Warszawa: przestępca został policjantem i woził narkotyki radiowozem

TVN24 informuje, że policjanci z Biura Spraw Wewnętrznych ustalili, że funkcjonariusz z Komendy Rejonowej Policji Warszawa IV przewoził narkotyki radiowozem.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

www.donald.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

95

TVN24 informuje, że policjanci z Biura Spraw Wewnętrznych ustalili, że funkcjonariusz z Komendy Rejonowej Policji Warszawa IV przewoził narkotyki radiowozem.

Śledczy ustalili, że mężczyzna pod naciskiem zorganizowanej grupy przestępczej miał wstąpić do policji.

- Miał dwa lata służby. Podejrzewamy, że został specjalnie skierowany do służby w policji przez szefów tej grupy - przekazała TVN24 jedna ze znających sprawę osób.

Policjanci z Biura Spraw Wewnętrznych Policji ustalili, że szajka specjalizowała się w produkcji, handlu i dystrybucji narkotyków. Pozyskali także dowody na to, że ich mundurowy kolega do transportu narkotyków wykorzystywał
radiowóz.

TVN24 nie otrzymała na razie żadnego komentarza od rzecznika policji. Ma być na to jeszcze za wcześnie, ponieważ akcja wciąż trwa:

- Jest a wcześnie, wciąż nie są zatrzymani wszyscy członkowie grupy - powiedział TVN24 rozmówca.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Lophophora williamsii (meskalina)
  • Peyotl
  • Peyotl

Siedem piguł (peyotlu) wielkości grochu.

Teraz czeka mnie zadanie specjalnie trudne: nie być fałszywie zrozumianym,
co przy wyjątkowym stanowisku, które muszę zająć w stosunku do peyotlu,
jest bardzo możliwe. Mogę być posądzony o to, że odsądziwszy od czci i
wiary wyżej opisane jady, chcę udowodnić, że jedynie godnym używania jest
jedynie ten czwarty i że uratowałem się od trzech nałogów przy pomocy oddania
się innemu. Ludzie są bardzo sceptyczni na ten temat i poniekąd mają rację.
Kiedy przy pomocy peyotlu przestałem zupełnie pić na czas dłuższy (około

  • Marihuana
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Z dala od ludzi, w wirujacych na wietrze płatkach śniegu. Nastrój pozytywny - no bo jarać będę, smucić sie mam?

 W lutym to było. Tak mnie naszło, żeby pójść do lasu i sie spalic. I oto co z tego wyszło - co prawda doznania spisałam niemal od razu, ale postanowiłam podzielić sie nimi dopiero teraz.

"Jaka była przyczyna tego stanu?

Chemia rzecz jasna, moja lub ta przeze mnie wprowadzona. Na chemii wszystko sie rozpoczyna i kończy, Ona jest językiem Boga.

W każdym razie ostatnio moje neuroprzekaźniki urządziły sobie imprezę techno, za DJ-a robi Guetta.

Muzyka pierwszorzedna, o dragi, szyte na miarę, dba mój własny mózg.

 

  • Bieluń dziędzierzawa

  • 2C-B

Wzielismy z H. i J. po 1,5 piguly /2CB/. Wlaczylo

sie nam lazenie. Poszlismy wiec wszyscy na zamek, byl oswietlony na

fioletowo. Lezelismy noca na mokrej trawie, patrzac w niebo, na

gwiazdy, swiatelka i nietoperze. J. nas rozsmieszal, opowiadajac

o promocjach w TV Shop /"rysiki!!!" "a teraz-uwaga!-dlugopis pisze

NA NIEBIESKO!!!"// Potem poszlismy na jakis cmentarz w lesie.

Wszystko bylo puste, pelne zakamarkow, jak z gry komputerowej.