08.06.2011
Jak wciągaliśmy, to już byliśmy nieźle zbakani, nie byłam pewna czy brać, bo nie wiedziałam jak to zadziała. Ale jeden z współćpaczy już tego próbował i polecał, więc lusterko poszło w ruch.
Godz ok. 19, jasno jeszcze było. Może 18:30.
Berno, Szwajcaria: Według danych opublikowanych w czasopiśmie Forensic Sciences Research , wdychanie kwiatów konopi z przewagą CBD nie wpływa na czas reakcji, koncentrację, równowagę, postrzeganie czasu ani inne umiejętności związane ze zdolnością prowadzenia pojazdów .
Berno, Szwajcaria: Według danych opublikowanych w czasopiśmie Forensic Sciences Research , wdychanie kwiatów konopi z przewagą CBD nie wpływa na czas reakcji, koncentrację, równowagę, postrzeganie czasu ani inne umiejętności związane ze zdolnością prowadzenia pojazdów .
Zespół szwajcarskich naukowców ocenił wpływ konopi z dominacją CBD (16,6% CBD i 0,9% THC) lub placebo na różne zdolności neurokognitywne i psychomotoryczne. Naukowcy zaobserwowali „brak objawów upośledzenia” i „brak znaczącego wpływu na zdolność prowadzenia pojazdów” u badanych, którzy wdychali papierosy z dominacją CBD.
Pomimo braku pogorszenia wydajności, kilka osób uzyskało pozytywny wynik testu na śladowe poziomy THC we krwi 45 minut po paleniu. Autorzy ostrzegają, że podwyższony poziom THC u badanych stanowiłby naruszenie pewnych przepisów dotyczących bezpieczeństwa ruchu drogowego , które kryminalizują działanie pojazdu mechanicznego z wykrywalnymi ilościami THC lub metabolitów THC w krwioobiegu kierowcy.
4 osoby brały to, co ja, dwie tylko jarały. Pokój w małym mieszkanku, muzyka z laptopa, na początku Carbon Based Lifeforms, później nie ogarniałam i puszczałam swoją na słuchawkach. Wczesny, jasny wieczór. Na początku nie byłam przekonana, ale jak zajarałam, to się wyluzowałam. Nawet nie byłam jakoś specjalnie podekscytowana. Po prostu wciągnęłam i dałam się ponieść. Świeciło ciepłe, wieczorne światło, bardzo ciepło było. Czasem wręcz zbyt duszno, zwłaszcza jak towarzysze zaczęli jarać fajki.
08.06.2011
Jak wciągaliśmy, to już byliśmy nieźle zbakani, nie byłam pewna czy brać, bo nie wiedziałam jak to zadziała. Ale jeden z współćpaczy już tego próbował i polecał, więc lusterko poszło w ruch.
Godz ok. 19, jasno jeszcze było. Może 18:30.
Jak na szałwię przystało- sprzyjające pod każdym względem :)
Cześć wam. Chcę dołączyć do neuro grona pisarzy i pisarek, to podzielę się z wami swoją wspomnieniową zupą z przeszłości :) Raporty czytam od dłuższego czasu i tak na dobrą sprawę z założeniem konta i spisaniem własnego ociągałam się aż po dziś dzień. Mam nadzieję, że się spodoba :)
na żywioł
TR z czasów moich pierwszych z psylocybiną doświadczeń, gdy niewiele przede mną ukazywała, była jeszcze płaska, oferowała jedynie kolorki, a szczytem psychodelicznego doświadczenia zdawało mi się być działanie dekstrometorfanu, które i w psylocybinie na siłę chciałem odnaleźć srogo dostając za to po dupie.
Godzina 13 w domu u koleżki. Dobre nastawienie, ładny dzień tylko troche zimno.
Set & Setting: Godzina 13 w domu u koleżki. Dobre nastawienie, ładny dzień tylko troche zimno.
Psychonauci: Ja czyli T. i koleżka M.
Ilość substancji: Metylokatynon w ilości, który powstaje po syntezie z 24 tabletek acataru(czyli po 12 na banie)
Doświadczenie: DXM(4x), MJ(15x), 4MMC(1x), bk- MDMA(1x), Pseudoefedryna(6x), Efedryna(1x), Amfetamina(1x) Benzydamina(1x), MDPV(1x), Metylokatynon(4x)