Wielka Brytania: Kokaina zamiast bananów. Przemyt wart 250 mln dolarów

Brytyjska policja przechwyciło ponad 2 tony kokainy o wartości 258 milionów dolarów. Narkotyki ukryto w skrzynkach po bananach, które przybyły do Europy z Kolumbii.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

164

Brytyjska policja przechwyciło ponad 2 tony kokainy o wartości 258 milionów dolarów. Narkotyki ukryto w skrzynkach po bananach, które przybyły do Europy z Kolumbii.

W północnym Londynie policja zatrzymała dziesięciu mężczyzn po tym, jak w porcie w Portsmouth znaleziono narkotyki.

2,3 tony kokainy przetransportowano do Wielkiej Brytanii w 41 skrzyniach. Deklarowano, że przesyłka zawiera banany.

Policja usunęła narkotyki, zanim skrzynie zostały dostarczone do strefy przemysłowej w Tottenham, gdzie uzbrojeni funkcjonariusze dokonali zatrzymania pięciu osób. Pozostałych pięciu mężczyzn zostało aresztowanych później.

Wszyscy zatrzymani mężczyźni, w wieku od 21 do 56 lat, pozostają w areszcie i zostali oskarżeni o import narkotyków.

Przejęta dostawa narkotyków była jedną z największych z historii Wielkiej Brytanii

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne

Zdarzyło się to kilka dni temu. Konkretnie trzynastego października, w

mieszkaniu osoby D (chciala zostac anonimowa a jest mi to dosc bliska

osoba). Z pozoru miało to być inicjacyjne grzybienie jej w konkretnej ilości

(40 sztuk). O ironio, chciałem z nią przy tym być wiedząc że mnie grzyby nie

czeszą w sposób znaczący. Nawet dzień

wcześniej wygłaszałem Mancie alias Lwu, że utarta kontroli nad grzybami to

raczej cecha osobowościowa niż coś dotyczące każdego i że mnie nigdy to nie

  • Tramadol

  • Dekstrometorfan
  • Pierwszy raz

Wieczór, dom za miastem. Ekipa dobrych znajomych i dwa pitbulle. Wszyscy lekko zmęczeni, ale i zrelaksowani. Jest 02.01.2020, za nami trzy dni iście hippisowskiego imprezowania, w towarzystwie psytrancowej muzyki, amfetaminy i pregabaliny, doprawionych nieznacznie wiadomym ziółkiem wątpliwej legalności.

Bohaterowie historii: ja, dwa pitbulle i trójka dobrych znajomych - Krzysiek (posiadacz ww. pitbulli, doświadczony w ćpaniu, pozostał trzeźwy), Maniek (wspólnie zaliczyliśmy tripa na kwasie, on oprócz tego też jakieś okazyjne psychodeliki), Anka (dziewczyna Krzyśka, równie doświadczona co on, fanka DXM).

Imiona oczywiście zmienione.

 

  • LSD-25
  • Tripraport

Miejsce to boom festival, nastawienie bardzo pozytywne, ciało i umysł przygotowane na przygodę

Zazwyczaj nie zapisuję trip-raportów, ale tym razem prowadziłem dziennik wyprawy, której częścią był boom festival. A branie LSD-25 jego ważnym dla mnie elementem. Jest to dobra okazja, żeby podzielić się swoimi przeżyciami. Sami oceńcie!

Zacznę od małego opisu skrótów, którymi posługiwałem się w tekście. Są to miejsca festiwalowe. Pojedyncze litery to moi znajomi.

DT- Dance temple, czyli główna scena festiwalu z muzyką psytrance. W nocy grany był hi-tech/full on/dark/progressive psytrance.

CG- Chillout Gardens.