Włochy: Pies turystów odnalazł w lesie ukrytą kokainę

Pies niemieckich turystów, niewyszkolony do poszukiwania narkotyków, odnalazł na włoskiej wyspie Elba pół kilograma ukrytej w lesie kokainy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Interia/PAP
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła

Odsłony

183

Pies niemieckich turystów, niewyszkolony do poszukiwania narkotyków, odnalazł na włoskiej wyspie Elba pół kilograma ukrytej w lesie kokainy. Czworonóg odkopał narkotyki, a jego właściciele zawiadomili karabinierów o znalezisku.

Do zdarzenia, opisanego w czwartek przez Ansę, doszło w rejonie miejscowości Capoliveri na wyspie w regionie Toskania. Na wycieczkę do lasu wybrało się tam dwoje niemieckich turystów z psem. W czasie tego spaceru ich czworonóg zaczął nagle kopać w ziemi. Robił to tak długo, aż dokopał się do dwóch paczek.

Turyści zainteresowani odkryciem zawiadomili karabinierów, którzy w pakunkach znaleźli pół kilograma kokainy. Według funkcjonariuszy ukryte w lesie narkotyki były przygotowane do rozprowadzenia wśród handlarzy.

Dzięki niezawodnemu węchowi psa wszczęto śledztwo w sprawie handlu narkotykami na Elbie.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Tripraport

Ciepły czerwcowy dzień, grupka znajomych, obce miasteczko

Na wstępie powiem, że nie był to mój pierwszy raz. Paliłam THC niejednokrotnie, często po przyjęciu z moim organizmem nie dzieje się absolutnie nic, czasem mam głupawkę lub substancja delikatnie mnie zmula. Nic specjalnego. To jednak był na tyle interesujący trip, iż postanowiłam go spisać. Czas określony jest bardzo ogólnie.

* * *

Był to słoneczny dzień czerwca. Półmetek wakacji - okresu imprez i wypadów ze znajomymi. Wraz z dobrymi kolegami wybrałam się pociągiem na darmowy koncert do miejscowości niedaleko miasta, w którym mieszkam.

  • Inne



Substancja: Wild dagga ( lion's tail )



Dagge paliłem wiele razy, ale w sumie tylko 2 razy udało mi się upalić tak, aby poczuć coś konkretniejszego. Oba te razy były po uwczesnym przypaleniu maryhuany. Paliłem zawsze same wysuszone kwiatki z lufki ( kręcenie batów z tego nie zdaje egzaminu ).


  • LSD-25
  • Pierwszy raz

stary rezerwat dębowy

A więc zaczęło się, piękna kwietniowa pogoda, wypożyczony pokój w akademiku służącym do kwaterunku studentów odbywających zajęcia terenowe. Nas kilku, zebranych by móc celebrować przejście przeze mnie 23 roku życia. Od dawna marzyłem o kwasie. Był on dla mnie mistyczną niewiadomą, substancją, która jako jedyna ciągnęła mnie do Siebie z mocą tysiąca uzależnień, niczym zakazany owoc Ewę. Jednakże nie chciałem przechodzić przez to sam. Zaprosiłem przyjaciół, trójka z nas zamierzała się oddać tej przyjemności.

  • Etanol (alkohol)
  • Katastrofa
  • Marihuana
  • Marihuana

nastawiałem sie do tego kilka dni, sam dzień podróży nie był jeden z najlepszych, od samego rana chodziem zdenerwowany, kumple tylko czekali żeby wypić makumbe i czekać.

Do dnia spożycia magicznego płynu "kakało" przygotowywalismy się kilka dni, musielismy zorganizować kilka namiotów żeby móc później iść spać spokojnie, nie ze strachem przypału. Wszystko działo się w poniedziałek, ale opiszę tagże dzień wcześniej.