Wyniki sprzedaży marihuany w Rhode Island

Urzędnicy z Rhode Island opublikowali zestawienie podsumowujące ilość marihuany sprzedanej w pierwszym tygodniu grudnia. Chodzi o legalną, rekreacyjną sprzedaż, która ruszyła z końcem roku. Według danych Department of Business Regulation między 1 a 7 grudnia sprzedano konopie indyjskie o wartości 1.6 miliona dolarów.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

bialyorzel24.com
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

22

Urzędnicy z Rhode Island opublikowali zestawienie podsumowujące ilość marihuany sprzedanej w pierwszym tygodniu grudnia. Chodzi o legalną, rekreacyjną sprzedaż, która ruszyła z końcem roku. Według danych Department of Business Regulation między 1 a 7 grudnia sprzedano konopie indyjskie o wartości 1.6 miliona dolarów.

Sprzedaż rekreacyjna w Rhode Island wystartowała 1 grudnia w pięciu sklepach na terenie całego stanu. Każdy z punktów detalicznych ma licencję na sprzedaż zarówno konopi do celów medycznych, jak i rekreacyjnych.

Jak wynika z danych, pierwszy tydzień grudnia zakończył się sprzedażą na poziomie 1.6 miliona dolarów. Kwota stanowi połączenie sprzedaży marihuany medycznej i rekreacyjnej. Co zaskakujące, większość kwoty pochodziła z zakupów konopi medycznych. Liczby wskazują, że w stanie zakupiono w tym czasie marihuanę do użytku rekreacyjnego o wartości około 786,000 dolarów. Pozostałe 845,000 dolarów pochodzi od pacjentów.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 2C-B
  • Tripraport

Psycha good, siedzę jedynie z ziomkiem u niego, podnieceni nowymi tabsami. Oczekujemy od nich dość mocnych visuali i generalnie działania - jak to ludzie ujmują - coś pomiędzy MDMA a LSD.

T+0

Ziomek walnął dwie ultra linie z tabsa (szara Zelda Moonface 24mg) i mówi, że nak*rwia. Pobiegł do zlewu. No to chyba pora na mnie. Walę pierwszą - od razu spływ. Też biegnę do zlewu. Przez 2-3 minuty walczę ze spływem - ile bedę się męczyć, idę zrobić drugą krechę. Gotowe. Szybciej do zlewu nie biegłem chyba nigdy. Odruchy wymiotne x1000 + plucie szarą pixą. Ziomek mówi że już coś czuje, ja tylko lekką stymulację.

T+15

  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Retrospekcja

Lipiec, od dawna planowany wyjazd do Amsterdamu. Nastawienie psychiczne baardzo dobre, gdyż udało się zgrać w terminie 21 osób, z których prawie każda dojeżdżała z innej części Europy. Samo powodzenie takiej misji dawało mnóstwo pozytywnej energii. A uliczki, ludzie i coffeshopy tylko wzmocniły efekt ;)

 

Raport spisany na świeżo w formie dziennika-wspomnień, zaraz po powrocie do domu. Jest bardzo szczegółowy, zawiera dużo nieistotnych informacji. Pierwotnie był to opis jedynie tego co sam zapamiętałem. Później uzupełniony w oparciu o relacje innych uczestników wyprawy oraz zdjęcia, dzięki którym odtworzyłem przebieg około 50% sytuacji, których nie pamiętałem.

 

CZWARTEK

  • Bieluń dziędzierzawa
  • Przeżycie mistyczne

Późną nocą, w domu, będąc sam postanowiłem przeżyć tripa razem z tą magiczną roślinką. Wiedziałem że nic mi nie będzie gdyż miałem już za sobą parę prób mających na celu dostosowanie odpowiedniej dawki. Byłem przygotowany psychicznie na dobrego tripa. Chciałem pierwszy raz doświadczyć na własnej skórze czym są halucynacje. Czułem się dobrze.

Godz. 23:00

Przez 15 minut szamałem nasiona popijając wodą.

Godz. 00:30

Gorzki smak i brak śliny dawały się mocno we znaki.
Zaczęły się problemy z przełykaniem, lecz byłem na to przygotowany.
Do tej pory nie działo się nic nadzwyczajnego poza tym że nie czułem się fizycznie dobrze z powodu suchości w całej jamie ustnej.

Godz. 02:00

  • Metamfetamina
  • Retrospekcja

Na dywaniku, pod nagą ścianą od której jak to zwykliśmy wtedy mówić dawało zimno, wczesną nocą próbowałem zasnąć. Świece oświetlały powietrze, w oknach stały deski, z ulicy posłyszałem głos, który ucichł, później szelest liści i łamanych patyków i hałas przerzucanej deski. Zobaczyłem parę cieni wdrapujących się przez okno. W nikłym świetle świecy w miarę przesówania się cieni poznawałem twarz K. i zanim zdąrzyłem pomyśleć kim może być drogi, staliśmy już twarzą w twarz. To Andrej z Ukrainy podchwycił K. podkładając mi pod nos paczke. Chcesz?