W Las Vegas powstanie największy na świecie sklep z marihuaną

...a otworzą go Indianie z plemienia Pajutów :)

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Fakty Konopne

Grafika

Odsłony

156

Zaledwie cztery miesiące po legalizacji marihuany do celów rekreacyjnych, w Las Vegas (stan Nevada) planowane jest otwarcie największego na świecie sklepu z marihuaną.

Największy na świecie sklep z marihuaną ma zostać otwarty przez plemię Paiute, będzie on działał 24 godziny na dobę i oferował będzie klientom możliwość zakupu w systemie drive-thru.

Dzięki niezależnej suwerenności na obszarach plemiennych i zatwierdzeniu ustawy SB 375, plemiona w Nevadzie mogą uczestniczy w rozwoju przemysłu konopnego, dzięki czemu rdzenni Amerykanie mają wyjątkową okazję do stworzenia wielu miejsc pracy w branży legalnych konopi.

Przed zatwierdzeniem ustawy 32 plemiona otrzymywały bardzo zniechęcające wiadomości od urzędników z Departamentu Spraw Wewnętrznych. Egzekutorzy prawa zagrozili plemionom, że prowadzone będą naloty federalne na plemiona, jeśli wejdą one do branży legalnych konopi.

Po setkach lat bezpodstawnego prześladowania, tubylcze wspólnoty w Nevadzie postanowiły walczyć o swoje. Pomimo zagrożeń ze strony władz federalnych, Las Vegas Paiute Tribe oficjalnie otworzy w śródmieściu Las Vegas to, co nazywa “największym sklepem z marihuaną na Ziemi.”

Jak podaje Fox KVVU, Las Vegas Paiute Tribe otworzy w tym tygodniu NUWU Cannabis Marketplace, który będzie otwarty 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu.

Ze względu na to, że Cannabis Marketplace znajduje się na działce o powierzchni prawie 12 hektarów, uznawanej za teren plemienia Paiute, NUWU nie podlega tym samym przepisom stanowym, co inne sklepy z marihuaną w stanie Nevada. Ale Benny Tso, szef plemienia Paiute twierdzi, że ich sklep będzie działał w tam samo jak każdy inny sklep z konopiami indyjskimi.

Klienci w NUWI będą mieli do wyboru dokładnie te same produkty i będą podlegali tym samym stawkom podatkowym, co klienci w innych sklepach z marihuaną w okolicy, ale zamiast wysyłać zyski do stanowych kas oszczędnościowych, dodatkowe zyski będą przeznaczane na programy finansowe, takie jak usługi zdrowotne dla plemienia Paiute.

“Obecnie kupujemy produkty do naszego sklepu. Kupiliśmy już [odmiany przyp.red.] Willie’s Reserve i Skywalker OG.” – powiedział Benny Tso.

Obecnie sklep otwarty jest przez pięć dni w tygodniu i nie można w nim jeszcze nabyć suszu, ale już można zobaczyć jak będzie wyglądał największy na świecie sklep z marihuaną.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 1P-LSD
  • Pierwszy raz

Nie wiem czego oczekiwać, pozytywne nastawienie na dobre przeżycie(?), załatwiony kumpel do tripsitu. Pogoda średnia - zachmurzone i mokre, ale nie pada.

Był to mój pierwszy raz z jakimikolwiek psychotropami i tak zlansował mi mózg, że nie mam słów.

 

Zacznijmy od początku, godzina koło 13. Wyjeżdżamy z kumplem spod centrum handlowego gdzie kupiliśmy sobie ulubioną potrawę na później - gdybym zgłodniał. Kurczak w specyficznym, dość kwaśnym sosie. Kolega prowadzi. Jedziemy gdzieś nad pobliskie jezioro. Wkładam karton pod język.

T: 0:00 - godz. 13

Jedziemy nad jezioro. Nic szczególnego. Trzymam karton bez smaku pod językiem. Czekam aż coś się wydarzy.

T: 0:10

  • 4-HO-MET
  • Pozytywne przeżycie

Ciemny pokój, grudniowa noc, ambient z głośników.

 

  • Grzyby halucynogenne

13.10.2007

Na początek powiem, że historia jest niepełna, nie jestem w stanie sobie przypomnieć dokładnie wielu szczegółów z rozmowy i przytoczę tutaj najlepsze sytuacje i miejsca z podróży.
Kolega zwany dalej Michał, załatwił 120 grzybków. Umówiliśmy się wstępnie na godzinę 10 kolejnego dnia.

Trip

  • Mieszanki "ziołowe"
  • Tripraport

A różne bywały...

Wdech.... Wydech.... Wdech.... No dobra. Jestem już gotowy. Stoimy z Kleofasem jak zwykle oparci o drzewa. Pogoda jest w sam raz. Miejscówka wolna od niemalże wszelkich człowieczych dzieł (prócz telefonów, lufki... no i całej reszty...). Więc można nabijać. Mix bliżej nieznanych składników (choć producent przekonuje, że są to ekstrakty roślinne, wyłącznie naturalny bajer) twardo osiada we wnętrzu przyjemnie chłodnego szkiełka... Zakrywam wylot dłonią przed wiatrem, trochę się męczę z odpaleniem... Pierwszy buch.... O jaaaaa. Dochodzę do ciekawych wniosków.... Jakich?

randomness