W.Brytania: W kuchni królowej znaleziono liście konopi indyjskich

W kuchni królowej w Pałacu Buckingham znaleziono liście konopi indyjskich - podała w poniedziałek telewizja BBC, powołując się na Scotland Yard

Anonim

Kategorie

Odsłony

3104


W kuchni królowej w Pałacu Buckingham znaleziono liście konopi indyjskich - podała w poniedziałek telewizja BBC, powołując się na Scotland Yard.

Policja przeszukała pałacową kuchnię w sobotę rano. Znaleziono niewielką ilość konopi indyjskich, którą zabrano w celu poddania ekspertyzie. Nie dokonano jednak żadnych zatrzymań i nie wiadomo, czy zostaną podjęte dalsze kroki w tej sprawie - poinformowała rzecznika Scotland Yardu.

Według źródeł w pałacu królewskim, rozgniewana Elżbieta II zażądała wszczęcia poszukiwań winowajcy. Pałac Buckingham odmówił jednak oficjalnego skomentowania odkrycia. Z konopi indyjskich produkuje się narkotyki - haszysz lub marihuanę.

Źródło info.onet.pl

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

expert (niezweryfikowany)

Pewnie leżały tam od czasów królowej Wiktori. Angole nie sprzątaja zbyt często.
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne
  • Kodeina
  • Pierwszy raz

mój dom, godzina 11.45, próbuje po raz pierwszy, ogólna ekscytacja nowym dla mnie wynalazkiem

Kilka dni wcześniej myślałem już o spróbowaniu kodeiny. Tego dnia kończyłem zajęcia dużo szybciej niż zwykle i postanowiłem zaopatrzyć się w paczuszkę antidolu. Pani w aptece bardzo miła, wymownie uśmiechnęła się gdy poprosiłem o lek. Zapłaciłem, wyszedłem i udałem sie prosto do domu.

11.20

  • 2C-T-2

Udało mi się pozyskać 2C-T2, byłem bardzo podniecony, że mogę spróbować tej substancji. Był piątek, wybrałem się z kumplem do pubu na imprezę techno. Muszę tutaj zaznaczyć, że pierwszy raz wybrałem się na taką imprezkę, do tej pory zazwyczaj obracałem się w metalowych klimatach. Warto także zanotować, że nigdy nie brałem ekstazy - prawdopodobnie dlatego, że nie wchodziłem w te klimaty, a poza tym nie jest ona popularna w moim mieście - tak więc była to moja pierwsza fenetylamina.

  • LSD-25






Wstęp


Uważam się za dość uduchowioną osobę, zawsze też fascynowały mnie psychodeliki.

Niemal "od zawsze" chciałem spróbować kwasa, w międzyczasie miałem styczność z

zielskiem (miłe), amfetaminą (niezbyt miłe) i ecstasy (dość miłe). Ale tak naprawdę,

naczywaszy się trip reportów, zawsze czekałem na okazję, by zjeść kwarka. I mimo,

że wszyscy mówili mi, jak potężna to rzecz, nic, kompletnie nic nie mogło w pełni

przygotować mnie na to, co przeżyłem.

  • 1P-LSD
  • Tripraport

Nie oczekiwałem, że zadziała co było zgubne ale o tym niżej. Ludzie w pewnym momencie po prostu popchneli mnie w złe myślenie.

Zacznę o tego co było w tym przypadku zlekceważeniem, mianowicie blottery wróciły do mnie po 3 miesiącach. Dałem je znajomemu ale nie miał okazji ani chęci na tripa więc zwrócił mi je z myślą "żeby się nie zmarnowały". Niestety wcześniej przeczytałem na jednym z podobnych forum, że listki po trzech miesiącach tracą wartość a te które miałem były w " Moim" posiadaniu ponad 4 miechy (z leżakowaniem u koleżki licząc). Z tą myślą bez zastanawienia załadowałem 1 listek...