Wjeżdżał w radiowozy, o mało nie potrącił policjanta, a przez okno samochodu wyrzucał marihuanę

Na ulicach Krakowa rozegrały się sceny niczym z filmowego pościgu. Wszystko za sprawą 31-letniego kierującego samochodem marki Seat Ibiza, którego lista przewinień jest wyjątkowo długa.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

iln24.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

264

Na ulicach Krakowa rozegrały się sceny niczym z filmowego pościgu. Wszystko za sprawą 31-letniego kierującego samochodem marki Seat Ibiza, którego lista przewinień jest wyjątkowo długa. Młody mężczyzna nie tylko nie zatrzymał się do policyjnej kontroli, o mało nie potrącił policjanta, wjeżdżał w nieoznakowane radiowozy. Na dodatek jechał samochodem mimo orzeczonego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych, a za kierownicę wsiadł będąc pod wpływem narkotyków oraz po spożyciu alkoholu. Ponadto młody mężczyzna odpowie za posiadanie znacznej ilości środków odurzających, w chwili zatrzymania miał przy sobie prawie 328 gram marihuany, które wcześniej próbował wyrzucić przez okno samochodu. Sąd zastosował wobec 31-latka areszt tymczasowy.

W miniony piątek, w godzinach wieczornych, na terenie Podgórza policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Przeciwko Życiu i Zdrowiu oraz Wydziału do walki z Przestępczością Narkotykową KMP w Krakowie prowadzili czynności operacyjne. Funkcjonariusze posiadali informacje, iż ulicami miasta przejeżdżać ma kierujący samochodem osobowym marki Seat Ibiza, który może być w posiadaniu znacznej ilości środków odurzających. Kiedy policjanci zauważyli, że po jednej z ulic na terenie Podgórza porusza się wytypowany pojazd natychmiast przystąpili do działania.

Funkcjonariusze dali kierującemu Seatem sygnał do zatrzymania, który ten zignorował i próbując ucieczki najechał na stojący nieopodal nieoznakowany radiowóz. Następnie 31-latek o mało nie potrącił próbującego go zatrzymać policjanta oraz bagatelizując polecenia wydawane przez kolejny patrol kontynuował jazdę. Kierujący Seatem zatrzymał się dopiero kiedy doprowadził do zderzenia z drugim radiowozem, w wyniku czego zjechał z drogi i uderzył w znak drogowy.

Jak się okazało zatrzymany mężczyzna zanim wsiadł za kierownicę spożywał alkohol, został poddany badaniu, które wykazało 0,2 promila alkoholu we krwi. Policjanci przebadali młodego mężczyznę również pod kątem obecności narkotyków, także to badanie dało wynik pozytywny i wskazało, że 31-latek znajduje się pod wpływem amfetaminy. Ponadto mężczyzna kierował samochodem marki Seat, mimo orzeczonego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Mężczyzna przed zatrzymaniem wyrzucał przez okno susz roślinny, który następnie zabezpieczono. Policjanci w wyniku przeszukania 31-latka oraz pojazdu, którym się poruszał ujawnili prawie 328 gram marihuany.

W samochodzie osobowym marki Seat Ibiza oprócz 31-latka znajdował się 17-letni pasażer. Mężczyźni zostali zatrzymani i przesłuchani. 17-latek ostatecznie został zwolniony i ma status świadka. Natomiast 31-latek odpowie karnie za szereg przewinień, których się dopuścił (m.in. niezatrzymanie do kontroli, stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym, kierowanie po wpływem narkotyków, posiadanie ich znacznej ilości). 24 sierpnia sąd zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowaniana okres trzech miesięcy. Grozi mu nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina
  • Oxazepam
  • Pozytywne przeżycie
  • Temazepam

Strych szeregowca, rodzice i starszy brat na dole. Dobry humor, trochę zestresowany.

Chodzę do pierwszej klasy liceum. Interesuję się światem. W przyszłości chciałbym reżyserować filmy fabularne. Substancje ,,psychoaktywne,, traktuję po części jako środek poszerzający moje poznanie a po części jako zwyczajną rozrywkę. Po prostu to lubię.

W zeszłym tygodniu w piątek poszedłem na przysługujący mi urlop olimpijski (przygotowuję się do rejonowego etapu olimpiady z wiedzy o filmie i komunikacji społecznej). Już gdy oddawałem wniosek o urlop wiedziałem, że chcę coś wtedy chlupnąć. Myślałem, że jak zazwyczaj w piątek walne z kumplem po 300mg kody i na tym się skończy...

  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Plan był prosty, raczej nic nie odbiegało drastycznie od tego co testowałem kilka razy w przeszłości. Mianowicie 675mg DXM, rozłożone na 3 równe dawki po 225mg, a także jakaś lufka filis, bądź dwie.
Zimowy ponury dzionek czwartego kwietnia, ni to wyjść na miasto bo pizga, ni polatać w plenerze. Zostało mieszkanie. Mieszkanie, które od prawie dwóch dekad jest ze mną przez większość mojego życia, które

  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Zawsze mam dystans i całkowity respekt do psychodelików. Wejdziesz raz i możesz nigdy nie wrócić. Do odważnych świat należy, więc wyrzuciłam strach w kąt i bardzo cieszyłam się na spontanicznego tripa! Ciekawość zżerała każdą mą cząstkę! Totalnie pozytywnie! Miejscówka fantastyczna - wolna, wielka chata! Towarzysze idealni - S i M - lecz niespodziewanie został z nami X ze swoim kumplem i przez to musiałam walczyć z demonami.

Napierw małe wyjaśnienie. Do punktu 4 pisałam, gdy byłam jeszcze w pełni "świadoma". Póżniej przelewałam na papier co mi ślina na język przyniosła. Starałam się wyrwać z galopujących myśli parę sensownych zdań aby kleiły się jakoś do kupy.

Raport napisany jest w oryginale, nie zmieniałam nic, więc z góry ostrzegam na składnię i takie tam ;)

* Jest moimi przemyśleniami parę dni po tripie.

 

 

                                                                                              Skrót wydarzeń - sobotnie popołudnie

 

  • 4-HO-MET
  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • Metoksetamina
  • Miks

Trip nieplanowany. Spotkałem się po długim czasie z moim bliskim przyjacielem i znajomym z liceum. Na pomysł zażycia tych substancji wpadliśmy niespodziewanie, przypadkowo pod wpływem alkoholu. Było to BARDZO głupie i nierozsądne , ale na szczęście nic nikomu się nie stało. Mieliśmy bardzo dobry humor i pozytywne nastroje więc myślę , że to nas uratowało… Wszystko wydarzyło się pewnego zimowego wieczoru...

 

 

Spotkałem się z moim przyjacielem (nazywanym dalej S.) oraz znajomym z liceum, z którym lubię spędzać czas (nazywanym dalej G.). W takim składzie już trochę imprezowaliśmy i zawsze było bardzo pozytywnie.

Wieczór miał byś z założenia wielką imprezką. Chcieliśmy wypić dużo alkoholu, powspominać stare czasy liceum i potem pójść do klubu pobawić się przy dobrym drum&bass.

Około godziny 21 usiedliśmy do wódki. Rozmowy, dobra muzyczka i cały czas wielkie uśmiechy na twarzach. Naprawdę świetnie się nam rozmawiało.