W USA rozbito grupę lekarzy. Hurtowo przepisywali opioidy

Policjanci zatrzymali w Nowym Jorku grupę 10 osób, która wprowadzała na czarny rynek silne leki przeciwbólowe. Wśród zatrzymanych jest pięciu lekarzy. Hurtowo wypisywali oni recepty na opioidy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita
p.mal

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

221

Policjanci zatrzymali w Nowym Jorku grupę 10 osób, która wprowadzała na czarny rynek silne leki przeciwbólowe. Wśród zatrzymanych jest pięciu lekarzy. Hurtowo wypisywali oni recepty na opioidy.

Podczas śledztwa ustalono, że przez 6 lat grupa wprowadziła na rynek ponad 8,5 mln tabletek.

Wśród zatrzymanych, oprócz lekarzy, są także inni pracownicy sektora medycznego.

Śledczy dotarli do członków grupy dzięki osobom, które były uzależnione od opioidów. Przeprowadzona analiza wykazała, że masowo korzystali oni z wizyt u jednego z lekarzy. Mężczyzna przyjmował pacjentów także po godzinach pracy.

Osoby uzależnione od narkotycznych tabletek niepokoiły sąsiadów i dzwoniły na numer alarmowy, gdy nie mogły spotkać się z lekarzem zamieszanym w cały proceder.

Osoby zatrzymane usłyszały zarzuty stworzenia nielegalnego biznesu w opartego na receptach na opioidy. Na swoim biznesie grupa miała zarobić około 6 mln dolarów. Zdaniem policji ich działanie doprowadziło do śmierci co najmniej 7 osób.

Z opublikowanych przez Narodowy Instytut do spraw Narkomanii danych wynika, że na 72 tys. ofiar przedawkowania w 2017 roku, 49 tys. stanowiły osoby, które przedawkowały opioidy.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Mieszanki "ziołowe"

Pozytywnie, ciepły, letni dzień, ogromna ciekawość, ustronne miejsce

Był ciepły, letni dzień. Kolega (będę go określać K.) zaproponował mi nowy towar. Nie wiedziałam dokładnie co to jest i jak działa. Byłam ciekawa... "sprawdzę, jak jakieś gówno to przestanę palić". Okazało się, że to był dopalacz. Jaki? Dokładnie nie wiem, prawdopodobnie Mocarz.

 

  • Marihuana
  • Tripraport

Już od dłuższego czasu się zastanawiałam czy mam to napisać a jeśli tak to jak ująć to w słowa aby dało się to jako tako zrozumieć. Zamknęłam się w sypialni ze słuchawkami na uszach. I zaczęłam pisać....

  W sylwestra się wszystko zaczęło.

 Wiem że czasem jestem roztrzepana, taka z nie ograniętymi myślami, które biegają po przedpokoju mojej głowy, zaglądając do napotkanych pokoi z pytaniem czy tu pasują w danym momencie ( bądź na stałe ) czy też nie i biegną dalej. Trudno to wyjaśnić, jestem jaka jestem, jeśli mnie taką akceptujesz to cieszę się bardzo, jeśli nie to tam są drzwi, jest wiele ludzi do spotkania na życiowym parkingu.

   Nie zawsze tak było, dostałam porządną lekcję aby się tego "nauczyć". Ale mniejsza o to, zbyt osobiste.

  • Pierwszy raz
  • Szałwia Wieszcza

Las...koniec lata, zwykły dzień, wycieczka rowerowa... Bardzo długo przygotowywałam się na to wydarzenie... Oczekiwań nie miałam żadnych, po prostu chciałam zobaczyć co "Ona" ma mi do pokazania .

Koniec lata, godzina 13, wraz z kolega postanowiliśmy udać się na przejażdżkę do oddalonego o 30 km lasu. Po namyśle stwierdziliśmy, ze oprócz rowerów weźmiemy ze sobą jeszcze nasza przyjaciółkę Salvię, która od kilku miesięcy leżała w szafie i nikt nigdy jej jeszcze nigdzie nie zabrał.

Na miejscu byliśmy około 15 i tam tez postanowiłam po raz pierwszy skosztować tej ambrozji.

  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Popołudnie, idziemy z moją lubą do marketu zrobić zakupy na weekend. Proszę ją odrazu, żeby wstąpiła do apteki i kupiła za mnie Tantum Rosę ze względu na przeznaczenie tej substancji, wole żeby ona ją kupiła. Od tego momentu do końca tripa z częstotliwością mniej więcej raz na 2-3 h otrzymuję jakiś prześmieszny komentarz typu “Nie tędy droga, nie ten otwór” itp. Planuję zarzucić 2 saszetki, ale 3 biorę “na zaś”. Jak się okazało, nie było Tantum Rosa, ale zagraniczny zamiennik “Rosalgin”, bodajże z hiszpanii. Skład identyczny.