Wolał śmierć niż ponowny pobyt w areszcie

24-letni Marcin D., który popełnił samobójstwo wyskakując z okna bytomskiej komendy policji został kilka dni temu pochowany. Mężczyzna wiedział, że może zostać aresztowany.

Anonim

Kategorie

Odsłony

3239

Zobacz artykuł Wyskoczył z czwartego piętra komendy policji (przyp. red.)

Wcześniej już siedział w bytomskim areszcie. Przez blisko trzy tygodnie współwięźniowie systematycznie torturowali i gwałcili 24-latka. Pracownicy aresztu niczego nie widzieli i o niczym nie słyszeli - donosi Dziennik Zachodni.

Po przypadku Marcina D. wypłynęła sprawa Arkadiusza S., który przez blisko miesiąc był gwałcony przez jedenastu współwięźniów. Oba przestępstwa badała prokuratura. W obu sprawach zapadły już wyroki. Czwórka oprawców Marcina D. została skazana na 4 i 5 lat więzienia. Gwałciciele Arkadiusza S. dostali kary od 6 do 11 lat - dodaje dziennik.

Obie ofiary to mężczyźni młodzi, stosunkowo słabi fizycznie. Dla każdego z nich był to pierwszy pobyt w areszcie śledczym. Marcin D. odpowiadał za oszustwa kredytowe. Arkadiusz S. do aresztu trafił po tym jak nie stawiał się na rozprawy sądowe.

Dramat Marcina D. rozegrał się w celi nr 118, w której został osadzony w grudniu 2002 roku. Więźniowie wypytywali go o znaczenie słów więziennego slangu. Szybko zorientowali się, że jest zielony. Wtedy też zaczęła się gehenna 24-latka. Marcin D. był kopany, bity mokrym ręcznikiem. Współwięźniowie zabawiali się przypalając go papierosami. Mężczyzna był gwałcony.

Ofiara nie mówiła wychowawcy o tym co dzieje się w celi - mówi gazecie szef bytomskiej prokuratury, Władysław Czekaj. Więźniowie grozili mu, że jeśli powie, to będzie jego koniec. W końcu osadzeni postanowili upozorować samobójstwo Marcina D. Kazali mu napisać pożegnalny list. Wtedy Marcin o wszystkim opowiedział wychowawcy. Władze aresztu wszczęły postępowanie wyjaśniające - dodaje Czekaj Dziennikowi Zachodniemu.

Marcin D. 20 grudnia został zatrzymany w związku z posiadaniem i sprzedażą narkotyków. Razem z nim zatrzymano cztery inne osoby. W czasie przesłuchania był poinformowany, że policja będzie wnioskowała o jego tymczasowe aresztowanie. Marcin poprosił o przerwę, bo chciał skorzystać z toalety. Nie było tam krat. Mężczyzna wyskoczył przez okno. Zmarł tego samego dnia w szpitalu. Zdążył jeszcze powiedzieć prokuratorowi, który go przesłuchiwał, że nie chce żyć, bo wie co go czeka, kiedy wróci do aresztu.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

scr (niezweryfikowany)

to się w głowie nie mieści.<br>do wszystkich zwolenników karania za posiadanie - co jest bardziej szkodliwe - dragi czy pobyt w jednej celi z pojebami?<br>
no taa (niezweryfikowany)

to się w głowie nie mieści.<br>do wszystkich zwolenników karania za posiadanie - co jest bardziej szkodliwe - dragi czy pobyt w jednej celi z pojebami?<br>
BenY (niezweryfikowany)

to się w głowie nie mieści.<br>do wszystkich zwolenników karania za posiadanie - co jest bardziej szkodliwe - dragi czy pobyt w jednej celi z pojebami?<br>
Juri (niezweryfikowany)

Siedziaql za oszustwa kredytowe, ciekawe ze beger zarabala dupny kredyt nie splaca go, na dodatek poslanka zostala po sfalszowaniu glosow i nadal nie siedzi, to co sie w tym kraju dzieje to jest kurwa przegiecie :[
Juri (niezweryfikowany)

Siedziaql za oszustwa kredytowe, ciekawe ze beger zarabala dupny kredyt nie splaca go, na dodatek poslanka zostala po sfalszowaniu glosow i nadal nie siedzi, to co sie w tym kraju dzieje to jest kurwa przegiecie :[
jebać ten kraj (niezweryfikowany)

czyste skurwysyństwo... w końcu mieszkamy w polsce
ACerAcriS (niezweryfikowany)

i co w kurwe jebane?? trudno sie nie bulwersować tym incydentem ... Otworzcie do kurwy nędzy oczy skurwysyny!!! Może sam sobie był winien? Człowiek nie moze byc taki jaki jest musi byc twardy, bo pewnie od razu wzieli go za ciotke w areszcie to pewnie nie przestępstwo posiadanie? POLICYJNE PAŃSTWO !!! sie tworzy Na to są kurwa pieniadze.... <br>Poniosło mnie.... ale ...
bh (niezweryfikowany)

za takie warunki w wiezieniu to trzeba tych skurwysynow posadzic z rzadu i niech beda gwalceni i ponizani przez jebanych wspolwiezniow...pierdolony kraj i pierdolone prawo...
Arkadiusz Wójcik (niezweryfikowany)

!!!!!!!!!!!!!!!!111
dagi (niezweryfikowany)

pierdole to ze w huj pokolen przelewalo krew za to gowno, popierdolone panstwo Polskie i spadam do Holandi, coraz wiecej mlodych osob bedzie tak robilo i zobaczymy skad politycy wezma ludzi, ktorzy beda placili podatki w tym burdelu nad Wisłą. <br> <br>pozdro
Laszido (niezweryfikowany)

!!!!!!!!!!!!!!!!111
skIp. (niezweryfikowany)

pierdole to ze w huj pokolen przelewalo krew za to gowno, popierdolone panstwo Polskie i spadam do Holandi, coraz wiecej mlodych osob bedzie tak robilo i zobaczymy skad politycy wezma ludzi, ktorzy beda placili podatki w tym burdelu nad Wisłą. <br> <br>pozdro
Wkurwiony (niezweryfikowany)

Resocjalizacja w Polsce...
Gandzia (niezweryfikowany)

pojebany jest ten kraj o legelizacji ktos wspomniał elo dla ciebie niech wypierdalaja pozery i wszystkie inne huje z parlamentu.co do wiezienia kurw nie weim co am robia ,ale to jest przykre.......
grypsiarz (niezweryfikowany)

A gdzie jego grypsy były?
Pan Tadeusz (niezweryfikowany)

Resocjalizacja w Polsce...
Zajawki z NeuroGroove
  • Odrzucone TR
  • Pierwszy raz
  • Pridinol

Nudny piątkowy wieczór w domu. Szukam czegoś co mogłoby mi umilić końcówkę tego szarego dnia. Nie mam kasy, żadnych sprawdzonych leków czy innych używek, więc wybór pada na niezbadany jeszcze przeze mnie pridinol w postaci leku Polmesilat. Kiedyś o nim czytałem, ale jakoś tripy opisane przez innych użytkowników nie zachęcały mnie do spróbowania... Teraz jednak pomyślałem, że spróbuję i tego "od biedy".

Ok. 22:00

Przyjmuje 5 tabletek, tj. ok 21mg pridinolu w postaci leku Polmesilat. Siadam na fotelu i oglądając TV, czekam na wejście. Po mniej więcej 30 minutach chcę wstać i iść zrobić sobie herbatę. Do tej pory niezauważałem żadnego efektu, więc jestem lekko wkurwiony. Tak więc próbuję wstać z fotela, ale okazuję się, że nie mogę... Nogi odmawiają posłuszeństwa, wstaję do połowy i usiadam z powrotem - i tak kilka razy. W końcu udało mi się wysilić na tyle, żebym wstał. Trafiam do kuchni i robię herbatę.

T + 1h.

  • Pozytywne przeżycie
  • Zolpidem

Nastawienie: dobre, lekkie podniecenie, ciekawość. Miejsce: dom, strych. Czas: wczesny wieczór. Oczekiwania: doświadczenie halucynacji i czegoś jeszcze, niczego konkretnego.

Wróciłem z krótkiego spaceru do domu. Wszedłem do kuchni i otworzyłem opakowanie orzeszków ziemnych w skorupce paprykowej. Tata przyniósł 3 piwa do domu, więc żartowałem sobie, że możemy razem wypić XD Moi rodzice są ogólnie przeciwko temu, żebym pił alkohol więc oczywiście się nie zgodził (pazera). Zresztą jestem jeszcze niepełnoletni, więc co w tym dziwnego. Ostatnio jak byłem na wizycie u psychiatry zmienił mi leki (na przewlekłą chorobę) na inne, bo dostałem reakcji uczuleniowej. Po prostu wysypało mnie pryszczami na całym ciele.

  • Mefedron

Ustawiam kategorię na Mefedron bo ponoć Shot (ze SmartXShopu) na 100% się z niego składa. Jeśli coś pomyliłem - proszę moderację o poprawkę.

Substancja: Shot 300mg [prawdopodobnie mefedron] - jako rozbudowa wątku bo zajebiście mało ludzi o tym pisze na forum..

Set&setting: po pracy, godzina 16:00, chwila na relaks - lekko glodny ale mam dobry dobry humor

Dawkowanie: 3 razy po ~100mg w roznych odstepach + jeszcze raz 3x100mg :)

Personalia: 20 lat, okolo 70kg wagi

  • Gałka muszkatołowa
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Spodziewane fajerwerki, gotowość na miażdżącą bombę psychodeliczną i nocny trip, siostra w domu, pizga, bo grudzień. Ogólnie od rana pozytywnie i obiecująco.

Raport pisany tak na bieżąco jak tylko się dało xD

17;30

Właśnie wracam od dila, który wisiał mi przerobek . Z kushowym topkiem w kieszeni wsiadam w autobus; czeka mnie ciekawa noc.