tym razem jadę na całego: ujawniam czas, miejsce, adresy i ilustracje:
w ostatni dzień 2002 zapadło mocne Postanowienie. troszkę dziś sobie obniżę ciśnienie i nie tylko wewnątrzgałkowe!!
11:00 set & setting
Łomżyńscy kryminalni zatrzymali trzech mężczyzn podejrzanych o posiadanie znacznej ilości narkotyków. W mieszkaniu 32-latków policjanci znaleźli ponad 713 gramów narkotyków. Mieszkańcy Łomży usłyszeli już zarzuty.
Łomżyńscy kryminalni zatrzymali trzech mężczyzn podejrzanych o posiadanie znacznej ilości narkotyków. W mieszkaniu 32-latków policjanci znaleźli ponad 713 gramów narkotyków. Mieszkańcy Łomży usłyszeli już zarzuty. 32-latek i 28-latek najbliższe 3 miesiące spędzi w areszcie. Za to przestępstwo grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Łomżyńscy policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości gospodarczej podczas czynności związanych z oszustwami i wyłudzeniami, w jednym z łomżyńskich mieszkań ujawnili narkotyki. Jak się okazało dwaj 32-letni mężczyźni przechowywali „majątek” kolegi. Badanie narkotesterem wykazało, że 28-leni mieszkaniec Łomży dał na przechowanie kolegom ponad 713 gramów amfetaminy. Okazało się też, że jeden z 32-latków narkotyki zażywał tuż przed wizytą mundurowych, a na co dzień przechowywali je w lodówce.
Wszyscy trzej zostali zatrzymani i usłyszeli zarzuty posiadania znacznej ilości środków odurzających. Wobec 28-letniego właściciela substancji oraz jednego z jego kolegów, którzy już wcześniej odpowiadali za takie przestępstwa, sąd zastosował tymczasowy areszt. Zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii, za to przestępstwo grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
tym razem jadę na całego: ujawniam czas, miejsce, adresy i ilustracje:
w ostatni dzień 2002 zapadło mocne Postanowienie. troszkę dziś sobie obniżę ciśnienie i nie tylko wewnątrzgałkowe!!
11:00 set & setting
Kilkumiesięczna "zabawa" z RC
Zdarzenia które opiszę miały miejsce ładnych kilka lat wstecz.
Byłam w trakcie kilkumiesięcznego intensywnego związku z mefedronem. Opowieśc zaczyna się na początku sierpnia a więc tuż przed delegalizacją, która jeszcze wtedy nie docierała do mojej świadomości. Wracam do domu z urlopu. Właściwie to nie był mój dom, tylko wynajmowana kawalerka na parterze, którą śmiało można by nazwac speluną. Jeden stół, jedna kanapa, jedna żarówka, wiele brudu.
Zachęcony pozytywnym przyjęciem poprzedniego trip reportu postanowiłem przysłać kolejny... Tym razem opiszę jak to było za pierwszym razem....
Wszystko zaczęło się gdy weszliśmy z kumpelą na serwer dotyczący narkotyków. Było tam pełno fajnych artykułów. Kilka opisów tripów, a przede wszystkim dość spory artykuł o kwasie. Zaczęliśmy wyobrażać sobie jak to by było zarzucić sobie papierka. Słyszeliśmy o nim z opowiadań innych i z kilku sprawozdań znalezionych w necie. Faza kwasowa rysowała się w naszej wyobraźni zupełnie inaczej niż przeżycia po zwykłej, dobrej gandzi. Postanowiliśmy: trzeba będzie spróbować przy najbliższej nadarzającej się okazji. No i okazja nadeszła.