W bagażu 12-latka znaleziono sto kilogramów narkotyków. Wracał z rodziną z Jamajki

Kanadyjscy strażnicy graniczni zatrzymali małżeństwo, które próbowało przemycić do kraju znaczne ilości narkotyków. Towar został ukryty w bagażu ich dziecka, z którym wracali z wakacji.

Kanadyjscy strażnicy graniczni zatrzymali małżeństwo, które próbowało przemycić do kraju znaczne ilości narkotyków. Towar został ukryty w bagażu ich dziecka, z którym wracali z wakacji.

Do ujawnienia przemytu na dużą skalę doszło 7 lutego na lotnisku Pearson (Toronto, Kanada). Podczas standardowej procedury sprawdzania bagażu funkcjonariusze Kanadyjskiej Agencji Służb Granicznych odkryli podejrzaną przesyłkę w bagażu 12-latka podróżującego z rodzicami i 10-letnim bratem.

Celnicy zajrzeli do środka bagażu i oniemieli. Wewnątrz bagażu znajdowały się ogromne ilości narkotyków: 93 kilogramy marihuany, blisko 8 kilogramów kokainy i 218 gramów haszyszu. Rodzice 12-latka usłyszeli zarzuty przemytu narkotyków na dużą skalę. Jak ustalono, rodzinka mieszkająca w Brampton wracała z urlopu na Jamajce.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Tripraport

Rzecz działa się na imprezie urodzinowej kolegi, także nastawienie bardzo dobre. Liczyłem na jakiś grubszy lot ale się przeliczyłem :)

Czuję się jakbym zapominał słów w języku polskim. A jeśli w polskim to pewnie w jakimkolwiek innym tymbardziej. Trochę jakbym wracał, cofał się w rozwoju do dzieciństwa. Niewinnego przekręcania, pacholęcego słowotwórstwa. Kurwa mać, nie było mi do śmiechu. Czułem się jakbym z minuty na minutę coraz bardziej głupiał. Myśli rozjeżdżają się we wszystkie strony, przekraczam wcześniej nie zdobyte przeszkody, choć chyba tego nie chcę. Starczy. Już bardziej czuję niż myślę. A czuję że jest grubo bo nawet nie umiem podnieść dobrze głowy.

  • 25C-NBOMe
  • Pierwszy raz

Na początku dodam, że jest to mój pierwszy trip, który tutaj umieszczam oraz, że w niektórych momentach mam tzw. flashe, jednak postaram się opisać wszystko, jak najdokładniej mi się uda.

Jest piątek, umówiłem się z K. że tym razem on pilnuje mnie, gdyż nie wiadomo jaką formę tripa przyjmę. Przyjmuję kartonik bliżej znany mi jako 25C-Nbome na dziąsło, jest godzina ok. 16:40. Po upływie 20-25 minut czuję jak powoli zaczyna mi się pojawiać uśmiech na twarzy oraz przechodzą mnie prądy ciepła.

  • Heimia salicifolia

...tak oto śpiewał w refrenie wykonawca krajowy bodajże w latach 80 XX wieku. Ale chyba tylko na zasadzie prekognicji ogólnej przeczuwać mógł ,że tak trafnie opisze mój stan czyli :


subst: sun opener (heima s.)


ilość: ok. ponad gram (tłusty gibon)-uwaga! przy kręceniu trudności bo materiał włóknisty


doświadczenie: mnich/złodziej poziomu piątego ;),


s&s:niewiara (czyni cuda).




  • Bieluń dziędzierzawa

Cóż, właściwie to ten trip nie był w sumie wcześniej planowany, tak się jakoś złożyło, że wybrałem się z kumplem [kovens - greetz :PP ] po nasionka Ipomoea violacea do centrum handlowego [hmm `ttw dom i ogrod`].


Wyposażenie - w sumie mieliśmy ze sobą jedynie litr yerby i browara :) Tak w sumie od niechcenia zabrałem też ze sobą paczkę bielunia [datura faustousa], w sumie nie zamierzając tego wcinać.