W USA trwają prace nad szczepionkami przeciwko fentanylowi

Naukowcy w Stanach Zjednoczonych pracują nad szczepionkami przeciwko fentanylowi, jednej z najniebezpieczniejszych substancji narkotycznych. Nie mają działać profilaktycznie, chroniąc przez uzależnieniem, ale zapobiegać nawrotom u osób, które starają się zwalczyć uzależnienie.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

termedia.pl
Jacek Janik

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

72

Naukowcy w Stanach Zjednoczonych pracują nad szczepionkami przeciwko fentanylowi, jednej z najniebezpieczniejszych substancji narkotycznych. Nie mają działać profilaktycznie, chroniąc przez uzależnieniem, ale zapobiegać nawrotom u osób, które starają się zwalczyć uzależnienie.

Szczepionka odpowiedzią na amerykański kryzys opioidowy?

– Jeszcze w tym roku do fazy badań klinicznych mogą trafić dwa preparaty będące obiecującymi kandydatkami na szczepionki przeciwko fentanylowi – przekazał dr hab. Piotr Rzymski, prof. Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.

– Oba pomyślnie przeszły testy przedkliniczne na zwierzętach, prowadząc do wyprodukowania wysokiego miana przeciwciał przeciw temu opioidowi, i jest szansa, że w najbliższych miesiącach zaczną być badane na ludziach – dodał.

Z okazji Światowego Tygodnia Szczepień prof. Rzymski przypomina, że w ostatnim czasie, z uwagi na poważny kryzys opioidowy w Ameryce Północnej, nasiliły się prace nad szczepionkami, które mogłyby pomóc w walce z tą sytuacją.

– Szczepionki kojarzą nam się przede wszystkim z profilaktyką chorób zakaźnych; niekiedy można też usłyszeć o tzw. szczepionkach przeciwnowotworowych, które są preparatami mającymi ukierunkować układ odpornościowy do zwalczania nieprawidłowo zmienionych komórek. Natomiast szczepionka, która mogłaby pomagać w leczeniu uzależnień od substancji chemicznych, to zdecydowanie mniej znana koncepcja, a bardzo ciekawa i warta zainteresowania – ocenił specjalista.

Uzależnienia wyzwaniem dla zdrowia publicznego

Problem uzależnienia od substancji psychoaktywnych jest ogromnym wyzwaniem dla zdrowia publicznego. Najnowszy Światowy Raport Narkotykowy (World Drug Report) z danymi za rok 2020 pokazuje, że ok. 275 mln ludzi na świecie zażywało w tym okresie substancje psychoaktywne (wyłączając alkohol), z czego przynajmniej 36 mln było od nich uzależnionych. Najgorsza sytuacja była w Ameryce Północnej i Europie.

Pomysł wykorzystania szczepień do walki z uzależnieniami nie jest nowością. W fazie badań przedklinicznych z udziałem zwierząt była już kandydatka na szczepionkę przeciwko metamfetaminie, a preparaty przeciw kokainie i nikotynie doszły nawet do etapu badań klinicznych. Jednak naukowcy nie zdołali na razie wykazać ich wystarczającej skuteczności.

– U podstaw koncepcji szczepionek przeciwnarkotykowych leży wykorzystanie mechanizmów odporności, które normalnie służą do neutralizowania patogenów. Jednak w tym przypadku chodzi nam o ukierunkowanie działania tego układu do neutralizowania substancji chemicznych, nie wirusów czy bakterii – wyjaśnił prof. Rzymski.

– Sztuka polega na tym, żeby wywołać w organizmie produkcję przeciwciał, które będą rozpoznawać narkotyk, następnie wiązać go i w ten sposób uniemożliwiać jego przedostanie się przez barierę krew-mózg do ośrodkowego układu nerwowego, gdzie normalnie wywołuje swoje efekty euforyzujące – dodał.

To pierwszy z mechanizmów działania takich preparatów. Drugi, bezpośrednio z niego wynikający, polega zaś na jednoczesnym przyspieszaniu eliminacji szkodliwej substancji z organizmu wraz z moczem.

– Dzięki takiemu połączonemu działaniu szczepienie pomagałoby osobie uzależnionej w odstawieniu substancji – zwrócił uwagę Piotr Rzymski.

Jak działają takie szczepionki?

Zgodnie z definicją przeciwciała to białka wydzielane przez komórki układu immunologicznego mające zdolność do swoistego wiązania antygenów. W jaki więc sposób miałyby wiązać się do narkotyków, które – w przeciwieństwie do białek wirusów czy bakterii – antygenami nie są? Wiadomo przecież, że podanie samego narkotyku, np. fentanylu, nie aktywuje produkcji przeciwciał przeciw niemu.

– Substancje psychoaktywne to bardzo często tzw. hapteny, czyli związki o małej masie cząsteczkowej, które w odpowiednich warunkach, czyli w połączeniu z pewnymi białkami, mogą wywołać odpowiedź odpornościową przeciwko sobie. A kiedy już ją pierwszy raz wywołają, są rozpoznawane przez limfocyty nawet bez obecności tych białek – stwierdził ekspert z UMP.

Podsumowując, związanie substancji narkotycznej z odpowiednio dopasowanym białkiem może doprowadzić do wytworzenia przeciwciał przeciw niemu, ale także pamięci immunologicznej. Dzięki niej, jeżeli poziom przeciwciał po pewnym czasie zmniejszy się, to ich produkcja powinna zostać ponowiona, gdy osoba uzależniona, ale wcześniej zaszczepiona, sięgnie po narkotyk.

W badaniach przedklinicznych na szczurach testowana kandydatka na szczepionkę działała bardzo dobrze. Kiedy po 20 tygodniach od jej wstrzyknięcia gryzoniom podano fentanyl, zaobserwowano, że przeciwciała przeciw niemu skutecznie wiązały narkotyk i znacząco ograniczały jego docieranie do mózgu.

– Eksperymentalnie potwierdzono zaś, że fentanyl przestał wywierać efekt przeciwbólowy, co oznacza, że nie działał na receptory w mózgu. Efektu odurzającego też nie wywoływał, tak samo jak obniżenia pulsu, mniejszego wysycenia krwi tlenem, itd. Po prostu nie działał, bo został wcześniej przechwycony przez przeciwciała i nie docierał do mózgu – wyjaśnił prof. Rzymski. U testowanych zwierząt nie zaobserwowano też żadnych istotnych skutków ubocznych szczepienia.

Co ważne, w toku badań udowodniono również, że przeciwciała przeciw fentanylowi były wysoce specyficzne, czyli nie rozpoznawały żadnych innych związków, nawet opioidowych.

– A to istotne, ponieważ metadon – inny opioid – jest wykorzystywany w terapii uzależnień od np. heroiny, a także coraz częściej od samego fentanylu. Poza tym mamy wiele innych opioidów, także słabszych pod względem działania, jak kodeina czy loperamid, które odgrywają ważne role terapeutyczne. W kontrolowanych warunkach są bezpieczne i potrzebne. Nie chodzi więc o szczepionkę przeciwopioidową, ale wysoce specyficzną, ukierunkowaną jedynie na fentanyl i adresowaną do osób, które bezsprzecznie są ofiarami uzależnienia od niego – zaznaczył rozmówca.

Długa droga

Jeżeli szczepionki wejdą do badań klinicznych, będą musiały przejść ich wszystkie trzy fazy. Pierwszą i drugą na mniejszych grupach uczestników, które sprawdzą profil bezpieczeństwa preparatu, ustalą dawki i odstępy czasowe ich podawania, oraz ostatnią oceniającą skuteczność szczepionki we wspomaganiu terapii odwykowej z udziałem osób uzależnionych.

– Z różnych badań wynika, że ludzie uzależnieni od opioidów charakteryzują się bardzo wysokim stopniem nawrotów – podkreślił prof. Rzymski.

– Występują one nawet u 90 proc. tych, którzy próbują porzucić nałóg. I właśnie w tym aspekcie szczepionki mogłyby okazać się wielce pomocne: z nimi przyjęcie fentanylu przez osobę w okresie abstynencji nie prowadziłoby do wyzwolenia całej kaskady zdarzeń, które ponownie uruchamiają ciąg narkotykowy. Przyjęcie fentanylu nie dawałoby poczucia euforii, odurzenia, itd., ale też nie działałoby przeciwbólowo, co z kolei jest ważne w przypadku tych osób, które uzależniły się, stosując fentanyl do zwalczania dolegliwości zdrowotnych – zaznaczył ekspert.

– Pamiętajmy, że fentanyl, który jest w obrocie nielegalnym, to jedna strona problemu. Drugą jest jego nieodpowiedzialne stosowanie w medycynie i nadmierne jego przepisywanie przez lekarzy w USA – zauważył profesor.

Wyjaśnił, że założeniem tego niezwykle silnego opioidu było uśmierzanie bólu u pacjentów paliatywnych, jednak niektórzy medycy zaczęli go zalecać nawet przy bólach stawów czy w leczeniu bólu pooperacyjnego, a skutki tego są dramatyczne.

– To nie był lek opracowywany z myślą o pacjentach innych niż ci w stanie terminalnym. To zbyt niebezpieczny związek. W przeciwieństwie do większości szczepionek ta opracowywana ma pomagać leczyć, a nie zapobiegać. To potencjalne bardzo cenne narzędzie. Warto, abyśmy takie mieli w kontekście coraz większej liczby alarmujących sygnałów o uzależnieniu od fentanylu. Także w Polsce – podkreślił naukowiec z UMP.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Tripraport

Długo wyczekiwany dzień przez nas wszystkich, nastawienie jak najbardziej pozytywne

Ten dzień był wyczekiwany długo przez nas wszystkich, zacznę od nazewnictwa. Ja jestem K. byli ze mną D. mój dobry przyjaciel, M. tak samo dobry przyjaciel i F. mój najlepszy kuzyn. Jakoś około rok temu razem z D rozmawialiśmy o LSD, że napewno chcielibyśmy tego spróbować, ale się nam nie śpieszy. Po kilku miesiącach stwierdziliśmy, że jednak chcemy spróbować szybciej, moim podejściem na początku sterowała jedynie ciekawość, jak u każdego. D jako pierwszy zaczął więcej czytać o psychodelikach, często mi o tym opowiadał, choć nie wykazywałem większego zainteresowania, do czasu.

  • Ruta stepowa

Zmielone nasiona ruty stepowej (Peganum harmala) zalać trzykrotną

iloscią 3% roztworu kwasu octowego (30g/dm3). Nasiona pęcznieją formując

zbitą masę która odsącza się po 2-3 dniach naciągania, i jeszcze raz

zalewa rozcieńczonym kw. octowym, tym razem dwukrotną iloscią. Nasiona

należy dokładnie rozgnieść w roztworze a nastepnie odsączyć i wycisnąć.




  • Grzyby halucynogenne
  • Retrospekcja

Z grzybami zacząłem ostrożnie - pierwszy raz w łóżku swoim własnym - spożyłem jedenaście bo właśnie tyle udało mi się uzbierać za pierwszym razem - dobra polska marka grzybków rosnących na bajecznie ulokowanej łące w południowej części naszego państewka. Czekając na wejście zaaplikowałem dousznie dźwięki synchronizujące półkule czerepu. Po pewnym czasie zacząłem odpływać w sen więc nie byłem do końca pewien czy to co dzieje się pod moimi powiekami to sprawka grzybków czy Morfeusza. W każdym razie rakieta zaczęła startować toteż postanowiłem wyskoczyć na ulicę.

  • Alprazolam
  • Etanol (alkohol)
  • Katastrofa
  • Marihuana
  • Marihuana

Miałem całkiem udany dzień. Mieszkam z bratem i jednym koleżką, który bardzo lubi maryśkę. Ten drugi namówił mnie, żeby spróbował nowego sortu ganji, którego niedawno kupił. Myślałem, żeby tego nie robić, bo zażyłem już karmelka, ale potem powiedziałem sobie, że raz się żyje. Całe zdarzenie miało miejsce wieczorem, w naszym mieszkaniu. Puściliśmy muzykę, która z początku była przyjemna, ale później to się zmieniło. Tripowałem z bratem i jego koleżką. Byłem zrelaksowany i nic za bardzo mnie nie dręczyło.

Ten dzień uchodził do przeszłości, więc pomyślałem, że zarzucę sobie karmelka z THC i posłucham sobie ulubionych nutek, które zaprawią mnie do pięknych wizji sennych. Nagle do mieszkania wpada koleżka i rozmawia z moim bratem o tym, że trzeba dziś spróbować tego Green Cracku, który został zakupiony jakiś czas temu, ale w sumie to nie tak dawno temu. Wbija do mojego pokoju i pyta sie czy będę z nimi jarał. Ja nieco zaskoczony i podjarany, mówię że jeszcze jak, jak najbardziej.