zatrzymanych jest m.in. Marek A. ps. „Kaczy”, Łukasz P. ps. „Skała”, Adam Z. ps. „Łysy”. Pierwszy z nich to znany raper, który działał w składzie Molesta Ewenement, a później w duecie Proceder z „Chadą”.
W tym samym czasie uderzono także w członków grupy przebywających poza granicami Polski. – W Hiszpanii funkcjonariusze Policia Nacional i Guarda Civil przy wsparciu policjantów CBŚP i SG zatrzymali dwóch mężczyzn poszukiwanych europejskimi nakazami aresztowania wydanymi na wniosek zachodniopomorskiego pionu PZ Prokuratury Krajowej. W trakcie czynności zabezpieczono karabinek AK-47. Na lotnisku we Frankfurcie nad Menem policjanci zatrzymali tuż przed odlotem do Kolumbii Michała B. – również poszukiwanego na podstawie ENA. Wobec osób zatrzymanych w Hiszpanii i Niemczech wdrożono już procedurę wydania ich do Polski – poinformował prok. Karol Borchólski z zespołu prasowego Prokuratury Krajowej.
Prokurator Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie przedstawił zatrzymanym zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz przemytu i wprowadzania do obrotu znacznych ilości narkotyków. Czyny zarzucane podejrzanym zagrożone są karą do 15 lat pozbawienia wolności.
Wszyscy podejrzani zatrzymani w Polsce trafili do aresztu na trzy miesiące.
Z ustaleń śledczych wynika, że członkowie opisywanego gangu przemycali do Polski marihuanę, kokainę i haszysz, przede wszystkim z Hiszpanii i Ekwadoru. Następnie narkotyki były wprowadzane do obrotu, głównie w woj. podkarpackim, podlaskim, śląskim, mazowieckim, kujawsko-pomorskim i lubuskim. – Od 2018 r. członkowie grupy mogli przemycić do Polski, a następnie wprowadzić na rynek, 5 ton marihuany i haszyszu oraz pół tony kokainy o łącznej czarnorynkowej wartości około 300 mln zł. Grupa działała również w Hiszpanii, Niemczech, na Litwie i w Ekwadorze, dlatego też prokuratorzy Zachodniopomorskiego pionu PZ PK, funkcjonariusze CBŚP i SG nawiązali ścisłą współpracę z funkcjonariuszami i pracownikami Policia Nacional, Guarda Civil, Europolu oraz Eurojustu – mówi prok. Borchólski.
Śledczy z zachodniopomorskich „pezetów” i CBŚP rozpracowują ten gang od ponad dwóch lat. Sprawę nazywano m.in. „Air Gandzia” z powodu jednej z głównych metod przemytu narkotyku. Gangsterzy wybrali niekonwencjonalny jak na polskie warunki sposób przerzutu marihuany: awionetką, którą za 200 tys. euro kupiono na Ukrainie i w częściach dostarczono do Polski.
Zajął się tym zawodowy pilot. Miał on też wskazać niewielkie lotniska w kraju i Europie Zachodniej, na których można było lądować bez wzbudzania zainteresowania służb.
Lot na trasie Polska-Niemcy-Francja-Hiszpania zajmował kilka dni. Jednorazowo do samolotu ładowano ok 70-90 kg marihuany. Co ciekawe, jeden z członków gangu odnowił dla potrzeb przemytniczych operacji swoją licencję pilota.
Awionetka startowała z lotniska jednego z krajowych aeroklubów. Samolot nie był nigdy kontrolowany. Aż do czerwca 2021 r., kiedy to na lotnisku w Zielonej Górze. Wtedy to zatrzymano dwóch mężczyzn, którzy przylecieli awionetką z 73 kg marihuany na pokładzie. Za organizację narkolotów mieli odpowiadać członkowie polskiego oddziału gangu motocyklowego Hells Angles.
W grudniu 2021 r. funkcjonariusze CBŚP zatrzymali Krystiana T., jednego z szefów grupy i pomysłodawcę narkotykowego mostu powietrznego. Boss miał sfinansować zakup awionetki i zorganizować zakup narkotyków w Hiszpanii.
Wpadł także obywatel Niemiec Werner L., skoligacony z domniemanym bossem, który miał być rezydentem „Air Gandzia” w Niemczech. L. odbierał dostawy marihuany przeznaczone do sprzedaży na jego terenie.
Organizował także załodze samolotu bazę noclegową w Hamburgu wraz z transferem z lotniska do tego miejsca. Śledczy ujawnili wtedy, że co najmniej dwóch członków gangu Krystiana T. było związanych z jednym z klubów motocyklowych z Poznania. Nie chcieli wówczas potwierdzić, że chodzi o Hells Angels.
Dotychczas w toku śledztwa zarzuty usłyszało już 31 osób. W trakcie poprzednich czynności w toku śledztwa zabezpieczano 73 kg marihuany o czarnorynkowej wartości blisko 3,6 mln zł, która była przewożona samolotem z Hiszpanii do Polski.
Prokuratorzy nie wykluczają kolejnych zatrzymań.
nazwa substancji - Bromowodorek dxm (Tussidex 450 Mg + Acodin 450 Mg)
poziom doświadczenia użytkownika - ganja,dxm,amfetamina,extasy,signopan
dawka, metoda zażycia - 5 Tussi + 10 Acodinów co 5 minut
set & setting - pełen luzik,na powietrzu
Ogólnie dobre to znaczy nie miałem jakiś przykrych myśli, ze znajomymi i u kumpla w domu (nie byłem jeszcze z tym u psychologa/psychiatry ale ogólnie przez ostatni dość długi czas stany depresyjne), lekkie stres przed pierwszym wzięciem alpry, taka apatia ni źle ni dobrze.
To był mój pierwszy raz z benzo, wcześniej brałem sporo można powiedzieć jak na mój wiek, bo jak moi rówieśnicy dopiero zaczeli palać marihuane, ja już brałem dekstrometorfan. Nie byłem turbo ćpunem, byłem raczej niedzielno-wieczornym entuzjastoą brania okazjonalnie co 2-3 tygodnie jakieś mocniejszej używki(bez mefedronu, ani wciągania jakiś innych dziwnych białych proszków, to jest to dla mnie tylko subiektywna opinia nie lubie dzialania tych substancji, może się to zmienić zobaczymy).
Brak satysfakcyjki z dostępnego towaru, dobry humor po kilku piwach
Witam, przeczytałem wywołujący wrażenie opis Podróżnika. Wrażenie tym większe, że bezpośrednio dotyka moich doświadczeń i mocno daje do myślenia, że równie dobrze dziś mogłoby nie być jednego z nas.
Lata 90-te, nadmorska miejscowość Dąbki koło Wejherowa. Powiedziałem moim towarzyszom, że ich towar w postaci grassu i haszyszu w ogóle na mnie nie działa i czy nie mogliby mi dać czegoś konkretniejszego. No to mi dali :))))) Pokazali gdzie rośnie :>
Pod wpływem etanolu, więc w dobrym humorku. Jaranie miało miejsce przed domem ziomeczka.
-Ale wiesz, że Cię to rozkurwi?
-Chuj tam, dawaj.
I BIORĘ 4 BUCHY Z LUFY XD
normalnie to po dwóch już mam sooolidną fazę, a teraz jeszcze jestem pijany, heh.
- Dzięki. - mówię do przyjaciela, z którym piłem i teraz na rozchodniaka zajebaliśmy parę buszków z jego sakiewki. Żegnamy się i idę w swoją stronę, a on wraca do domu.
-Tylko traf do domu! - upomina mnie.
-Taaaa... hehe- odpowiadam